Suwałki. Schorowana staruszka koczuje na klatce schodowej....

    Suwałki. Schorowana staruszka koczuje na klatce schodowej. Rodzina zmarłego konkubenta zabrała klucze do ich mieszkania

    hel

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Suwałki. Schorowana staruszka koczuje na klatce schodowej. Rodzina zmarłego konkubenta zabrała klucze do ich mieszkania
    1/13

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Helena Wysocka

    72-letnia schorowana kobieta siedzi na klatce schodowej, bo rodzina zmarłego konkubenta zabrała klucze do ich mieszkania. - Nie mam dokąd pójść - płacze Zenobia Barszczewska. - W mieszkaniu są ubrania, pieniądze i lekarstwa.
    Zenobia Barszczewska pochodzi z podsuwalskiej wsi, gdzie prowadziła gospodarstwo rolne. Kilkanaście lat temu poznała suwalczanina i wprowadziła się do jego mieszkania przy ulicy Chopina. - Sprzedałam maszyny i budynki a pieniądze zainwestowałam w to mieszkanie - twierdzi. - Miałam zostać tutaj aż do śmierci.

    Zobacz galerię

    Na początku grudnia gorzej się poczuła i skorzystała z zaproszenia córki. Do Suwałk wróciła 17 grudnia.

    - Drzwi do mieszkania były zamknięte - wspomina. - Tłukłam w nie sądząc, że Wiesiek jest chory. Byłam pewna, że nigdzie nie wyszedł.

    Zobacz także:Tragedia w Suwałkach. Zwłoki 37-latka znaleziono na klatce schodowej

    Nikt nie otwierał, więc usiadła na schodach i czekała. Przypuszczalnie sąsiedzi wezwali wówczas policję. Ta odwiozła kobietę do ośrodka dla bezdomnych.

    - Nie jestem zameldowana pod tym adresem, to prawda - przyznaje. - Ale wszyscy mogą potwierdzić, że od lat tam mieszkałam.

    W wigilię krewni pana Wiesława przyszli go odwiedzić i okazało się, że mężczyzna od dłuższego czasu nie żyje. W piątek odbył się jego pogrzeb.

    - Na cmentarz nie poszłam, bo nie miałam siły - płacze pani Zenobia. - Ale w kościele byłam.

    Po nabożeństwie ponownie próbowała wejść do mieszkania, aby zabrać swoje rzeczy, lecz się nie udało. Drzwi były zamknięte.

    - Klucz ma siostra Wieśka, ale nie chce otworzyć drzwi - dodaje staruszka. - Zostałam bez niczego. Nawet leków nie zdążyłam zabrać.

    Siostra zmarłego twierdzi, że może oddać ubrania pani Zenobii, ale wyłącznie w asyście policji.
    Do sprawy wrócimy.







    FLESZ bezpieczeństwo na Sylwestra

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (13)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (13) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii