W Karczach koło Sokółki powstanie nowoczesny zakład utylizacji odpadów

Martyna Tochwin [email protected] tel. 85 711 22 87
Kamień węgielny i pierwszą cegłę pod budowę nowego zakładu wmurowali: (od lewej) Krzysztof Iwanicki prezes zarządu ZZO Euro-Sokółka, Wiesław Szwaczko, prezes PUK Czyścioch Bis oraz burmistrz Sokółki Stanisław Małachwiej
Kamień węgielny i pierwszą cegłę pod budowę nowego zakładu wmurowali: (od lewej) Krzysztof Iwanicki prezes zarządu ZZO Euro-Sokółka, Wiesław Szwaczko, prezes PUK Czyścioch Bis oraz burmistrz Sokółki Stanisław Małachwiej Martyna Tochwin
Szefowie spółki ZZO Euro-Sokółka uroczyście wmurowali kamień węgielny pod budowę zakładu przetwarzania odpadów.

Później tłumaczyli się radnym ze swojej działalności.  

Wszystko dzieje się tak, jak dziać się powinno – przekonuje Ewa Wierzbicka-Nosal, wiceprezes spółki Zakład Zagospodarowania Odpadów Euro–Sokółka. Razem z prezesem Krzysztofem Iwanickim podczas ostatniego posiedzenia rady miejskiej wyjaśniała radnym wszystkie wątpliwości związane z działalnością spółki.
A tych nie brakuje. Mieszkańcy są bowiem przerażeni rosnącą górą śmieci, która przez ostatnie trzy lata wyrosła zaledwie kilka kilometrów od Sokółki.

Na forum internetowym trwa gorąca dyskusja na ten temat. Forumowicz o pseudonimie szok pisze: „Mieszkańcy, trzeba z tym coś zrobić, bo inaczej czeka nas katastrofa ekologiczna, choroby, nowotwory itd. Przecież te wysypisko jest tak blisko Sokółki i  wiatr niesie tę chemię do naszych domów i truje nasze dzieci. Trzeba się zebrać i zablokować wjazd na te wysypisko”.

Krzysztof Iwanicki zapewnia jednak, że mieszkańcy nie powinni się martwić. Wkrótce problem ma zniknąć. Śmieci mają być przetwarzane w specjalnym zakładzie. W środę uroczyście przy dźwiękach kwartetu smyczkowego został wmurowany kamień węgielny pod jego budowę. Ma powstać tuż obok starego wysypiska. Jeszcze w czerwcu ma tam wjechać ciężki sprzęt i rozpocząć budowę.
– Pierwszym etapem prac było wykonanie drogi dojazdowej do  miejsca, gdzie zakład powstanie. Mamy nadzieję, że inwestycję uda nam się zrealizować w  ciągu roku. Będziemy wzorować się na  zakładzie w Studziankach, który został pobudowany w niecały rok – przekonuje Krzysztof Iwanicki.

Zakład w Karczach ma być jednym z najnowocześniejszych zakładów przetwarzania odpadów w Polsce. W jego skład ma wchodzić pole składowe, hala sortownicza oraz kompostowania odpadów. – Zakład będzie mógł przetworzyć 80 tysięcy ton odpadów rocznie – zapewnia Krzysztof Iwanicki.

Budowa zakładu w Karczach pochłonie około 30 mln zł. W całości zostanie sfinansowana przez większościowego udziałowca spółki – firmę Czyścioch Bis z  Suwałk. Udziałowiec z 25 proc. czyli gmina Sokółka na tę inwestycję nie wyłoży ani złotówki.

Już teraz spółka ma zatrudnić dodatkowych czternaście osób, stażystów skierowanych przez urząd pracy. Będą sortować zmagazynowane odpady na nowym ciągu technologicznym.

Według oficjalnych danych teraz w Karczach leży około 170 tys. ton śmieci. Już wkrótce rozpocznie się ich transport do zakładu gospodarki odpadami w  Studziankach. Z końcem czerwca mija bowiem 3-letni okres magazynowania odpadów. Zgodnie z  prawem musi rozpocząć się ich utylizacja. – Te odpady będą każdego miesiąca sukcesywnie wywożone do  Studzianek, gdzie będą utylizowane. Poza tym zdecydowanie ograniczamy ilość przyjmowanych odpadów – zapewnia prezes Iwanicki.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ekolog
Za co? Nie wykłada żadnej kasy, a będzie zbudowany nowoczesny zakład.
c
czytaj
paranoja... przeciez w studziankach tak samo wszystko wyglada jak w karczach- gdyby nie interwencja telewizji dalej by tu lezalo. Widze codziennie ten zakład utylizacji w studziankach- co z tego ze jest skoro nie działa. Wszystkie smieci identycznie leżą w kostkach, bez folii na 20metrowym stosie, gdy był pożar wszystko zostało zalane wodą i zasypane piaskiem- i niby zagrożenia dla środowiska nie ma.... Pewnie, a teraz te śmieci ktore palily się wywieźli na wysypisko obok, bo nikomu nie chciało się odseparować smieci od piachu którym zostały zasypane.
To wszystko jeden wielki pic na wode, tylko po to zebysmy nie gadali głośno o tym, wywioza smieci i problem z głowy. Tylko wód gruntowych, gleby wywiezc się nie da, nie przywioza nam 'czystych'
pozdrawiam
J
J23
nie 20   metrowy a 30 ,40 i tak dalej  zaklad i tak nie powstanie bo po co 2 zaklady temj samej firmie MPK  w odl. 40 km. po 50 baniek za jeden no i  2 najnow. w europie hihihihihii a gdzie ten smieszny wice  marsz.
C
Ciekawski
20metrowy stos widziałeś jak walnąłeś za dużo w żyłe czy w gardło ? Kup se dobre okulary  albo odstaw używki.
m
moniika
Burmistrza do WIĘZIENIA !!!
Dodaj ogłoszenie