13-letni Sebastian zmarł na miejscu.Biegł na 800 metrów. Prokurator umorzył śledztwo.

(mw)
To zdjęcie nasz fotoreporter zrobił w dniu tragedii.
To zdjęcie nasz fotoreporter zrobił w dniu tragedii. Fot. Anatol Chomicz
Sebastian wystartował w szkolnych zawodach w biegu na 800 metrów. Szkoła zorganizowała je nad zalewem w pobliżu Gródka. Nagle zasłabł i upadł na murawę. Nauczyciele zaczęli reanimować chłopca

Na miejsce przyleciał śmigłowiec. Jednak lekarzom nie udało się go uratować. Zmarł. To było 18 września.

Dzisiaj Prokuratura Rejonowa w Białymstoku umorzyła śledztwo w tej sprawie. Śledczy nie doszukali się bowiem znamion przestępstwa.

- Przed zawodami chłopiec nie zgłaszał nikomu żadnych dolegliwości. Nic nie wskazywało, że źle się czuł. Nie było też żadnych przeciwwskazań do dopuszczenia go do zawodów, czy też do podejmowania wysiłku fizycznego - wyjaśnia Urszula Sieńczyło, szefowa białostockiej prokuratury rejonowej.

Sekcja zwłok nie dała śledczym odpowiedzi, dlaczego 13-latek zmarł. Dopiero badania histopatologiczne wykazały, że przyczyną śmierci Sebastiana była ostra niewydolność mięśnia sercowego.

Okazało się też, że już wcześniej Sebastian miał problemy ze zdrowiem. Podczas upałów, dwa lata temu, chłopiec stracił przytomność, gdy jeździł rowerem. Trafił do szpitala. Ale lekarze nie stwierdzili wówczas żadnej wady serca.

Sytuacja powtórzyła się i w ostatnie wakacje. Sebastian dostał duszności. Znów trafił na oddział kardiologii. Lekarze zdiagnozowali wtedy duszności, szmer oddechowy. Chłopiec skarżył się też na ból w klatce piersiowej. Jednak po kilku dniach jego stan się poprawił i 13-latek wrócił do domu.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ALICJA
ZACZNIJMY OD SZKÓŁ, GDZIE SA PIELĘGNIARKI... PÓŻNIEJ LEKARZE RODZINNNI. KONIECZNE BADANIA EKG I NAJWAŻNIEJSZE ZMIERZENIE CIŚNIENIA, BO RZECZYWIŚCIE BARDZO MLODZI 13-15 LATKOWIE MAJA NADCISNIENIE!!! I WCALE NIE SA OTYLI, WRĘCZ CHUDZI. I TO MNIE NAJBARDZIEJ SZOKUJE ŻE U TAKICH MŁODYCH NIE SPRAWDZA SIĘ POMIARU CIŚNIENIA, A JEDNAK SA ZAGROŻENI TYM CHOLERSTWEM. A POTEM JEST NIEWYDOLNOŚĆ SERCA, NEREK ITD. WSZYSTKO LEŻY W RĘCACH LEKARZY PIERWSZEGO KONTAKTU CZYLI RODZINNYCH. MUSZĄ BADAĆ SZCZEGÓLNIE CIŚNIENIE U MŁODYCH LUDZI. TO JEST ZWIĄZANE Z DOJRZEWANIEM I HORMONAMI W TYM WIEKU.... ALE JAK RODZIC WIE ŻE TAK JEST Z SYNEM, TO STARA SIE DO SPECJALISTY KARDIOLOGA DOTRZEĆ ABY TO WYBADAĆ. cORAZ WIĘCEJ JEST NIEPOTRZEBNYCH ŚMIERCI MLODZIUTKICH LUDZI...
G
Gość
U mojego syna też wykryto nadciśnienie złośliwe zupełnie przypadkiem , przedtem leczony był w DSK na oddziale kardiologicznym . leżał w szpitalu , bóle w klatce piersiowej ... nic nie zdiagnozowano ( po kilku miesiącach powstało nadciśnienie u 15 latka nie wiadomo z jakiej przyczyny ?! Na szczęście został zwolniony z lekcji WF u nie wiem jakby się to skończyło gdyby ćwiczył !!!!
G
Gość
prponuje nowa sejmowa komisje sledcza.
r
rr
.A pomoze im w tym dr.Ryszard Frankowicz tel 0 602 13-31-24 oraz 0 14 627-01-24 od godz 10 do 12.Wyrazy wspolczucia dla Rodzicow.

A to mamy jakiegoś uzdrowiciela, powróci im syna do świata żywych.
Nie możecie wreszcie zrozumieć, ze zwolnienia z wfu, zwolnienia z życia, nic by tu nie dały, leczenie pewnie też nic by nie dało. To jest wada organizmu. Niestety, jak się już zaczyna szukać winnych, to w pierwszej kolejności są rodzice. Oni obserwowali dziecko od urodzenia, widzieli jego duszności, szybsze męczenie się, omdlenia i nie wysyłali na badania. Przez tyle lat to mogliby go wysłać na kilkaset badań gdyby im zależało. A jak leżał w szpitalu, to wcale nie musieli robić wszechstronnych badań, być może nie było takiej potrzeby. To rodzice powinny nalegać we wszelkich placówkach na lekarzy aby zrobili badania.
Sport to zdrowie. Nawet dla ludzi starych i chorych jest ruch, wysiłek zalecany. Bez wysiłku organizm człowieka się degeneruje, niszczy się w zastraszającym tempie. Dla dzieci obecnie nie jest groźny sport tylko siedzący tryb życia ( komputer, TV) i zbyt obfite i kaloryczne posiłki. To jest bomba zegarowa która powoli zabija wiele dzieci. Większość jest zwalniana z wfu bo są po prostu za tłuste i nie potrafią wykonać najprostszych ćwiczeń, przebiec kilkudziesięciu metrów- takie dzieci z organizmem o wydolności 80-latka. Tak się hoduje przyszłe kaleki. To wina rodziców.
G
Gabrysia
CYTAT(obiektywny @ 30.10.2009, 20:45:52)
carll i eewciaa skończyli pewnie medycynę tj. 6 lat studiów + specjalizacja, no i są tez prawnikami z aplikacjami prokuratorskimi (5 lat studiów + aplikacja czyli kolejne parę lat) - hahahahahahahahaha
ps. Nie rozumiem jednego - gdy tylko ktoś umrze albo zachoruje to w naszym społeczeństwie nagle przybywa lekarzy specjalistów od wszystkiego no i prawników. De..le bez szkoły zrozumcie, że każdy organizm jest indywidualny, a przyczyny smierci są różne i nie zawsze da się wszystko przewidzieć. Proszę was "specjaliści od wszystkiego" nie bawcie sie w Pana Boga.
ps. Niewątpliwie jest to Wielka Tragedia dla rodziny.
Żal mi takich ludzi jak carll czy eewciaa, naprawdę.

Obiektywny nie badz takim madrala.Skoro chlopak byl chory i kilka razy zaslab, powinien otrzymac od lekarza zaswiadczenie ze nie moze wykonywac pewnych cwiczen,ewentualnie calkowicie powinien byc zwolniony z lekcji w-f.Jednak to nie byl syn zadnego z lekarzy i konowaly go po prostu brzydko mowiac OLALY.Teraz powinien za to beknac lekarz,ktory nie zrobil mu odpowiednich badan.Bo przeciez ten chlopak w koncu kilkakrotnie zaslabl i byl w szpitalu.Dlaczego go nie przebadano,dlaczego dopiero po jego smieci wykryto niewydolnosc miesnia sercowego?Pytan nasuwa sie wiele.Przeciez ta choroba nie powstala w dniu jego smierci.Dlaczego go nie leczono,tylko po kilku dniach pobytu w szpitalu wypuszczono bez konkretnej diagnozy?Teraz jego rodzice powinni podac tych konowalow do sadu i zadac wysokiego odszkodowania.A pomoze im w tym dr.Ryszard Frankowicz tel 0 602 13-31-24 oraz 0 14 627-01-24 od godz 10 do 12.Wyrazy wspolczucia dla Rodzicow
o
obiektywny
CYTAT(carll @ 30.10.2009, 19:29:52)
JAK TO NIEMA WINNEGO? PRZECIEZ BYL DWA RAZY U LEKARZA SPECJALISTY LEZAL W SZPITALU ROK WCZESNIEJ I MIESIAC WCZESNIEJ .PISZE ZE ZMARL W WRZESNIU A W WAKACJE BYL W SZPITALU TO WYCHODZI MIESIAC GORA DWA I NIC NIE WYKRYLI?PRZECIEZ ON ZMARL NA niewydolność mięśnia sercowego.TA CHOROBA NIE ROBI SIE Z DNIA NA DZIEN TU EWIDENTNIE JEST WINNY JAKIS KONOWAL KTOREMU NIE CHCIALO SIE CHLOPAKA PRZEBADAC ALBO NIE MIAL MU CZASU BO MIAL SPRAWE Z PIELEGNIARKA.NIEWIEM KTO PISAL POPRZEDNIE POSTY ALE NA MOJE OKO WYGLADAJA ONE NA PISANE JEDNA REKA I USPRAWIEDLIWIAJA A W ZASADZIE UNIEWINAJA WSZYSTKICH DO OKOLA.A PRZECIEZ TAK NIE MOZNA .WYRAZY WSPOLCZUCJA DLA RODZINY.

carll i eewciaa skończyli pewnie medycynę tj. 6 lat studiów + specjalizacja, no i są tez prawnikami z aplikacjami prokuratorskimi (5 lat studiów + aplikacja czyli kolejne parę lat) - hahahahahahahahaha
ps. Nie rozumiem jednego - gdy tylko ktoś umrze albo zachoruje to w naszym społeczeństwie nagle przybywa lekarzy specjalistów od wszystkiego no i prawników. De..le bez szkoły zrozumcie, że każdy organizm jest indywidualny, a przyczyny smierci są różne i nie zawsze da się wszystko przewidzieć. Proszę was "specjaliści od wszystkiego" nie bawcie sie w Pana Boga.
ps. Niewątpliwie jest to Wielka Tragedia dla rodziny.
Żal mi takich ludzi jak carll czy eewciaa, naprawdę.
e
eewciaa
popieram... i jeszcze niby mało im płacą, za brak wykonywania podstawowych czynności...
c
carll
JAK TO NIEMA WINNEGO? PRZECIEZ BYL DWA RAZY U LEKARZA SPECJALISTY LEZAL W SZPITALU ROK WCZESNIEJ I MIESIAC WCZESNIEJ .PISZE ZE ZMARL W WRZESNIU A W WAKACJE BYL W SZPITALU TO WYCHODZI MIESIAC GORA DWA I NIC NIE WYKRYLI?PRZECIEZ ON ZMARL NA niewydolność mięśnia sercowego.TA CHOROBA NIE ROBI SIE Z DNIA NA DZIEN TU EWIDENTNIE JEST WINNY JAKIS KONOWAL KTOREMU NIE CHCIALO SIE CHLOPAKA PRZEBADAC ALBO NIE MIAL MU CZASU BO MIAL SPRAWE Z PIELEGNIARKA.NIEWIEM KTO PISAL POPRZEDNIE POSTY ALE NA MOJE OKO WYGLADAJA ONE NA PISANE JEDNA REKA I USPRAWIEDLIWIAJA A W ZASADZIE UNIEWINAJA WSZYSTKICH DO OKOLA.A PRZECIEZ TAK NIE MOZNA .WYRAZY WSPOLCZUCJA DLA RODZINY.
L
Lul
Miał słaby organizm to zmarł. Prokurator , sąd to nie uzdrowiciele, aby ożywić niedoskonały genetycznie organizm. Nie zmarłby podczas tego biegu, to zmarłby podczas innego, albo w czasie jakiejkolwiek pracy.
S
STARSZA DUŻO...
Musiałam usunąć ząb więc poszłam do dentysty. Czekając na zabieg dostałam okropnego bólu głowy i serca... Byłam bordowa na twarzy. Lekarz zapytał co żle się pani czuje? No jakos tak dziwnie i te bóle. Wrócił za 10 minut z aparatem i zmierzył mi ciśnienie krwi. Okazało sie że mam 188\102... Niestety nie podjął sie wyrwania zęba. A ja dowiedziałam sieże mam kłopoty z nadcisnieniem..... no i lecze je. Ale żeby nie zbadał i wyrwał, to zakończyłoby sie to krwotokiem.... I tak jest lekarz lekarezowi nie równy w myśleniu! A temu bardzo dziękuję,że tak podszedł do mnie.
~PIOTR~
APEL DO LEKARZY!!!! TRAFIA DO WAS MŁODY CHŁOPAK CZY DZIEWCZYNA NP.Z BÓLEM BRZUCHA, TO ZRÓBCIE KONIECZNIE BADANIE EKG I KONIECZNIE ZMIERZCIE CISNIENIE. MAM TEZ TAKI PRZYKŁAD,ŻE NASI KOCHANI LEKARZE LEKCEWAZA MŁODYCH POLAKÓW.... TE DWA BADANIA SĄ PODSTAWOWE. RZADKO MŁODZI LUDZIE IDĄ DO LEKARZA ALE JAK JUŻ SA TO PROŚBA O ZROBIENIE WŁAŚNIE TYCH BADAŃ A NIE BĘDZIE TRAGEDII. CORAZ WIĘCEJ MŁODYCH LUDZI,SZCZEGÓLNIE CHŁOPCY, PEWNIE TO WINA DOJRZEWANIA, MAJA KŁOPOTY Z NADCIŚNIENIEM. ALE CZY JA TO MUSZĘ TO PISAĆ LEKARZOM?
J
JAN
Ktoś zawinił a prokurator umorzył śledztwo. Tak właśnie sie idzie na łatwiznę... Lekarze nie dbaja o młodych ludzi,bo uważają,że młody to zdrowy!
Ja jak słyszę,że młody chlopak 18-20 letni ma niebezpieczne nadciśnienie, a lekarz kazał mu tylko iść do domu i leżeć, to o czym tu mówimy?
j
jAGODA
UWAŻAM,ŻE DWUKROTNIE LEKARZE ZLEKCEWAŻYLI ZEMDLENIE JAK I UTRATE PRZYTOMNOŚCI SEBASTIANA... JAKOS TAK JEST,ŻE MLODYCH LUDZI LEKARZE TRAKTUJA JAK ZDROWYCH I TO ODRAZU... GDYBY WYKONANO MU TESTY WYSIŁKOWE, NO NIE WIEM JAKIE SA TAM BADANIA... NIE DOSZLO BY DO TEGO. NAPEWNO BYŁBY LECZONY I NIE BRAŁ BY UDZIAŁU W ZAJECIACH SPORTOWYCH. INNA SPRAWA, UMARŁ 18 LETNI CHŁOPAK, OKAZAŁO SIE,ŻE MIAŁ OLBRZYMIE NADFCIŚNIENIE... TEŻ NIKT NIE MIERZYŁ MU TEGO CIŚNIENIA. TERAZ 16-17 LATKI MAJĄ CIŚNIENIE 190\100... I JAKOŚ LEKARZE TO LEKCEWAŻĄ. NP. U DENTYSTY, JA UWAŻAM,ŻE PRZED ZABIEGIEM OBOJĘTNIE JAKIM TRZEBA MIERZYĆ CISNIENIE A TEGO SIE NIE ROBI. MÓJ SYN WRÓCIŁ DO DOMU PO WYRWANIU ZĘBA I ŻLE SIĘ CZUŁ I COŚ MNIE TKNĘŁO, BO DZIWNIE ZACZĘŁA GO BOLEĆ GŁOWA I OKAZAŁO SIĘ ŻE MIAŁ 165\106. TO JAKIE MIAŁ JAK MU WYRYWANO ZĄB. NIKT NIE MIERZYŁ MU CISNIENIA I BYŁOBY NIESZCZĘŚCIE AQ JA BYM NIE DAROWAŁA TAKIEMU LEKARZOWI. A TAK W OGÓLE.... LEKARZ RODZINNY NIGDY NIE MIERZY CISNIENIA 20 LATKOM! PYTAM DLACZEGO? LEKARZE LEKCEWAŻA STRASZNIE NASZE ZDROWIE I TO SZCZEGÓLNIE MLODZIUTKICH LUDZI.... I TYM KTOŚ POWINIEN SIĘ ZAJĄĆ DO CHOLERY...
Dodaj ogłoszenie