W tym roku upadnie więcej firm

Redakcja
W 2009 roku liczba upadłości wzrośnie o minimum 20% - uważa Tomasz Starus z Euler Hermes.
W 2009 roku liczba upadłości wzrośnie o minimum 20% - uważa Tomasz Starus z Euler Hermes.
W 2008 roku najwięcej bankructw dotyczyło firm zarejestrowanych na terenie województw: mazowieckiego (110), śląskiego (59) oraz dolnośląskiego (55). Wśród województw, gdzie odnotowano najmniej upadłości, znajdują się: podlaskie (5) oraz opolskie (6) - wynika z najnowszego raportu firmy Euler Hermes.

 

W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku spadkowa tendencja liczby upadłości dotyczyła większości województw. Wzrost upadłości odnotowano jedynie w województwie dolnośląskim – o 20%, oraz zachodniopomorskim o 9%.

Według danych zebranych przez Euler Hermes w 2008 roku najwięcej upadło firm produkcyjnych (33% wszystkich upadłości), na kolejnych miejscach znalazły się budownictwo (17%) oraz usługi (17%).

 

Budownictwo

Alarmujące jest rosnąca ilość najbardziej przeterminowanych zobowiązań finansowych -  aktualnie do poziomu 10,5%! Rok temu tych najtrudniejszych długów było jedynie 2,4%, czyli czterokrotnie mniej (a płatności przeterminowane ponad 4 miesiące to już tzw. trudne długi czyli prawdopodobne straty, zobowiązania firm, które często już nie istnieją).

Nie wszystkie podbranże radzą sobie bardzo źle,

- Idąc dalej, poza firmy świadczące usługi budowlane, trzeba zauważyć, że kryzys na rynku nieruchomości dotyka w całej Unii producentów armatury, glazury, parkietów, stolarki drzwiowej i okiennej itp. artykułów wykończeniowych oraz wyposażenia wnętrz. Możemy być świadkami naprawdę spektakularnych upadłości w tym gronie, zaskakujących opinię publiczną tym bardziej, iż jej uwaga zwrócona jest głównie na deweloperów - mówi Tomasz Starus, główny analityk i dyrektor Działu Oceny Ryzyka w Euler Hermes.

 

Meblarstwo

 

Ryzyko niezmiennie utrzymuje się w branży meblarskiej (a także szerzej – drzewnej). Za używane w produkcji komponenty i okucia płaci reguluje w terminie jedynie 50% zobowiązań, średnio płacąc 40 dni po nim. Ponad 7% zobowiązań dostawcy będą zmuszeni zapewne odpisać na straty (a rok temu tak przeterminowane należności stanowiły tylko ok. 1%).

 

Branża stalowa

 

 

Ze spadkiem zapotrzebowania w budownictwie i motoryzacji podążają wyniki branży stalowej. Nie są to drastyczne odsetki opóźnionych należności jak we wspomnianym budownictwie, ale… Średnie opóźnienie płatności wynosi obecnie średnio ok. miesiąca czasu wobec kilkunastodniowej zwłoki na początku roku. Dwukrotnie wzrosła także wartość najbardziej przeterminowanych należności, przekraczając obecnie próg 3% wszystkich.

 

Transport drogowy

 

Wciąż pogłębia się trudna sytuacja firm towarowego transportu drogowego. Już 20% płatności (w ujęciu wartościowym) za paliwo jest nieuregulowana od wielu miesięcy. Prawdopodobnie spedytorzy ci już nie świadczą usług, o czym może świadczyć duża podaż zestawów transportowych w komisach przy trasach wylotowych w całym kraju.

Według raportu w 2009 roku liczba upadłosci wzrośnie o minimum 20%. Gdyby z różnych przyczyn nie była ona sztucznie zaniżana, liczylibyśmy ją w tysiącach, a nie w setkach - twierdzą analitycy. Wystarczy przypomnieć, że w gospodarce czeskiej – mniejszej, ale ocenianej nawet jako bardziej prężna niż polska, w 2009 roku spodziewana jest upadłość od 1500 do 1800 przedsiębiorstw.

Jak zauważa Tomasz Starus: Warunki do prowadzenia działalności gospodarczej od dawna są utrudniane przez ułomność postępowania upadłościowego w Polsce. Jest to szczególnie dotkliwe w trudnych czasach, gdy brak szybkiego zaspokojenia wierzycieli powoduje efekt domina – kłopoty kolejnych firm. Zbyt często pod pozorem ratowania firmy i miejsc pracy dłużnik gra na zwłokę, odkładając wniosek o upadłość i dokonując w międzyczasie transferu majątku, tak że nie ma szans na przeprowadzenie restrukturyzacji firmy w drodze postępowania upadłościowego lub naprawczego. Znana jest także długotrwałość sądowego postępowania służącemu zaspokojeniu wierzycieli – zbyt łatwo jest je celowo opóźniać, tak że podział majątku zajmuje przeciętnie ok. trzy lata od zgłoszenia wniosku. W efekcie często mamy do czynienia z sytuacją, że tracą na tym wszyscy – pracownicy i wierzyciele, oprócz dłużnika. (opr. peż)

W restauracji zapłacimy więcej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie