Zamach w Nicei: System bezpieczeństwa był dziurawy już podczas Euro 2016

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Zamach terrorystyczny w Nicei. Miejsce zamachu
Zamach terrorystyczny w Nicei. Miejsce zamachu Claude Paris

W swoim podsumowaniu mistrzostw Europy napisałem między innymi: "Owszem, policjanci z bronią na ulicach bywali widoczni, ale luk w systemie było sporo. To przez nie przedostali się rosyjscy i angielscy kibole, którzy szybko pokazali słabość francuskiej prewencji, nieradzącej sobie nawet z wnoszeniem rac. W oczy rzucał się przede wszystkim brak jednolitych procedur. Zarówno na poszczególnych lotniskach, jak i przy wejściach do centrów prasowych, a zwłaszcza przy wjazdach do parkingów na stadionach, kierowano się własnymi, odmiennymi zasadami (...)". Nie ukrywałem bowiem, że w moim prywatnym odczuciu bezpieczeństwo podczas turnieju oparte było przede wszystkim na atmosferze niezwykłej mobilizacji i pewności siebie, jaką służby porządkowe zdołały wykreować przed mistrzostwami, a nie na działaniach prowadzonych już w czasie trwania Euro.

Przykładów mógłbym podać sporo. Chociażby takich jak wjazd na parking podziemny stadionu St. Denis, podczas którego nasz samochód nie został skontrolowany, a na nasze identyfikatory ledwo rzucono okiem znad pasjonującej widocznie książki Albo jak w Marsylii, gdzie rosyjscy i angielscy kibole urządzili sobie igrzyska, a francuska prewencja broniła się sugerując, że to świetnie wyszkoleni komandosi. I gdzie toczono medialne dyskusje, czy unikanie przez funkcjonariuszy walki i skupienie się na próbach zabezpieczenia tego, co jeszcze ocalało, to właściwa metoda działań. Jak brak mundurowych w paryskim nocnym metrze, gdzie całe grupy śniadolicych koników nachalnie oferowały wejściówki na mecze. Jak dziecinne wręcz zaskoczenie łatwością, z jaką na trybuny stadionów wnoszono pirotechnikę. I wreszcie jak na lotniskach, gdzie kontrole rozpoczynały się dopiero przy wejściach do terminali. Albo jak podczas finału Euro, gdzie pod wieżą Eiffla grupa wyrostków rozpętała zadymę wokół Strefy Kibica.

Rozumiem, że nie ma metody całkowicie niwelującej zagrożenie, zwłaszcza w państwach takich jak Francja, gdzie poprawność polityczna stała się słabością, co udowadniają codzienne obrazki z Paryża czy Marsylii. Oparta na bezwględności pomysłowość terrorystów zawsze będzie zaskakiwać i wyprzedzać wyobraźnię ludzi z zaprogramowaną genetycznie etyką. Ale pytań po Nicei z pewnością znów przybędzie. Dlaczego w stanie wyjątkowym organizuje się masowe imprezy po zmroku? Dlaczego siedmiokilometrowa luksusowa Promenada Anglików nie została podczas takiej fety zamknięta dla ruchu kołowego? Albo dlaczego przynajmniej nie zabezpieczono jej barierami uniemożliwiającymi rozpędzenie ciężarówki?

Oczywiście, że każdy, nie tylko Polak, mądrzejszy jest już po tragedii. Ale nie zmienia to faktu, że stojąca przed Operą w Nicei Statua Wolności ma od piątku wyjątkowo ironiczny wyraz twarzy.

*Transformersy zniszczą Katowice. Tak to ma wyglądać ZDJĘCIA
*Miss Polski 2016 OTO FINALISTKI Zobacz zdjęcia
*Wakacje za granicą: Tych krajów unikaj i nie jedź. MSZ ostrzega. Są zaskoczenia
*Najlepsze baseny w województwie śląskim [TOP 10 BASENÓW]
*W pełni wyposażone mieszkanie w centrum Katowic może być Twoje! Dołącz do graczy loterii "Dziennika Zachodniego"

Wideo

Materiał oryginalny: Zamach w Nicei: System bezpieczeństwa był dziurawy już podczas Euro 2016 - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
podziw
a wszystko to stwierdził najwybitniejszy światy ekspert do zwalczania terroryzmu ale pracujący jako zwykły dziennikarz Rafał Musioł
Dodaj ogłoszenie