Polskiego sierżanta i jego żonę zabili czarni Marines. Jego matka chce dla nich kary śmierci

Waldemar Piasecki
fot. Archiwum
Ta zbrodnia wstrząsnęła Ameryką. Podwładni sierżanta Jana Pietrzaka zabili swojego przełożonego i jego małżonkę.

Henryka Pietrzak, matka zamordowanego:

Henryka Pietrzak, matka zamordowanego:

Będę wysłuchana jako ofiara zbrodni. Jedną z kwestii, w jakich mam się wypowiadać będzie rekomendacja wysokości kary. Uważam, że powinna to być kara najwyższa. Nie może być inaczej skoro Janek i Quiana zapłacili najwyższą cenę, bo banda morderców nie potrafiła znieść ich szczęścia. Uważam, że jestem im to winna. Winna kategorycznego domagania się sprawidliwego zdaośćuczynienia, i że tego oczekują ode mnie w Niebie.

Z mec. Jackiem Lentzem, polskim prawnikiem z Kalifornii, rozmawia Waldemar Piasecki.

Waldemar Piasecki: Panie mecenasie, zbliża się termin kolejnej sprawy sądowej morderców polskiego sierżanta Marines Jana Pawla Pietrzaka i jego żony Quiany Jenkins. Ta zbrodnia wstzrąśnęła Ameryka, bo czwórka czarnych Marines zabiła swego białego dowódce i jego czarnoskórą żonę. Ale proces w USA wyglada inaczej nić w Polsce.

Jacek Lentz: Tak, bo na przykład dwa nadchodzące terminy sądowe dotyczą kolejnych kroków procesowych przewidzianych procedurą. Pierwsze posiedzenie to konferencja w sprawie ustalenia czy są jakieś ważne aspekty sprawy dotąd nieujawnione czy nierozwiązane. I czy w związku z tym strony potrzebują dodatkowego czasu. Drugi termin, to przesłuchanie wstępne. Jest to niezwykle ważny punkt całej procedury sądowej. Po raz pierwszy oskarżenie przedstawia zgromadzone dowody popełnienia zbrodni. Poprzez to, a także przesłuchiwanie świadków, np. oficerów policji, biegłych medycyny sądowej i innych, prokuratura ma pokazać sądowi, iż dysponuje dowodami na tyle silnymi, aby proces mógł się toczyć dalej. Siła dowodów na tym etapie zwykle nie osiąga swego apogeum, bowiem oskarżyciele nie mają procesowego interesu pokazywania obronie swoich atutów dowodowych. Sens tego etapu polega na zapobieżeniu pochopnemu oskarżaniu na podstawie niewystarczających dowodów mogących wzbudzić uzasadnione watpliwości sądu i ławy przysięgłych.

Matka zamordowanego, Henryka Pietrzak została powiadomiona o możliwości uczestniczenia w przesłuchaniu. I składania swoich wniosków dotyczących kary. W tym wypadku - kary śmierci? Jakie może mieć to znaczenie dla sądu?

- Stanowisko ofiary przestępstwa, co do adekwatności kary jest bardzo ważne. W tym wypadku ofiary zostały zgładzone, więc glos zabierają ich najbliżsi. W Kalifornii, ostatnimi laty, prawa ofiar w procesie zostały znacząco wzmocnione i traktowane są bardzo poważnie. Występuje u znaczącej części sędziów rodzaj politycznego wyczulenia na to, czy swoimi decyzjami wrażają to, czego ofiara zbrodni (i opinia publiczna) oczekuje. Oczywiście w ramach zakreślonych prawem. Oczekiwanie ofiary może poza te ramy wykraczać, ale decyzje sądu - nie.

Cała rozmowa z mecenasem w piątkowym papierowym wydaniu Magazynu Kuriera Porannego.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kolega

A kiedy u Nas ten pobolszewicki system sądownictwa przybierze ludzką twarz !

Dodaj ogłoszenie