Adam Zdanowicz spadł z 7-metrowego roweru! Rekord Guinnessa został jednak pobity (zdjęcia, wideo)

Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
Nieudana prezentacja konstrukcji Adama Zdanowicza. Mikołaj spadł 7-metrowego roweru! Wojciech Wojtkielewicz
Wypadkiem zakończyła się prezentacja najwyższego roweru świata. Twórca niezwykłej konstrukcji spadł z 7-metrowej wysokości.

Białostocki twórca rowerów customowych Adam Zdanowicz chciał udowodnić, że Polacy niczym nie ustępują kolegom z zachodu i pobić dotychczasowy, ustanowiony w USA rekord Guinnessa w wysokości roweru. Wynosił on 6,15 m.

Białostoczanin wraz z uczniami SP nr 43 w Białymstoku zbudował aż 7 metrową konstrukcję w kształcie choinki.

W poniedziałek (21.12) na "próbę bicia rekordu Guinnessa" na Stadionie Miejskim w Białymstoku zaproszono media. Aby był ważny, na rowerze trzeba było przejechać minimum 100 metrów siedząc na jego szczycie.

Zdanowicz w przebraniu Mikołaja wspiął się na szczyt i ruszył przed siebie. Niestety, po kilku metrach, mająca zabezpieczać przejazd linka nie spełniła wystarczająco swojej funkcji, a Zdanowicz razem z pojazdem runął na ziemię. Pogotowie zabrało mężczyznę do szpitala. Na miejscu pojawiła się też policja.

- To był pewnie zbieg kilku okoliczności. Z jednej strony może tam u góry był jakiś większy podmuch wiatru. A z drugiej, chyba coś stało się z łańcuchem i Adam nie mógł jechać do przodu - mówi Andrzej Parafiniuk z Fundacji Unitalent Grupy Unibep.

Adam Zdanowicz trafił do USK. Tomografia nie wykazała żadnych niepokojących wyników.

- Prawdopodobnie jeszcze dziś Adam zostanie wypisany do domu - informuje Parafiniuk.

Rekord jednak pobity

Okazuje się, że dwie godziny przed oficjalną, medialną próbą bicia rekordu, na parkingu Stadionu Miejskiego odbył się przejazd próbny.

- Było dwóch oficjalnych świadków - policjant i samorządowiec. Był też geodeta, który mierzył dokładnie odległości i wysokości. Wszystko zostało więc spełnione i sfilmowane od początku do końca. Od strony formalnej rekord został pobity - przyznaje Parafiniuk.

Zobacz też: W Białymstoku powstanie najwyższy rower na świecie. Wraz z uczniami SP 43 buduje go Adam Zdanowicz (zdjęcia)

Najwyższy rower na świecie

Pomysł na stworzenie najwyższego roweru na świecie narodził się po tym, jak do Szkoły Podstawowej nr 43, przy której działa miasteczko ruchu drogowego, Urząd Miejski w Białymstoku przekazał ponad 60 rowerów, które trafiły z ulic do Biura Rzeczy Znalezionych.

Część z nich nadawała się do jazdy, inne wymagały wizyty w serwisie. Jednak było też sporo takich, które były tak mocno zużyte, że trzeba było poddać je recyklingowi.

Dowiedział się o tym Adam Zdanowicz, podlaski twórca rowerów customowych. Skontaktował się z dyrektorem szkoły Andrzejem Danilukiem i podczas rozmowy wpadł na pomysł recyklingu tych rowerów. Postanowił zbudować z nich najwyższy rower na świecie. Pomagali mu w tym uczniowie SP 43.

Spotkań z uczniami było kilka. Dzieci z rodzicami szlifowały ramy rowerowe, a potem je malowały. Uczyły się przy tym zarówno pracy zespołowej, jak i prac manualnych.

Kim jest Adam Zdanowicz?

Adam Zdanowicz na co dzień projektuje i konstruuje unikalne rowery. Jego niezwykłe, powstające w Białymstoku jednoślady, cieszą się sporą popularnością wśród polskich i światowych gwiazd. Jeżdżą nimi m.in. Tomasz Frankowski, Michał Szpak, Aleksander Milwiw-Baron z Afromental, a nawet słynny Slash, gitarzysta grupy Guns'n'Roses.

Na swoim koncie ma wiele nagród, m.in. rowerowego Oscara za zbudowanie 90-kilogramowego elektrycznego jednośladu w kolorze 24-karatowego złota.

- Zależy mi na tym, by udowadniać, że z niczego można stworzyć coś wielkiego. W końcu swój pierwszy rower wykonałem w piwnicy w bloku, a dzisiaj, po kilku latach, prowadzę największą pracownię projektowo-wykonawczą rowerów customowych w Europie. Chcę aby młodzi ludzie dostrzegli potencjał, który drzemie w Podlaskiem i w Białymstoku. Mają bowiem realny wpływ na kształtowanie swoich perspektyw - tu niczego im nie brakuje - przyznaje białostoczanin.

Zdanowicz tworzy swoje dzieła pod marką Mad Bicycles.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ci co mieli koszmarny wypadek- leżą na Komunalnym.

G
Gość

Zdecydujcie się!!!

Miał koszmarny wypadek czy tryska humorem???

J
Jorguś

Mie zawsze godali - z graczkow przidom płaczki!

G
Gość

Trzeba było dospawać kółka (takie jak stosuje się małym dzieciom)

G
Gość

Faktycznie,trzeba mieć coś nie tak 'pod sufitem",żeby takie eksperymenty robić kosztem własnego zdrowia(lub życia...) Żeby miało to jakieś przełożenie na przydatność do czegokolwiek...ma szczęście że żyje i nie jest inwalidą...

S
Srututu
21 grudnia, 18:54, Wiatiernyj:

Rozumiem konstruowania nawet dziwacznych ale normalnie jeżdżących rowerów dziwactwo w postaci straszydła na kółkach ma się nijak do tego trendu - trzeba być nawiedzonym pajacem, żeby niestabilne konstrukcyjnie dziwadło używać do bicia pseudo-rekordu. Niech burak dziękuje Bogu, że nie rozbił swego durnego łba i nie zrobił z siebie kaleki na kilkadziesiąt lat. Kompletnie nieodpowiedzialny burak.

Przecież narażał tylko i wyłącznie swoje zdrowie. Nic nam do tego. A rekord został pobity. Wypadek miał miejsce przy "medialnym" przejeździe.

G
Gość
21 grudnia, 17:50, Icek rebe:

Szkoda, że nie walnął durnym łbem o beton - bicie idioto-rekordu przy pomocy idioto-pseudo-roweru to ma być rewelacja ... DNO !!!

Zrobił Tobie krzywdę tym biciem rekordu? Sam zrobił rower i sam podjął to ryzyko. Gwoli ścisłości to "walnął łbem o beton". Zawiść ludzi, którzy nic nie osiągnęli jest straszna.

I
Icek rebe

Szkoda, że nie walnął durnym łbem o beton - bicie idioto-rekordu przy pomocy idioto-pseudo-roweru to ma być rewelacja ... DNO !!!

G
Gość
21 grudnia, 14:26, Gość:

"(...)Zdanowicz razem z pojazdem runą na ziemię" Już runęli czy Adam sam runął?

Zdrowia, oby chłopakowi nic poważnego się nie stało. Wyglądało to strasznie.

Poziom języka polskiego, którym posługują się dziennikarze "Porannego", jak zwykle na najwyższym poziomie...:p

G
Gość

"(...)Zdanowicz razem z pojazdem runą na ziemię" Już runęli czy Adam sam runął?

Zdrowia, oby chłopakowi nic poważnego się nie stało. Wyglądało to strasznie.

Dodaj ogłoszenie