Stawy Marczukowskie? Trzeba je poprawić! [ZDJĘCIA]

Tomasz Mikulicz
Po co zasypali część tego rowu? Jak to wygląda? To jakieś niedopatrzenie czy co? - pyta Stanisław Kowalczyk, którego spotkaliśmy na stawach. Wojciech Wojtkielewicz
Tak twierdzą mieszkańcy, którzy zauważyli sporo mankamentów. To m.in. zbutwiałe drzewo, niebezpieczny grill czy spękane pomosty

Niestety tylko z pozoru to miejsce wygląda dobrze. Diabeł tkwi w szczegółach - mówi Henryk Dubowski, mieszkaniec, który zaprasza nas na Stawy Marczukowskie.

I zaczyna pokazywać. - Stawy są zaśmiecone butelkami, niedopałkami papierosów itp. Trawa jest koszona tylko w niektórych miejscach. Po koszeniu nikt tej trawy nie sprząta. Leży i gnije w wodzie bądź przy alejkach spacerowych - mówi.

Wskazuje też rów służący do przyjęcia nadmiaru wód opadowych. - Został częściowo zasypany. A proszę spojrzeć tutaj, pomosty i taras widokowy wykonane zostały z surowego drewna. Są już bardzo spękane - podkreśla Dubowski.

Czytaj:Glony i śmieci. Takie są teraz stawy na Marczuku
I ostatnia kwestia, ale chyba najważniejsza - bezpieczeństwo. - Przy jednym z pomostów powstała - stwarzająca zagrożenie - wyrwa w ziemi. Zgłaszałem to dwa razy do departamentu gospodarki komunalnej, ale niestety urząd nie może jej skutecznie zlikwidować. Ale to jeszcze nic w porównaniu ze zbutwiałym drzewem, które stoi tuż obok alejki. Czy musi dojść do tragedii, by urzędnicy przejrzeli na oczy? - pyta.

Według niego niebezpieczny jest nawet grill. - Postawiono go bez zamocowania poszczególnych elementów. W każdej chwili może spaść komuś na nogę - pokazuje Dubowski.

Anna Kowalska z magistratu twierdzi, że elementy grilla po jego zamontowaniu były ze sobą połączone. - Nie znamy przyczyn ich rozdzielenia. Wykonawca naprawi to w ramach gwarancji - mówi.

Urząd planuje też usunąć drzewo. - Już raz występowaliśmy do urzędu marszałkowskiego o wydanie niezbędnej decyzji, ale w czasie przeglądu nie zostało ono zakwalifikowane do wycinki - wyjaśnia urzędniczka.

Sprawdź:Letnisko w sercu Marczuka, czyli nieznana historia trzech stawów

Natomiast wyrwa w ziemi przy pomoście była kilkakrotnie zasypywana przez służby miejskie.

- Najprawdopodobniej jest odbudowywana przez bobry, które są często widziane w stawie - twierdzi Kowalska.

Odnosi się też do zasypanego rowu. Okazuje się, że chodzi o to, by częściowo zatrzymał on wodę. Ma to umożliwić rozwój roślinności bagiennej i stworzyć dodatkowe miejsce dla gniazdowania ptactwa wodnego.

- A jeśli śmieci usuwane są codziennie, ale ze względu na dużą liczbę odwiedzających stawy czasem to nie wystarczy. W miarę potrzeb będziemy starali się dodatkowo oczyszczać ten teren - mówi urzędniczka.

Kolejna sprawa, czyli koszenie zostało podzielone na trzy etapy. Do końca maja wykoszono skarpy. W środę, za pomocą specjalnej kosiarki usunięto roślinność wyrastającą z dna stawów. Zaś do piątku ma być też wykoszony teren wokół stawów.

Według urzędników spękania elementów drewnianych spowodowane są przez zmienną aurę. - To naturalne zachowanie drewna, które nie przeszło długotrwałego okresu sezonowania. Obecnie nie stwierdzono zagrożenia konstrukcji poszczególnych obiektów - mówi Kowalska.

Przypomina, że inwestycja jest objęta gwarancją. W trakcie przeglądów zostaną wskazane wszelkie usterki. Będą one wymienione lub naprawione.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 27.06.2017 o 21:11, Gość napisał:

No coz gospodarza nie ma, jest tylko jsakis przydupas platformiano-nowoczesny. A staw przy ul. Bema tez mozna zagospodartowac jak stawy marczukowskie. Byloby fajne miejsce do odpoczynku. Ale kto? Truskawa nie daje rady.

Zgłoś do budżetu obywatelskiego, na co liczysz, każdy może.

G
Gość
W dniu 27.06.2017 o 13:33, Gość napisał:

Jednym slowem - brak w Bialymstoku gospodarza.  A popatrzcie na zniszczone i zdemolowane ulice przylegające do t.zw. po bialostocku obwodnicy miasta. Obwodnicy niszczącej osiedla i mieszkańców.                                          

No coz gospodarza nie ma, jest tylko jsakis przydupas platformiano-nowoczesny. A staw przy ul. Bema tez mozna zagospodartowac jak stawy marczukowskie. Byloby fajne miejsce do odpoczynku. Ale kto? Truskawa nie daje rady.

G
Gość
W dniu 27.06.2017 o 14:18, barowa propozycja? napisał:

W myśl zasady z PRL-u "Żądasz czystości zachowaj ją sam".Czyli wez i se posprzątaj jak się nie podoba. Tadzia i reszta niech poleżą.

Nie będę odbierał roboty straży wiejskiej. Sołtys im płaci za pilnowanie porządku przecież. Może dadzą radę dup.... wysadzić z auta i przypilnować?
G
Gość
W dniu 27.06.2017 o 16:49, Gość napisał:

No trochę to śmieszne zwracać urzędnikom uwagę że jest tam pełno śmieci, jak by to oni zaśmiecili i nie posprzątali po sobie. Przypuszczam że jak ten pan zobaczy kogoś rzucającego peta to pewnie nie ma odwagi zwrócić jemu uwagi.A może trzeba by sprawdzić skąd to przypływa w tamto miejsce.

Gdzie takie gamonie produkują?

G
Gość

No trochę to śmieszne zwracać urzędnikom uwagę że jest tam pełno śmieci, jak by to oni zaśmiecili i nie posprzątali po sobie. 

Przypuszczam że jak ten pan zobaczy kogoś rzucającego peta to pewnie nie ma odwagi zwrócić jemu uwagi.

A może trzeba by sprawdzić skąd to przypływa w tamto miejsce.

b
barowa propozycja?

W myśl zasady z PRL-u "Żądasz czystości zachowaj ją sam".

Czyli wez i se posprzątaj jak się nie podoba. Tadzia i reszta niech poleżą.

a
aspirant barowy

Nudzą się i szukają dziury w całym.

W ubiegłym roku nie można było tam wejść.

Dziś jest super teren do wypoczynku. Jest część jak trawnik przed domem i część dzika, tak być powinno.

To, że ktoś wyrzuca pety (i te po paleniu i te po piciu) to polska norma.

Gdy nikt nie widzi to Stasiek ze Ździśkiem też lubi sobie rzucić.

 

Są ludzie wiecznie niezadowoleni, powinni być oznaczeni i nikt nie zawracałby sobie nimi głowy

G
Gość
W dniu 27.06.2017 o 12:48, Daro napisał:

A co ze stawem na bulwarach Św. Teologa na TBS? cały zarośnięty. Zajmie sie tym ktoś? Zrobić zrobili a już o pielęgnacji zapomnieli. w.

Jednym slowem - brak w Bialymstoku gospodarza.  A popatrzcie na zniszczone i zdemolowane ulice przylegające do t.zw. po bialostocku obwodnicy miasta. Obwodnicy niszczącej osiedla i mieszkańców.                                          

D
Daro

A co ze stawem na bulwarach Św. Teologa na TBS? cały zarośnięty. Zajmie sie tym ktoś? Zrobić zrobili a już o pielęgnacji zapomnieli. 

Dodaj ogłoszenie