Akcent ZOO. Ludzie martwią się o misia

(jsz)
Ludzie martwią się o misia
Ludzie martwią się o misia Wojciech Wojtkielewicz
Jest wiosna, Grześ już się przechadza, a jego towarzyszki Joli nie widać. Czy z niedźwiedzicą wszystko jest w porządku? - pyta nasza Czytelniczka.

Kobieta była ostatnio w białostockim zoo. Zaniepokoiła się, że zamiast dwóch niedźwiedzi, zobaczyła tylko jednego. Miasto zapewnia, że nie ma powodów do obaw i oba misie czują się znakomicie. Co więcej, okazało się, że to właśnie przechadzającą się Joli widziała nasza Czytelniczka. Grześ z kolei odpoczywa zamknięty.

- Niedźwiedź nie spał zimą, natomiast Joli tak - wyjaśnia Andrzej Karolski, dyrektor departamentu ochrony środowiska, pod który podlega zoo. - Dlatego Grzesia zamknęliśmy, a Joli już się przechadza. Niedźwiedzica jest w doskonalej kondycji. Cieszy się z wybiegu i nie chce nawet chować się w gawrze.

Zamknięcie Grzesia ma jeszcze jeden cel. Trzeba dać Joli czas, by zostawiła na terenie wybiegu swój zapach. Inaczej samiec mógłby pomyśleć, że to on jest gospodarzem, co wywołałoby konflikt między zwierzętami. Ale i Grześ wkrótce wstanie.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga

to jest Jola czy Joli jak Angelina Jolie ?

z
zoofil

ta w dobrej kondycji...jak on śpi zgarowany

j
ja

fajne misie . Dbajcie o nie jak trzeba. A nawet i lepiej !

m
marek

Nie tyle ludzie co jedna ludzia.

Dodaj ogłoszenie