Spektakl "Biała siła, czarna pamięć". Wiele hałasu o nic, czyli protest przed teatrem

Anna Kopeć
Wodzirejem protestu był Szymon Popławski, który nawoływał do skandowania haseł: „Stalinowska propaganda!”, „Wielka Polska chrześcijańska!”, „Bóg, Honor, Ojczyzna!” Anatol Chomicz
Przeciwko sztuce „Biała siła, czarna pamięć” miało pikietować 300 osób. Przed teatr przyszło zaledwie około 60 wszechpolaków i starszych osób. Widzowie uważają, że nie było powodu, żeby protestować.

Uważamy, że sztuka powstała na podstawie książki Marcina Kąckiego szkaluje zarówno Białystok, jak i jego mieszkańców - mówił Marcin Zabłudowski z białostockiej Młodzieży Wszechpolskiej. - Na to nigdy nie będzie naszej zgody. Na takie brednie nie zwracamy uwagi, dalej mamy ojczyznę na sztandarach i jesteśmy honorowi.

W sobotnie popołudnie przed Teatrem Dramatycznym grupa kilkudziesięciu osób z Młodzieży Wszechpolskiej i środowisk katolickich protestowała przeciwko sztuce „Biała siła, czarna pamięć”. Przedstawienie powstało na podstawie reportażu Marcina Kąckiego „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”, która wzbudza skrajne emocje. Reporter z Poznania opisuje w niej Białystok jako ksenofobiczne miasto pozbawione pamięci, wypierające niewygodne fakty ze swojej historii.

Białą siła, czarna pamięć. Emocje jeszcze przed premierą
Manifestację rozpoczęła modlitwa, którą poprowadził ksiądz katolicki. Na protest do Białegostoku przyjechali także wszechpolacy z Wysokiego Mazowieckiego i Poznania. Ci drudzy mieli transparent „Poznań przeprasza za Kąckiego”.

Demonstranci skandowali hasła „Stalinowska propaganda!”, „Wielka Polska chrześcijańska!”, „Bóg, Honor, Ojczyzna!”. Na zakończenie dyrektorce teatru Agnieszce Korytkowskiej-Mazur demonstranci osobiście wręczyli dyplom „nagrodę złotego Goebbelsa - za wybitne osiągnięcia w szerzeniu propagandy” (Joseph Goebbels był niemieckim ministrem propagandy w rządzie Adolfa Hitlera - przyp. red.).

- Mam teczkę od lat zbieranych złotych myśli, która nazywa się „Moje życie w Polsce B”. Myślę, że to jest doskonałe uzupełnienie tego czteroletniego księgozbioru - mówiła dyrektorka odbierając dyplomy przyznane jej i Marcinowi Kąckiemu.

Młodzież Wszechpolska protestowała przed Teatrem Dramatycznym

Protest zakończył się ok. godz. 16. Premiera spektaklu - zgodnie z planami - odbyła się o godz. 19. Nikt i nic jej nie zakłóciło. Publiczność przyjęła spektakl długimi owacjami na stojąco. W trakcie braw widownię opuścił tylko Krzysztof Stawnicki - przewodniczący miejskiej komisji kultury, który na jednej z sesji protestował przeciwko temu spektaklowi. - Sztuka przede wszystkim powinna łączyć, a nie dzielić. A jak jest w tym wypadku to każdy kto widział niech sam odpowie na to pytanie - powiedział radny opuszczając teatr.

To właściwie jedyny głos niezadowolenia. Premierowa publiczność pochlebnie wypowiadała się na temat „Białej siły...”, mimo że spektakl nie należy do najłatwiejszych i zostawia widza z mnóstwem pytań.

- Te protesty były nie na miejscu. W tej sztuce nie widzę nic złego, mimo że to dotyczy mojej narodowości. Nie jest oburzona. Najczęściej protestują ci, którzy w ogóle nie przeczytali książki, nie byli w teatrze. Protestują nie wiedząc przeciwko komu i czemu, to taka mentalność - komentowała Lucy Lisowska z Centrum Edukacji Obywatelskiej Polska-Izrael w Białymstoku.

Więcej przeczytasz w dzisiejszym papierowym wydaniu Kuriera Porannego

Recenzja premierowego spektaklu: Teatr Dramatyczny. Biała siła, czarna pamięć (zdjęcia, wideo)

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Na bazie reportażu w którym najpierw postawiono tezę i na siłę udowadniano jej rację.
F
Fajko

Na bazie reportażu, a nie książki. 

K
KaWa

Czytałam książkę i widziałam przedstawienie. To na dobry początek.

 

1. Na XX-lecie PRL w Warszawie wystawiono poczytną książkę (lekturę obowiązkową dla szkół) "Barwy Walki" Moczara w postaci baletu.

Dlatego nie dziwi mnie, że można było zrobić przedstawienie z książki Kąckiego. Tylko nie rozumiem, dlaczego książka jeszcze nie jest lekturą obowiązkową.

 

2. Część widowni wstała, żeby skierować się do wyjścia. Mogło to wyglądać jak owacje na stojąco.

 

3. Nie godzę się na to, żeby Białostoczanom przyprawiano gębę antysemityzmu i rasizmu.

 

4. Przedstawieniu towarzyszyła atmosfera grozy. Kącki napisał w GW "Macie się czego bać".

Wytężałam wzrok, ale po wyjściu ze spektaklu psa z kulawą nogą nie widziałam, oprócz widzów opuszczających teatr i policjantów siedzących w rozstawionych dokoła radiowozach.

 
F
Fajko
Spektakl ponoć dobry i bardzo sugestywny był. Ale jedno powiem... zwykło się twierdzić, że z g... bata nie ukręcisz.. od siebie dodam że sztuka rządzi się innymi prawami.
g
gość

Czym prędzei stąd odejdzie tym lepiej dla wszystkich!

L
Lomza

 pani pochodzi zdaje sie z Łomzy więc opinia jej o Białymstoku nie dziwi :(

G
Gość

Brawa za opinie o miescie gdzie przepracowała 4 lata ;).A z jakiej:Polski pochodzi pani dyrektor Agnieszka Korytkowska?

t
topik
Protestuję przeciw takim protestom.Nie wiadomo czy to aby nie prowokacja. A chłopaki z Oeneru powinni potrenować trochę bo kiepsko wyglądają.Wstyd.
m
manu
"- Mam teczkę od lat zbieranych złotych myśli, która nazywa się „Moje życie w Polsce B”. Myślę, że to jest doskonałe uzupełnienie tego czteroletniego księgozbioru - mówiła dyrektorka odbierając dyplomy przyznane jej i Marcinowi Kąckiemu."
Brawo pani dyrektorko, bardzo dobry komentarz do zachowania tych kretynów z młodzieży weszpolskiej.
A propagandę w stylu Gebelsa to robią ci idioci z tej czy innych radykalnych organizacji. Choćby łgali po tysiąckroć to prawdy nie zmienią :lol:
o
obejrzyjcie
Proponuję najpierw obejrzeć spektakl a później się wypowiadać. Całość przedstawienia pokazuje mentalność ludzi mieszkających na ścianie wschodniej. I czy komuś się nie podoba czy podoba, taka jest rzeczywistość. I warto sobie odpowiedzieć na pytanie: czy jesteśmy tacy wspaniali, mądrzy, dobrzy, nieomylni. Warto czasami na siebie spojrzeć trochę z boku.
ł
łodzianin
z internetu umie korzystać? bozia rączki dała?
T
Tiaaaaaaaaa
Tak tak w Polsce nie ma antysemityzmu. Szanujemy Żydów tak jak i inne narody, kultury i religie świata. Wszystkich kochamy, a to nas biednych nienawidzą. My dobrzy a tamci źli.
G
Gość
o co chodzi.
G
Gość
Nie wiem o czym traktuje reportaż „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”, ale podejrzewam,
że autor - podobnie jak GroSS - robi karierę na kłamliwej propagandzie o krzywdzie żydów i rzekomym polskim antysemityzmie.
To temat nośny, a idiotów którzy uwierzą w każde słowo Kącika też nie brakuje.
s
spokojny
ktoś może powiedzieć o czym jest ten teatr?
Dodaj ogłoszenie