Wypadek na ul. Zwierzynieckiej. 17-latka leżała na jezdni, mogły ją potrącić dwa auta

(sj)
Ciężko ranna 17-latka potracona na ul. Zwierzynieckiej trafiła do szpitala
Ciężko ranna 17-latka potracona na ul. Zwierzynieckiej trafiła do szpitala Archiwum
Udostępnij:
Kierowca opla potrącił leżącą na jezdni dziewczynę. Jednak wcześniej mogło uderzyć w nią inne auto.

Białostocka policja poszukuje świadków wypadku, do którego doszło we wtorek około godziny 18:20 w pobliżu przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniu ul. Zwierzynieckiej i Wesołej. Mężczyzna kierujący oplem astrą potracił leżącą na jezdni 17-letnia dziewczynę. W wyniku zdarzenia ciężko ranną 17-latkę przewieziono do szpitala.

- Z relacji kierującego oplem wynika, że piesza leżała na jezdni. Niewykluczone, że dziewczyna została potrącona wcześniej przez inny samochód, którego kierowca zamiast udzielić jej pomocy odjechał z miejsca wypadku - wyjaśnia kom. Tomasz Krupa z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

- Nie widziałem samego wypadku, ale tuż po potrąceniu zatrzymało się parę samochodów. Kiedy kierowca opla wysiadł, pozostałe auta odjechały. Być może któryś z nich uderzył w dziewczynę wcześniej - opowiada pan Marcin.

Dziewczyna ma obrażenia całego ciała, między innymi głowy, tułowia i miednicy. - Ten opel nie mógł jej tak potrącić, nie przejechał po niej kołami, dotknął ją tylko zderzakiem - twierdzi pan Marcin.

Wszystkie osoby, które widziały opisywane zdarzenie drogowe proszone są o kontakt osobisty z Komisariatem Policji I w Białymstoku przy ul. Waryńskiego 8 lub telefoniczny ( pod numer 85 670 32 11 lub pod numer alarmowy 997).

- Sprawdzimy każdą, nawet anonimową informację - zapewnia kom. Tomasz Krupa.

**Odwiedź także nasz serwis

Uwaga wypadek

. Znajdziesz tam wypadki oraz kolizje z Białegostoku i regionu.**

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 66

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Wciskanie bezprzewodowe, mówi ci to coś?

ale niech będzie uczciwie, i niech wciskają wszyscy, kierowcy , , rowerzyści i piesi.

No i oczywiście aby taki pilot otrzymać trzeba koniecznie się zarejestrować, oprócz pesel również nr konta w banku aby w 5 sec jak przejdziesz bez wciskania można było już mandat z twojego konta przelać. Jestem za!!!

Pętle indukcyjne reagujące na pojazdy już mamy. Teraz piesi powinni nosić kawał żelastwa w kieszeni, aby pod nimi takie same pętle się wzbudziły . Ja żartuję, a ty?

Mamy w naszym mieście coś takiego jak kartę do klikania, to było by dobre rozwiązanie. Wprowadzi się dla pieszych i kierowców.

f
fan
W dniu 08.12.2014 o 13:45, Gość napisał:

Wciskanie bezprzewodowe, mówi ci to coś? ale niech będzie uczciwie, i niech wciskają wszyscy, kierowcy , , rowerzyści i piesi.No i oczywiście aby taki pilot otrzymać trzeba koniecznie się zarejestrować, oprócz pesel również nr konta w banku aby w 5 sec jak przejdziesz bez wciskania można było już mandat z twojego konta przelać. Jestem za!!!

Pętle indukcyjne reagujące na pojazdy już mamy. Teraz piesi powinni nosić kawał żelastwa w kieszeni, aby pod nimi takie same pętle się wzbudziły ;). Ja żartuję, a ty?

G
Gość
W dniu 07.12.2014 o 23:08, fan napisał:

1. Artykuł tak, ale już dyskusja rozwija się, jak mogłeś zauważyć, w innych kierunkach.2. Mi zdarza się czasem zakapturzony pieszy idący po jezdni, zamiast po chodniku lub rowerzysta jadący ulicą zamiast ścieżką, ale nie wysnuwam nierealnych żądań wobec nich. Co do kierowcy autobusu to musisz pojąć, że jest to zazwyczaj pojazd długi i raczej wątpię, aby blokował ci wejście na przejście w momencie zapalenia się zielonego światła. Po prostu znalazł się zapewne tam wcześniej i nie może włączyć się do ruchu poprzecznego.3. Jeśli to nie wina kierowców to czemu chcesz ich karać przyciskami? Coś ci się merda, nie zwalałem winy na pieszych w tej kwestii. Przytocz mój wpis, będzie bardziej precyzyjnie. Pomysł z przyciskiem dla kierowców zaczerpnięty jest z twojej głowy czy jakiś przykład możesz podać. Pytam bo jest, rzekłbym, idiotyczny. Przyciski musiałyby być dwa, jeden dla osobówek, drugi dla kierowców wspomnianych wcześniej autobusów, oni siedzą wyżej :).

Wciskanie bezprzewodowe, mówi ci to coś?

 

ale niech będzie uczciwie, i niech wciskają wszyscy, kierowcy , , rowerzyści i piesi.

No i oczywiście aby taki pilot otrzymać trzeba koniecznie się zarejestrować, oprócz pesel również nr konta w banku aby w 5 sec jak przejdziesz bez wciskania można było już mandat z twojego konta przelać. Jestem za!!!

f
fan
W dniu 07.12.2014 o 22:56, gość napisał:

1. Dla tego że artykuł dotyczy wpadku w mieście.2. Bardzo często mi się to zdarza i nie tylko mi, bo na przejściu często stoi wiele osób, jeżeli ulica ma dwa pasy a ludzie wchodzą na przejście to często jest tak że jeszcze drugim pasem wpycha się żeby nie stać i nie przepuszczać, tak często jest na zakręcie w Hetmańską spod tunelu Fieldorfa. A najgorsi są kierowcy autobusów, bo na zielonej strzałce wjeżdża na przejście blokująca całą jego szerokość w momencie kiedy piesi mają zielone światło i stoi przepuszcza samochody bo nie może skręcić.3. To nie jest wina kierowców, jest to fakt, o którym powinieneś wiedzieć jako kierowca, a nie zwalać winę na pieszych że nie uważają.I chodziło mi o konkretne przyciski, takie na słupkach, podjeżdżasz jak do szlabanu na parkingu i wciskasz guziczek i czekasz cierpliwie na zielone światło.

1. Artykuł tak, ale już dyskusja rozwija się, jak mogłeś zauważyć, w innych kierunkach.

2. Mi zdarza się czasem zakapturzony pieszy idący po jezdni, zamiast po chodniku lub rowerzysta jadący ulicą zamiast ścieżką, ale nie wysnuwam nierealnych żądań wobec nich. Co do kierowcy autobusu to musisz pojąć, że jest to zazwyczaj pojazd długi i raczej wątpię, aby blokował ci wejście na przejście w momencie zapalenia się zielonego światła. Po prostu znalazł się zapewne tam wcześniej i nie może włączyć się do ruchu poprzecznego.

3. Jeśli to nie wina kierowców to czemu chcesz ich karać przyciskami? Coś ci się merda, nie zwalałem winy na pieszych w tej kwestii. Przytocz mój wpis, będzie bardziej precyzyjnie. 

Pomysł z przyciskiem dla kierowców zaczerpnięty jest z twojej głowy czy jakiś przykład możesz podać. Pytam bo jest, rzekłbym, idiotyczny. Przyciski musiałyby być dwa, jeden dla osobówek, drugi dla kierowców wspomnianych wcześniej autobusów, oni siedzą wyżej :).

g
gość

1. Skąd wniosek że pisałem o mieście?

2. Ile razy ci się to zdarzyło? Masz pecha?

3. To wina kierowców?

Nie idź moim tokiem rozumowania. Nie wychodzi ci to. Podejrzewam, że pomysł z przyciskiem dla kierowcy był z twojej strony raczej złośliwością niż sposobem na poprawę bezpieczeństwa, ale podpowiem że wszystko idzie w tym kierunku. Pętle pod nawierzchnią, zliczanie prędkości pojazdu i reakcja sygnalizacji na jej przekroczenie to chyba to o co ci chodzi, prawda?

1. Dla tego że artykuł dotyczy wpadku w mieście.

2. Bardzo często mi się to zdarza i nie tylko mi, bo na przejściu często stoi wiele osób, jeżeli ulica ma dwa pasy a ludzie wchodzą na przejście to często jest tak że jeszcze drugim pasem wpycha się żeby nie stać i nie przepuszczać, tak często jest na zakręcie w Hetmańską spod tunelu Fieldorfa. A najgorsi są kierowcy autobusów, bo na zielonej strzałce wjeżdża na przejście blokująca całą jego szerokość w momencie kiedy piesi mają zielone światło i stoi przepuszcza samochody bo nie może skręcić.

3. To nie jest wina kierowców, jest to fakt, o którym powinieneś wiedzieć jako kierowca, a nie zwalać winę na pieszych że nie uważają.

I chodziło mi o konkretne przyciski, takie na słupkach, podjeżdżasz jak do szlabanu na parkingu i wciskasz guziczek i czekasz cierpliwie na zielone światło.

f
fan
W dniu 07.12.2014 o 22:21, gość napisał:

Po pierwsze to nakaz noszenia odblasków jest po za miastem.Po drugie, co z tego że ja nacisnę guzik, jak zapali się zielone światło to mnie nie przepuści kierowca skręcający w prawo, bo dla niego zielona strzałka oznacza piewszeństwo, przynajmniej tak jest w Białymstoku.Po trzecie, chyba nie zdajesz sobie sprawy jak krótko świeci się zielone światło dla pieszych, jeżeli już się zapali to nie ma czasu na rozglądanie się, bo nie zdąży się przejść.Idąc Twoim tokiem rozumowania proponuję wprowadzenie przycisków dla kierowców, na pewno będzie bezpieczniej.

1. Skąd wniosek że pisałem o mieście?

2. Ile razy ci się to zdarzyło? Masz pecha?

3. To wina kierowców? 

Nie idź moim tokiem rozumowania. Nie wychodzi ci to. Podejrzewam, że pomysł z przyciskiem dla kierowcy był z twojej strony raczej złośliwością niż sposobem na poprawę bezpieczeństwa, ale podpowiem że wszystko idzie w tym kierunku. Pętle pod nawierzchnią, zliczanie prędkości pojazdu i reakcja sygnalizacji na jej przekroczenie to chyba to o co ci chodzi, prawda? 

g
gość

Parę słów odnośnie aluzji trolla który sugerował że to jakiś "wieśniak"potrącił dziewczynę...otóż pojawiły się w sieci informacje że policja szuka białostockiego taksówkarza..więc twoje wypociny na temat wieśniaków tu przyjeżdżających wyssałeś ze swojego małego.

Tak odnośnie tych informacji, to dotyczą one faktu że ten taksówkarz gdzieś tam stał i mógł być świadkiem wypadku, a nie sprawcą. Ale znając życie to w tym przypadku lepiej nie być nawet świadkiem, bo za nieudzielenie pomocy oberwie się bardziej niż sam sprawca.

g
gość

No już dobrze, nie usprawiedliwiaj ewidentnej manipulacji nieudolnością policji. Zrobi to wrażenie na mało wnikliwych czytelnikach. Piesi nadal będą ginąć jeśli nie będą stosować się do obowiązujących przepisów. Takim jest nakaż noszenia elementów odblaskowych, jednak dzień w dzień, z racji pokonywanych km widzę dzielnych piechurów i biegaczy liczących na łut szczęścia w swoim krótkim życiu. Można się tak licytować w nieskończoność. Uważam, że żadne zwężenia i ograniczenia prędkości nie przyniosą w ogólnym efekcie takich korzyści, jak montowanie sygnalizacji sterowanej po naciśnięciu przycisku przy przejściu. Jeśli stać nas na wyłączenie pojedynczych pasów ruchu pod buspasy na najdroższych drogach w Europie, to tym bardziej stać nas na ww sygnalizację. Jako rowerzysta nie raczysz też zauważać chyba najważniejszej dla twojej grupy kwestii. Ilość wpompowanej kasy w często bezużyteczne ścieżki, sterowane przejazdy, to chyba jednak ważny krok w poprawę bezpieczeństwa, więc już tak nie narzekaj. 

Po pierwsze to nakaz noszenia odblasków jest po za miastem.

Po drugie, co z tego że ja nacisnę guzik, jak zapali się zielone światło to mnie nie przepuści kierowca skręcający w prawo, bo dla niego zielona strzałka oznacza piewszeństwo, przynajmniej tak jest w Białymstoku.

Po trzecie, chyba nie zdajesz sobie sprawy jak krótko świeci się zielone światło dla pieszych, jeżeli już się zapali to nie ma czasu na rozglądanie się, bo nie zdąży się przejść.

Idąc Twoim tokiem rozumowania proponuję wprowadzenie przycisków dla kierowców, na pewno będzie bezpieczniej.

a
antyprykator

Parę słów odnośnie aluzji trolla który sugerował  że to jakiś "wieśniak"potrącił dziewczynę...otóż pojawiły się w sieci informacje że policja szuka białostockiego taksówkarza..więc twoje wypociny na temat wieśniaków tu przyjeżdżających wyssałeś ze swojego małego.

f
fan

Ale się naprodukowałeś. Wiesz, może gdybym nie mieszkał i nie jeździł po Europie, to faktycznie byłoby to wszystko takie idealne. Ponad 20 lat temu właśnie sygnalizacja o której pisałem, zrobiła na mnie największe wrażenie. Nie zauważyłem zwężania ulic, a ścieżki ze swoją sygnalizacją. Gdzie ci podać tak działające do dzisiaj miejsca? Życzeniowość tego co piszesz aż poraża. Wymień może ulice do zwężenia, zobaczymy jak to widzą inni :) 

l
lurker

Piesi w Polsce giną z powodu złych przepisów (których nikt nie przestrzega) i uwarunkowań strukturalnych, które cały czas większy nacisk kładą na przepustowość i komfort kierowców, a nie mają nic wspólnego z BRD. Nie wiem co jeszcze miałbym Ci zaprezentować, żebyś w końcu zrozumiał, że to kraje, które zrobiły z pieszych "święte krowy", mają rację, a nie Ty ze swoimi sygnalizatorami. W tych krajach sytuacja była podobna jak u nas. Też auta były na pierwszym miejscu, jednak tam doszli do wniosku, że nie tędy droga. Ich rozwiązania pokazują jasno, że mieli rację i daleko nie trzeba szukać - wystarczy spojrzeć na którym miejscu jesteśmy jeśli chodzi o ilość ofiar śmiertelnych. Jeśli poprawa bezpieczeństwa w mieście ma się odbyć kosztem wygody kierowców, to jestem za tym i piszę to jako kierowca, który również jest rowerzystą i czasem pieszym. Sądzę, że opornym na argumenty, brakuje perspektywy. Mi też klapki częściowo spadły dopiero, gdy rowerem po mieście zacząłem jeździć więcej niż samochodem, a całkowicie na oczy przejrzałem dopiero gdy wgłębiłem się w temat i zacząłem czytać, oglądać i porównywać. W jednym z artykułów, których raczej nie przeczytałeś, był taki fragment, którym można wszystko ładnie podsumować.
"Po zwężeniu jezdni, wytyczeniu dodatkowych przejść dla pieszych, wysepek i pasów rowerowych, a także ustawieniu sygnalizacji nie da się tędy jeździć zbyt szybko. Czy komuś jednak robi różnicę, że odcinek między Nowym Światem a Marszałkowską pokona w 100 sekund zamiast w 60? Wzrosło za to poczucie bezpieczeństwa, bo skończyły się samochodowe rajdy."
Co do pompowania kasy w infrę dla rowerów, to wybacz, ale co z tego, że wydaje się bezpieczna, skoro większość zdarzeń, to zderzenia boczne? Wiem, rowerzyści jadą szybko, są niewidoczni i mimo pierwszeństwa powinni zachować szczególną ostrożność, bo są słabsi. Dzisiaj trzech takich pajaców wymusiło na mnie pierwszeństwo na swoim prawoskręcie, a jeden wytoczył się z podporządkowanej przecinając mój kierunek jazdy i cały czas gapiąc mi się w oczy zmusił mnie do zatrzymania się. Problem w tym, że nie jestem "standardowym" rowerzystą, który jedzie 50 po chodniku i 15 po jezdni, rower i plecak świeci mi się jak choinka, jeżdżę defensywnie i myślę za innych no i mam kamerę. Gdybym nie jeździł, tak jak jeżdżę, to dzięki "uprzejmości" naszych "wspaniałych" kierowców już od dawna byśmy sobie tutaj nie dyskutowali. :D

m
miskoziolek
W dniu 06.12.2014 o 10:12, lurker napisał:

Wypadki drogowe wg pojazdu sprawcyPojazd sprawcy          Wypadki     %       Zabici     %      Ranni      %Rower                             1716    5,8        153      6,7       1642     4,4Samochód osobowy      22659  77,2      1638    72,2     29841   79,5 

Brakuje mi tylko jednego elementu w tych statystykach...Jak wyglądają proporcje pojazdów poruszających się po drogach rower vs auto pod względem ilości pojazdów?Może coś na ten temat znajdziesz.pozdro :)

f
fan

No już dobrze, nie usprawiedliwiaj ewidentnej manipulacji nieudolnością policji. Zrobi to wrażenie na mało wnikliwych czytelnikach. Piesi nadal będą ginąć jeśli nie będą stosować się do obowiązujących przepisów. Takim jest nakaż noszenia elementów odblaskowych, jednak dzień w dzień, z racji pokonywanych km widzę dzielnych piechurów i biegaczy liczących na łut szczęścia w swoim krótkim życiu. Można się tak licytować w nieskończoność. Uważam, że żadne zwężenia i ograniczenia prędkości nie przyniosą w ogólnym efekcie takich korzyści, jak montowanie sygnalizacji sterowanej po naciśnięciu przycisku przy przejściu. Jeśli stać nas na wyłączenie pojedynczych pasów ruchu pod buspasy na najdroższych drogach w Europie, to tym bardziej stać nas na ww sygnalizację. Jako rowerzysta nie raczysz też zauważać chyba najważniejszej dla twojej grupy kwestii. Ilość wpompowanej kasy w często bezużyteczne ścieżki, sterowane przejazdy, to chyba jednak ważny krok w poprawę bezpieczeństwa, więc już tak nie narzekaj. 

l
lurker

Oczywiście wszystkich - przecież już o tym pisałem. Niestety w takiej, a nie innej formie są podawane statystyki. Bardzo możliwe, że jest to robione celowo (bo porównując oficjalne dane z danymi wyciągniętymi z SEWiKu zauważam dużą rozbieżność), bo Policja nie umie zbierać danych, co zarzucił im NIK w zeszłym miesiącu. Poza tym widząc jak Policja jest nastawiana do bezpieczeństwa ruchu i np. wprowadzania nowych rozwiązań które zachwalają policje innych europejskich krajów, śmiem twierdzić, że przenoszenie odpowiedzialności na pieszych jest im na rękę, bo przecież łatwiej jest przypisać sprawstwo niedołężnej 70 letniej kobiecie, która o kulach wbiegła na pasy, niż dyplomacie, który ją zabił.

Wiem do czego zmierzasz, ale to co u nas jest winą pieszego, w innych krajach jest już winą kierującego. Jadąc np. do Francji i potrącając pieszego automatycznie stajesz się sprawcą. Taki stan prawny nie sprawił, że nic się nie zmieniło w słupkach poza oczywistą zmianą w kolumnie sprawca, tylko okazało się, że nagle wypadkowość i śmiertelność poleciała na ryj. Kierowca, który wie, że to on zawsze będzie winien kolizji (i dostanie mandat, punkty, zabiorą mu prawko, rodzina zabitego ogoli go w sądzie, a ubezpieczyciel zbierze mu resztę majątku) zaczyna mieć oczy dookoła głowy, jedzie wolniej i co najważniejsze zaczyna jeździć defensywnie w stosunku do pieszych. I właśnie w ten sposób się walczy ilością zgonów, a nie wystawiając radiowozy na skrzyżowaniach, rozdając odblaski i nakładając dzieciom kaski rowerowe tyłem na przód.

f
fan

No dziwne by było gdyby człowiek zderzając się nawet podczas biegania z innym człowiekiem od razu trafiał do szpitala lub ginął :). Wypadków byłoby wtedy tak mało, prawda? Z tych powyższych danych dalej nie wynika ile winy jest po stronie pieszych w stosunku do wypadków z nimi związanych. Ponad 29 tysięcy wypadków to wszystkie czy tylko te z pieszymi?

Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie