PSS Bojary czynne jeszcze przed Wielkanocą

Adrian Kuźmiuk
PSS Bojary po zawaleniu dachu
PSS Bojary po zawaleniu dachu fot. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Gotowa jest już ekspertyza w sprawie zawalenia się dachu sklepu PSS Bojary. Nadzór budowlany ma jednak pytania do rzeczoznawcy.

Konkretnie interesuje nas zachowanie się pewnych elementów połączeń konstrukcji podczas eksploatacji w tak długim czasie - mówi Tadeusz Kołota, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego powiatu grodzkiego w Białymstoku. - Liczymy na to, że rzeczoznawca wyjaśni ten problem w ciągu kilku dni.

Dach sklepu PSS Bojary zawalił się 1 stycznia. Na szczęście w tym czasie nikogo nie było w środku. Według strażaków przyczyną katastrofy była zbyt gruba warstwa śniegu zalegającego na dachu. Przez kilka dni zalegał on na budynku. We wtorek inspektor oraz właściciel sklepu otrzymali ekspertyzę rzeczoznawcy, która odrzuca pierwotną przyczynę katastrofy. Wynika z niej, że zawalenie dachu spowodowane było wadliwym montażem dźwigarów, będących częścią jego konstrukcji.

- Budynek wybudowano w latach 1975-76, w oparciu o powszechnie wtedy stosowaną konstrukcję produkcji NRD - stwierdza w swojej ekspertyzie dr inż. Piotr Dunaj. - Uszkodzeniu uległy trzy dźwigary.

Dach PSS Bojary był źle zrobiony

Każdy z nich składał się z czterech segmentów o długości sześciu metrów. Rozwiązanie takie było korzystne między innymi z powodu transportu segmentów na budowę, gdzie dokonywano ich montażu. Po zmontowaniu segmentów przy użyciu śrub konstrukcyjnych powstawał dźwigar o rozpiętości 24 metrów, który następnie montowany był na słupach, tworząc konstrukcję nośną dla dachu i stropu. Według ekspertyzy, montaż dźwigarów został dokonany niezgodnie z zaleceniem projektanta.

- Zwiększono średnicę śrub pracujących na ścinanie - wymienia błędy Piotr Dunaj. - Nie wykonano dodatkowych dwóch śrub pracujących na rozciąganie.

Te m.in. błędy doprowadziły do urwania śrub, które z powodu luzów pracowały przez 35 lat. Dach sklepu został już naprawiony, podniesiony i wzmocniony. Prace objęły nie tylko jego uszkodzoną część, ale i nienaruszone elementy konstrukcji. W środku trwa jeszcze remont, ale do 15 marca ma zostać skończony. Przed świętami wielkanocnymi sklep zostanie otwarty dla klientów.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
Hej dziś już jest 13 marca a dalej nie wiadomo kiedy otworzą!!! Czekam z niecierpliwością na otwarcie sklepu ale ile jeszcze???
G
Gośc
Jak zwykle - nie winni ci co odpowiadają za eksploatację. Pytam gdzie są książki z przeglądów budynku, dlaczego przez tyle lat nikt ( nawet podczas gruntownego remontu ) nie zidentyfikował zagrożenia.
v
viv
"Te m.in. błędy doprowadziły do urwania śrub, które z powodu luzów pracowały przez 35 lat."

jaki analfabeta to pisal? sruby z powodu luzow pracowaly przez 35 lat? a gdyby luzow nie bylo?
x
xxx
W końcu otworzą
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie