Zbiory owoców, poza truskawką, niższe. I ceny w skupie też.

Karolina Horoszko [email protected] tel. 085 748 74 12 Fot. Andrzej Zgiet
Chłodnia Białystok łaskawszym okiem patrzy na czarną porzeczkę niż na truskawki. Na nich trudno plantatorom zarobić.
Chłodnia Białystok łaskawszym okiem patrzy na czarną porzeczkę niż na truskawki. Na nich trudno plantatorom zarobić.
Wiosenne przymrozki, potem wiatr, grad i deszcze. Pogoda nie sprzyjała rozwojowi praktycznie żadnych owoców. Nieurodzaj odbije się na naszej kieszeni.

To stracony sezon – żalą się sadownicy. Powody do smutku mają też plantatorzy truskawek i porzeczek, bo im także deszczowa pogoda popsuła zbiory. Pesymistyczny scenariusz kreśli też Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej i ocenia, że zbiory owoców w Polsce będą w tym roku niższe niż w ubiegłym. Nawet o 16 procent.

A to oznacza jedno – straty zarówno  dla producentów, jak i konsumentów. Bo wobec małej ilości owoców na rynku nie obejdzie się bez podwyżki ich cen w sklepach i na osiedlowych ryneczkach, a zimą – wyższych cen większości owocowych przetworów i mrożonek.

Grzyby w sadzie

Przyczyny złej sytuacji na rynku owoców sadownicy upatrują przede wszystkim w niepogodzie.

– Wiosenne przymrozki zniszczyły pąki, wiatr i grad połamały gałęzie. W poprzednim sezonie drzewa się przesiliły, więc nie są też już tak płodne – mówi Robert Backiel z Łysek. – Nie dość, że zimą przymrozki zaszkodziły zawiązkom, to teraz jeszcze grzyb atakuje drzewa. Tylko gatunki z genem odporności są w stanie obronić się przed chorobami grzybowymi – dodaje Jan Skibicki, sadownik z Kurian.

Dlatego w sprzedaży najwięcej będzie jabłek odmiany lobo i champion. Jesienią dodatkowo pojawią się kortlandy.

–W pierwszej połowie roku była słaba złotówka, więc drożały owoce południowe. W drugiej zapłacimy więcej za nasze rodzime owoce, głównie jałbka – mówi dr Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.


Dżemy będą jednak tańsze

Agrovita Białystok skupiła w tym roku mniej truskawek niż w ubiegłym, bo akurat ten asortyment dżemów postanowiła w tym roku planowo ograniczyć. Mniej też płaciła rolnikom. Dlaczego? Bo po prostu truskawki w tym roku obrodziły, było ich dużo i kiepskiej jakości. 

– Ale generalnie to nie my, a wielkie chłodnie dyktują ceny na rynku – słyszymy w Agrovicie. – Nasza firma to tylko mały pionek.

Plantatorzy są załamani niskimi cenami skupów. 

– Przy takim kursie nie da się zatrudnić osób do pracy przy zbiorze – mówi pani Banel z gminy Korycin. – A tu jak nie nie grad, to ulewa. Owoce gniją. Instytut Ekonomiki Rolnictwa przewiduje, że wobec tego zdecydowanie spadnie konsumpcja tych owoców, chociaż dżemy będą w sklepach tańsze. Bo owoce - skoro słabej jakości - zamiast trafiać bezpośrednio do konsumenta, były oddawane do zakładów przetwórczych i chłodni.

 

Porzeczka dla gigantów

Skup porzeczek jeszcze trwa i jak na razie przynajmniej tutaj nie jest jeszcze tak źle. Na skupie płacono rolnikom więcej niż w ubiegłym roku. Wszystko dlatego, że zakłady nie mają zapasów ani koncentratu, ani mrożonych owoców, więc zbyt powinien być zagwarantowany.

– Jest coraz mniej plantacji czarnej porzeczki, a w tym roku dodatkowo plony też są niższe – słyszymy w skupie Chłodni Białystok. – Tak jak do zbóż były dopłaty, tak do owoców nie. Rolnicy rezygnowali z takich upraw i dlatego teraz porzeczki zawsze brakuje. Zbiór ręczny się nie opłaca, a ten mechaniczny – kosztuje. Żeby taka plantacja się opłacała, musi być duża. Pozostały więc już tylko plantacje wielkoareałowe. Tych mniejszych po 20 czy 30 arów już praktycznie nie ma.

W dodatku kolorowe – czerwone czy białe - porzeczki nie cieszą się już takim zainteresowaniem jak czarne porzeczki. Ich cena spadła w ciągu roku o około 25 procent.

Malinowa i wiśniowa niewiadoma

Skup malin dopiero się rozpoczął i na razie trudno prorokować czy i ich producentów dopadnie owocowy kryzys. Chociaż maliny są tańsze niż w ubiegłym roku, to ich ceny z każdym tygodniem rosną o kilkadziesiąt groszy za kilogram. Jak przewidują eksperci z IERiGŻ wzrosną zbiory zarówno malin, jak i gruszek, czereśni, malin i aronii. 

Niedługo rozpocznie się też skup wiśni. Po ubiegłym tragicznym sezonie, ten ma być lepszy dla producentów tych owoców.

 

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie