Święcenie samochodów w Białymstoku na św. Krzysztofa

(adek), Piotr Nowak
Święcenie pojazdów
Święcenie pojazdów Łukasz Kasprzak
W środę 25 lipca Kościół katolicki obchodzi wspomnienie św. Krzysztofa, patrona kierowców. W związku z tym tego dnia w wielu parafiach odbywają się święcenia pojazdów. Po mszy księża czekają na kierowców, którzy chcieliby poświęcić swoje samochody.

Tak jest m.in. w Parafii Rzymskokatolickiej Św. Kazimierza Królewicza w Białymstoku. Tam po nabożeństwie, które odbędzie się o godz. 18 ksiądz będzie czekać na kierowców. Ofiary pieniężne składane przy poświęceniu zostaną przekazane do MIVA Polska na zakup środków transportu dla polskich misjonarzy. O tej samej godzinie po mszy święcenie odbędzie się przed białostocką katedrą. Kierowcy mogą przyjechać też do parafii Świętego Andrzeja Boboli, Świętej Jadwigi Królowej czy Świętego Wojciecha.

Rozmowa z ks. Józefem Maciągiem na temat znaczenia tej uroczystości

Zacznę od kwestii zasadniczej. Pojazdy święcimy, czy błogosławimy?

W przypadku pojazdów mówimy o błogosławieniu, a nie o poświęceniu, chociaż w języku potocznym te dwa czasowniki stały się właściwie synonimami. Przez poświęcenie rozumiemy przeznaczenie do kultu Bożego. Można poświęcić na przykład ołtarz w kościele, krzyż lub jakiś inny znak naszej wiary. Natomiast rzeczy przeznaczone do użytku codziennego możemy błogosławić, jeżeli jest to przyjęte w tradycji chrześcijańskiej.

Czy tylko samochody można błogosławić?

Błogosławieństwo można rozszerzyć też na inne środki transportu, oczywiście w rozsądny sposób. Pojazd to ważny element naszego codziennego życia. Jego używanie wiąże się z niebezpieczeństwem. Wierzący kierowcy zazwyczaj modlą się przed podróżą i po jej zakończeniu.

Dlaczego pojazdy błogosławi się akurat 25 lipca?

Ponieważ w kalendarzu liturgicznym Kościoła 25 lipca wypada wspomnienie św. Krzysztofa, patrona podróżujących. Według tradycji, św. Krzysztof pochodził z Azji Mniejszej. Tam miał ponieść śmierć męczeńską w połowie III wieku. Jego greckie imię ‑ Christóforos znaczy „noszący Chrystusa”. Przylgnęła do niego legenda, według której przeniósł on przez Jordan dziecko, które okazało się być Jezusem Chrystusem. Ciężar był tak wielki, że Krzysztof obawiał się, czy mu podoła, jednak szczęśliwie dotarł na drugi brzeg. Ten ciężar kojarzymy z chwałą Bożą, która nie przytłacza człowieka, ale pozwala mu odczuć swoją kruchość i grzeszność. Bóg powierza się nam przez miłość, a my musimy znaleźć w sobie tyle wiary i pokory, żeby Go przyjąć i Mu służyć, tak jak św. Krzysztof.

Czy błogosławieństwo pojazdu może zastąpić bezpieczną jazdę?

Błogosławieństwo pojazdów nie może być usprawiedliwieniem dla piratów drogowych. Nie można go traktować jako gwarancji, że nic nam się nie stanie, chociaż będziemy łamać przepisy ruchu drogowego.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan
Gdybym już miał kropić swój samochód to chyba razem z rowerami na dachu? Byłoby to rozsądne? A hulajnoga wnuków? I te elektryczne deskorolki!
A
Aaa
Szkoda że zaliczkowo nie biorą grosza za każdy przejechany szczęśliwie kilometr a później w razie wypadku nie wypłacają odszkodowania. Ale przecież oni są od brania nie od dawania.
A
Aaa
Szkoda że zaliczkowo nie biorą grosza za każdy przejechany szczęśliwie kilometr a później w razie wypadku nie wypłacają odszkodowania. Ale przecież oni są od brania nie od dawania.
Dodaj ogłoszenie