Spotkanie z "Dziadkiem"

Adam Czesław Dobroński adobron@tlen.pl
Fotografia ta przechowała się w albumie Joanny Kisielewskiej. Jej teściowa, pani Regina (z kokardą, z prawej strony siedzącego Marszałka), mieszkała po wojnie w Białymstoku
Fotografia ta przechowała się w albumie Joanny Kisielewskiej. Jej teściowa, pani Regina (z kokardą, z prawej strony siedzącego Marszałka), mieszkała po wojnie w Białymstoku
Nie jest to jednak bynajmniej Dziadek Mróz, ale ten najbardziej znany w II Rzeczpospolitej, a obecnie przeżywający renesans, czyli Marszałek Józef Piłsudski.

To także Komendant, Brygadier, Naczelnik Państwa, "Wiktor", przez bliskich zwany Ziukiem. Regina Judycka (Kisielewska) mieszkała przed wojną w Wilnie, a jej ojciec pracował w elektrowni. Jako sześcioletnia dziewczynka w 1929 roku pojechała na kolonie do Druskiennik.

Z pewnością nie wiedziała, że to miejsce hołubione przez Marszałka. Mieszkał on tu w domku, dumnie zwanym willą, chadzał brzegami Rotniczanki, upajał się spokojem, wonią lasów, widokiem legendarnej rzeki Niemen. Napisał w uniesieniu, że "Druskienniki były niespodzianką myśli Stwórcy w odpoczynku, gdy ten się uśmiechnął".

Marszałek miłował (i rozpuszczał wedle opinii żony Aleksandry) nie tylko dwie swoje córy, Wandę i Jagodę. Mówił o sobie, że jest przyjacielem dzieci, chętnie je pozdrawiał przy nadarzających się okazjach. Zawstydzał dorosłych, że powitali wolną Polskę "z kwasem śledzinników i burczeniem ludzi o chorych żołądkach". I dopiero "pieśni dziecinne i głosiki dziecięce tę pieśń (odrodzenia), gdy dorosną, wyśpiewają…". Czyżby przewidział i nasze reakcje po 1989 roku?!

Fotografia, którą Państwo oglądacie, przechowała się w albumie Joanny Kisielewskiej. Jej teściowa, pani Regina (z kokardą, z prawej strony siedzącego Marszałka), mieszkała po wojnie w Białymstoku, pracowała m.in. w aptece przy ul. Sienkiewicza; zmarła w latach 90. Na ślad tej bezcennej pamiątki rodzinnej wpadł Marek Jankowski, nasz detektyw albumowo-kramikowy. Dzieci to jednak nie tylko radość, to i wielki obowiązek całego społeczeństwa. Niestety, los bywa i dla nich bolesny, najczęściej zresztą za sprawą dorosłych. Proszę przyjrzeć się dziewczynce w długiej sukience w groszki, stojącej w pierwszym rzędzie z prawej strony. Widać na tym zdjęciu i biedę, są spuszczone oczy i zasmucone twarzyczki. Marszałek jednak wierzył, że będzie to pokolenie szczęśliwe, uśmiechał się, oparł ręce na laseczce…

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie