Szpital wojewódzki: Redukcja zatrudnienia

(mw)
będzie redukował zatrudnienie
będzie redukował zatrudnienie sxc.hu
Przedstawiciele siedmiu związków zawodowych, istniejących w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku, ponownie spotkali się z dyrekcją. Zaproponowali swoje pomysły kryteriów branych pod uwagę w czasie zwolnień grupowych, które już w lipcu czekają szpital.

Mniejsza liczba zwalnianych, dobrowolne rozwiązywania umowy o pracę, odejścia pracowników w wieku emerytalnym, zwolnienia osób na niepełnych etatach, a mających inne zatrudnienie, wypłacenie zwalnianym zapomogi. To tylko niektóre propozycje.

Dyrekcja jest gotowa część z nich przyjąć, pozostałe musi przeanalizować. Dlatego kolejne spotkanie zaplanowano na piątek. Jest szansa, że wtedy obie strony ostatecznie ustalą kryteria zwolnień. Kolejnym krokiem byłoby podpisanie porozumienia.

- Weźmiemy pod uwagę propozycję związków, ale liczba osób zwalnianych nie ulegnie aż tak drastycznemu zmniejszeniu - nie ukrywała Urszula Łapińska, dyrektorka szpitala wojewódzkiego w Białymstoku.

215 - tyle osób do zwolnienia dyrekcja wytypowała na pierwszym spotkaniu ze związkami. 120 - tyle osób do zwolnienia zaproponowały dyrekcji szpitala związki zawodowe.

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klaudia

Najlepiej leczmy się u szamanów lub bioenergoterapetów. Wtedy na pewno i tej pani z zawrotami głowy i każdemu by pomogło.

M
Maciej

A mnie w szpitalu klinicznym w Białymstoku traktowano jak intruza. W przyszłości nigdy tam nie chciałbym trafić. A nawiasem mówiąc jestem za prywatną służbą zdrowia. Sprywatyzować wszystkie szpitale. Rozpędzić darmozjadów związkowców

A
Anna
nie dziwi to, że pacjenci umierają na progu szpitala.
A jakiś konkretny przykład pacjenta, który umarł na progu szpitala?
Nikt mnie tam nie traktował jak intruza, może dlatego, że kulturalnie się zachowywałam?
z
zwolniony
dodrze wiemy ze lekarzy nie zwolnia uwarzaja sie za bogow nietykalni sa tez lekarze z powolania ( uklony dla tych) a pielegniarki nastepne lenie jak poda leki podlaczy kroplowkie to juz zmeczona no i zastrzyk dac a reszta to niech zrobi rodzina albo ta co sprzata . a to pieleniarka powinna pielegnowac pacjata a nie sprzataczka
o
obużona

Gdy pani była chora naprawdę nie miała by Panisiły pisać takich bzdur.Pozdrawiam radzę udać się do innego specjalisty. Byłam pacjentką tamtego dnia i miałam zupełnie inne odczucie. Szkoda że pani nie czekała 6.

o
obużony
Wśród osób zwolnionych, powinny znależć się przede wszystkim te, które traktują pacjentów jak swoistych intruzów, przychodzących do szpitala ( O,zgrozo!!!) po ratunek na ostrym dyżurze. Zostałam właśnie tak potraktowana w dniu 27.06.2011 przez pewną neurolożkę. Na początek odczekałam ok. 1,5 godz. pod gabinetem na SOR, aby po chwili usłyszeć, że weszłam dziarskim krokiem do gabinetu, co sugerowałoby, że chyba jestem zdrowa (to nic, że miałam mdłości i zawroty głowy), na dodatek przyszłam ze skierowaniem do szpitala a nie przyjechałam karetką.Jeśli leczenie miało polegać na nawodnieniu 1 szt. (o.5 l) kroplówką ( bez żadnych badań, ani laboratoryjnych, ani fizycznych choć przyszła z "młoteczkiem") i odesłaniu mnie w takim samym stanie do domu + dodatkowo ból głowy nabyty w szpitalu, to nie dziwi to, że pacjenci umierają na progu szpitala. Ja miałam ten komfort, że do drzwi wyjściowych odprowadził mnie pielęgniarz (z litości), pewna Pani odprowadziła do taksówki, a taksówkarz zaprowadził do domu. Dziękuję im za to serdecznie. A Pani lekarce życzę, oby już nikt z pacjentów nie trafił pod jej opiekę.
d
dyrektor
Wśród osób zwolnionych, powinny znależć się przede wszystkim te, które traktują pacjentów jak swoistych intruzów, przychodzących do szpitala ( O,zgrozo!!!) po ratunek na ostrym dyżurze. Zostałam właśnie tak potraktowana w dniu 27.06.2011 przez pewną neurolożkę. Na początek odczekałam ok. 1,5 godz. pod gabinetem na SOR, aby po chwili usłyszeć, że weszłam dziarskim krokiem do gabinetu, co sugerowałoby, że chyba jestem zdrowa (to nic, że miałam mdłości i zawroty głowy), na dodatek przyszłam ze skierowaniem do szpitala a nie przyjechałam karetką.Jeśli leczenie miało polegać na nawodnieniu 1 szt. (o.5 l) kroplówką ( bez żadnych badań, ani laboratoryjnych, ani fizycznych choć przyszła z "młoteczkiem") i odesłaniu mnie w takim samym stanie do domu + dodatkowo ból głowy nabyty w szpitalu, to nie dziwi to, że pacjenci umierają na progu szpitala. Ja miałam ten komfort, że do drzwi wyjściowych odprowadził mnie pielęgniarz (z litości), pewna Pani odprowadziła do taksówki, a taksówkarz zaprowadził do domu. Dziękuję im za to serdecznie. A Pani lekarce życzę, oby już nikt z pacjentów nie trafił pod jej opiekę.
e
ewa
Wśród osób zwolnionych, powinny znależć się przede wszystkim te, które traktują pacjentów jak swoistych intruzów, przychodzących do szpitala ( O,zgrozo!!!) po ratunek na ostrym dyżurze. Zostałam właśnie tak potraktowana w dniu 27.06.2011 przez pewną neurolożkę. Na początek odczekałam ok. 1,5 godz. pod gabinetem na SOR, aby po chwili usłyszeć, że weszłam dziarskim krokiem do gabinetu, co sugerowałoby, że chyba jestem zdrowa (to nic, że miałam mdłości i zawroty głowy), na dodatek przyszłam ze skierowaniem do szpitala a nie przyjechałam karetką.Jeśli leczenie miało polegać na nawodnieniu 1 szt. (o.5 l) kroplówką ( bez żadnych badań, ani laboratoryjnych, ani fizycznych choć przyszła z "młoteczkiem") i odesłaniu mnie w takim samym stanie do domu + dodatkowo ból głowy nabyty w szpitalu, to nie dziwi to, że pacjenci umierają na progu szpitala. Ja miałam ten komfort, że do drzwi wyjściowych odprowadził mnie pielęgniarz (z litości), pewna Pani odprowadziła do taksówki, a taksówkarz zaprowadził do domu. Dziękuję im za to serdecznie. A Pani lekarce życzę, oby już nikt z pacjentów nie trafił pod jej opiekę.

dodrze wiemy ze lekarzy nie zwolnia uwarzaja sie za bogow nietykalni sa tez lekarze z powolania ( uklony dla tych) a pielegniarki nastepne lenie jak poda leki podlaczy kroplowkie to juz zmeczona no i zastrzyk dac a reszta to niech zrobi rodzina albo ta co sprzata . a to pieleniarka powinna pielegnowac pacjata a nie sprzataczka
a
agata
czy ktoś mi wyjaśni o co chodzi z tymi zaległymi nagrodami z zysku wypracowanym w 2006 czy 2007 roku. z tego co wiem na osobe przypada po okolo 3 tys. zł
nagrody z zysku moze zostala juz podzielona miedzy dyrekcje i lekarzy i pielegniarki cos dostaly a reszta pracownikow niech dziekuja ze maja prace jaie nagrody za nadwykonania coz reszta personelu nie liczy sie w spoleczniestwie pozdrawiam a co do pracy minimalenej to powinnna byc prac zasadnicza a nie dodatkami
l
lekarz

Oj...to "kin" coś mi znaczy... Skończyłeś zapewne medycynę dzięki babci, cioci i bliższym krewnym, to nie wymądrzaj się, bo niewiele jeszcze umiesz,skoro nie wiesz,co mogą oznaczać takie objawy, a jestem pewny, że nader często po wódzie kręci ci się twoja zarozumiała głowka mniej, niż tym schorowanym pacjentom, którym ubliżasz.

k
kin

i żyjesz, czyli niepotrzebnie d...u...p...e zawracałaś...zakręciło sie w glowie, faktycznie wskazanie ostrodyzurowe...oj patrz zebys nie umarla

Wśród osób zwolnionych, powinny znależć się przede wszystkim te, które traktują pacjentów jak swoistych intruzów, przychodzących do szpitala ( O,zgrozo!!!) po ratunek na ostrym dyżurze. Zostałam właśnie tak potraktowana w dniu 27.06.2011 przez pewną neurolożkę. Na początek odczekałam ok. 1,5 godz. pod gabinetem na SOR, aby po chwili usłyszeć, że weszłam dziarskim krokiem do gabinetu, co sugerowałoby, że chyba jestem zdrowa (to nic, że miałam mdłości i zawroty głowy), na dodatek przyszłam ze skierowaniem do szpitala a nie przyjechałam karetką.Jeśli leczenie miało polegać na nawodnieniu 1 szt. (o.5 l) kroplówką ( bez żadnych badań, ani laboratoryjnych, ani fizycznych choć przyszła z "młoteczkiem") i odesłaniu mnie w takim samym stanie do domu + dodatkowo ból głowy nabyty w szpitalu, to nie dziwi to, że pacjenci umierają na progu szpitala. Ja miałam ten komfort, że do drzwi wyjściowych odprowadził mnie pielęgniarz (z litości), pewna Pani odprowadziła do taksówki, a taksówkarz zaprowadził do domu. Dziękuję im za to serdecznie. A Pani lekarce życzę, oby już nikt z pacjentów nie trafił pod jej opiekę.

P
Paweł

czy ktoś mi wyjaśni o co chodzi z tymi zaległymi nagrodami z zysku wypracowanym w 2006 czy 2007 roku. z tego co wiem na osobe przypada po okolo 3 tys. zł

o
oburzona

Wśród osób zwolnionych, powinny znależć się przede wszystkim te, które traktują pacjentów jak swoistych intruzów, przychodzących do szpitala ( O,zgrozo!!!) po ratunek na ostrym dyżurze. Zostałam właśnie tak potraktowana w dniu 27.06.2011 przez pewną neurolożkę. Na początek odczekałam ok. 1,5 godz. pod gabinetem na SOR, aby po chwili usłyszeć, że weszłam dziarskim krokiem do gabinetu, co sugerowałoby, że chyba jestem zdrowa (to nic, że miałam mdłości i zawroty głowy), na dodatek przyszłam ze skierowaniem do szpitala a nie przyjechałam karetką.Jeśli leczenie miało polegać na nawodnieniu 1 szt. (o.5 l) kroplówką ( bez żadnych badań, ani laboratoryjnych, ani fizycznych choć przyszła z "młoteczkiem") i odesłaniu mnie w takim samym stanie do domu + dodatkowo ból głowy nabyty w szpitalu, to nie dziwi to, że pacjenci umierają na progu szpitala. Ja miałam ten komfort, że do drzwi wyjściowych odprowadził mnie pielęgniarz (z litości), pewna Pani odprowadziła do taksówki, a taksówkarz zaprowadził do domu. Dziękuję im za to serdecznie. A Pani lekarce życzę, oby już nikt z pacjentów nie trafił pod jej opiekę.

A
Aga

Salowe w Wojewódzkim podlegają pod firmę "Na Przód". Zobaczymy co wynegocjują związki..

a
agata

ciekawe od kogo zacznie zwalniac dyrekcja zapewne od niskiego personelu jak salowa sanitariusz coz taka to jest nasza polska

Dodaj ogłoszenie