Panele fotowoltaiczne przestaną się opłacać? Ministerstwo Klimatu szykuje zmiany w prawie

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Panele fotowoltaiczne to coraz częstszy widok na polskich domach oraz blokach.
Polacy masowo montują na domach fotowoltaikę. Rząd pracuje jednak nad nowym systemem rozliczeń za prąd, który uderzy w posiadaczy instalacji.

Panele fotowoltaiczne pozwalają sporo zaoszczędzić na rachunkach za prąd, jednak już od 2022 lub 2023 r. może się to zmienić. Resort klimatu planuje bowiem nowelizację Prawa energetycznego, przez którą zniknie atrakcyjny dla posiadaczy fotowoltaiki system opustów. Osoby, które zainwestują w panele w przyszłym roku, zapłacą za energię więcej.

Panele fotowoltaiczne staną się mniej opłacalne

O planowanej zmianie jako pierwsza napisała „Rzeczpospolita”. Dziś gospodarstwo domowe, które wyprodukuje więcej energii, niż potrzebuje (np. w upalny dzień), może za darmo oddać nadwyżkę do sieci. Dzięki systemowi opustów można później odzyskać bezpłatnie do 80 proc. tej energii, gdy zapotrzebowanie wzrośnie (np. w nocy). To rozwiązanie bardzo korzystne dla prosumentów – nadwyżka prądu się nie marnuje, a posiadacz paneli słonecznych płaci niższe rachunki.

Resort klimatu chce jednak zlikwidować obecny system. Po zmianach nowi prosumenci, zamiast oddawać wyprodukowany prąd do sieci, będą musieli sprzedać go firmom zajmującym się handlem energią, a później od tych firm odkupić – za wyższą kwotę. Liczby są bezlitosne:

  • minimalna cena, za jaką prosument sprzeda energię, to średnia cena sprzedaży prądu na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale – w 2020 r. było to 256,22 zł/MWh;
  • następnie prosument odkupi energię po aktualnych cenach rynkowych – dziś to ok. 667 zł/MWh.

Innymi słowy, prosument odkupujący energię zapłaci za nią ponad dwa razy więcej, niż uzyskał ze sprzedaży wyprodukowanego prądu.

Jak podaje bankier.pl, rząd nie ustalił jeszcze dokładnej daty wprowadzenia zmian: najwcześniejszy termin to 1 lipca 2022 r., ale mówi się również o 1 stycznia 2023 r. Co ważne, zmiany dotkną wyłącznie nowych prosumentów, którzy zamontują i uruchomią instalację po zmianach w prawie. Ci, którzy zrobią to do wcześniej, będą mogli korzystać z dotychczasowego systemu opustów przez 15 lat.

Przeczytaj również:

Ministerstwo Klimatu: zmiany są potrzebne

Resort klimatu tłumaczy, że planowane zmiany w prawie są konieczne, bo wynikają z konieczności dostosowania przepisów polskich do unijnych. To, o czym nie wspomniano, to fakt, że chodzi także o pieniądze. Obecny system opustów opiera się na dopłatach – prosumenci odzyskują za darmo znaczną część wyprodukowanej nadwyżki energii, bo resztę kwoty dopłacają państwowe koncerny energetyczne. Oznacza to dla nich miliardowe straty, których nowy system pozwoli uniknąć.

Ministerstwo przekonuje również, że warunki dla prosumentów wcale tak bardzo się nie pogorszą. Nawet po zmianach w prawie zakup fotowoltaiki pozwoli obniżyć rachunki za prąd o ok. połowę. Jak podkreśla resort, podana cena, po jakiej prosument będzie sprzedawał nadwyżkę wyprodukowanego prądu, to cena minimalna – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sprzedawać go drożej. Pozostaje jednak pytanie, czy firmy zgodzą się na wyższe stawki, czy wykorzystają swoją mocną pozycję, by płacić prosumentom mniej.

Koniec boomu na fotowoltaikę?

Planowana przez rząd zmiana oznacza mniejsze korzyści nie tylko dla prosumentów, ale też dla sprzedawców fotowoltaiki. Jeśli panele staną się mniej opłacalne, spadnie bowiem liczba osób chętnych na ich zakup. Może to oznaczać koniec złotych czasów dla branży fotowoltaicznej, która przez ostatnie lata odnotowywała rekordową sprzedaż.

Nie oznacza to oczywiście, że popyt na panele spadnie do zera – zapewne wiele osób nadal chętnie skorzysta z dofinansowania na fotowoltaikę oferowanego przez programy „Mój Prąd” i „Czyste Powietrze”. Nie powtórzy się jednak raczej sytuacja z 2020 r., kiedy to moc fotowoltaiczna w polskiej sieci wzrosła w ciągu 12 miesięcy aż trzykrotnie.

[QUIZ] Poddasze się adOptuje czy adAptuje? Ten quiz językowy jest trudniejszy, niż myślisz

Ceny mieszkań mocno w górę

Wideo

Materiał oryginalny: Panele fotowoltaiczne przestaną się opłacać? Ministerstwo Klimatu szykuje zmiany w prawie - RegioDom.pl

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 czerwca, 14:53, Gość:

Przecież to było wiadomo od dawna że jak Polakowi zaczyna się lepiej powodzić to trzeba mu d.o.j.e.b.a.ć.

25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech

10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej.

https://www.cire.pl/item,135685,13,0,0,0,0,0,25-000-euro---koszt-oze-dla-kazdej-4-osobowej-rodziny-w-niemczech.html

G
Gość
13 czerwca, 12:25, Wierzący:

Teraz się śmieję z frajerów, jeżeli sobie założę panele, to po cichu i to będzie tylko dla mnie! I c.h.u.j ze złodziejami, ubekami z pko bp i milicją i itd z ciapatym alvanem....itakdalej c.u.j z wami wszystkimi!!! zabijecie mnie? hehe...jestem wierzący i BÓG jest ze mną!!!!!!! możecie mi cmoknąć!!!

Po 10 latach będą musieli wymienić panele, przetwornice a to kosztuje - jak komputery

G
Gość
7 czerwca, 16:45, Zdzisław Nowak:

Ten rząd potrafi "naprawiać" tylko to co działa dobrze!

Popatrz na Zachód ile dopłacają do energii z wiatraków i solarów

G
Gość
16 czerwca, 22:32, Gość:

No a czego można spodziewać się po przyglupach? Dobrej zmiany? Czy raczej demolki?

Najpierw dowiedz się ile płacą dla dostawców z OZE - czyli ile wynosi różnica z energii konwencjonalnej

G
Gość
23 czerwca, 12:09, Gość:

Z tego jasno wynika ze oplaca sie zalozyc fotoogniwa tylko na wlasny uzytek , tzn. ogrzewanie wody grzewczej czy wody uzytkowej .Byc moze czesc instalacji elektrycznej mozna bedziei odlaczyc od sieci zakładu energetycznego i uzytkowaz nadwyzke pradu na własny uzytek .

A to jest czysty nonsens by sprzedawac tanio i kupowac to samo drogo!!!!!! Powinno byc ile sprzedalem nadwyzki pradu ta sama ilosc pobranego prady place tyle samo , jak bilans bedzie ujemny dla sprzedajacego to place za roznice wyzsza cene . Proste rozwiazania nie sa stosowane bo uniemozliwiaja robienie kombinacji monopolistą.

Dlatego Niemcy od lat sprzeciwiają się OZE, bo płacą coraz wyższe rachunki za energię elektryczną - dla OZE każdy dopłaca

G
Gość

25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech

10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej.

https://www.cire.pl/item,135685,13,0,0,0,0,0,25-000-euro---koszt-oze-dla-kazdej-4-osobowej-rodziny-w-niemczech.html

G
Gość

Z tego jasno wynika ze oplaca sie zalozyc fotoogniwa tylko na wlasny uzytek , tzn. ogrzewanie wody grzewczej czy wody uzytkowej .Byc moze czesc instalacji elektrycznej mozna bedziei odlaczyc od sieci zakładu energetycznego i uzytkowaz nadwyzke pradu na własny uzytek .

A to jest czysty nonsens by sprzedawac tanio i kupowac to samo drogo!!!!!! Powinno byc ile sprzedalem nadwyzki pradu ta sama ilosc pobranego prady place tyle samo , jak bilans bedzie ujemny dla sprzedajacego to place za roznice wyzsza cene . Proste rozwiazania nie sa stosowane bo uniemozliwiaja robienie kombinacji monopolistą.

G
Gość

No a czego można spodziewać się po przyglupach? Dobrej zmiany? Czy raczej demolki?

R
Realista

Ja to rozumiem raczej jako urealnienie sytuacji niż "uderzenie" w kogokolwiek; o ile dobrze się orientuję, ta energia niby "wyprodukowana" na dachu czyjegoś domeczku -- i nawet tysięcy domeczków -- w ogóle nie liczy się w ogólnym bilansie energetycznym państwa. Te ulgi za montaż paneli są nie dlatego, że "produkcja" energii w ten sposób jest opłacalna, ale WYŁĄCZNIE ZE WZGLĘDÓW IDEOLOGICZNO-PROPAGANDOWYCH (że niby "zielona energia") i z racji "koronakryzysu" po prostu dłużej już nas na to nie stać.

Sprawa jest prosta: skoro nie opłaca się energia o znacznie większej mocy, mianowicie ta z wiatraków -- bo ona naprawdę się nie opłaca, wiatraki są stawiane wyłącznie ze względu na otrzymywane dopłaty z kieszeni podatnika -- to jakim cudem miałaby się opłacać energia niby-to "dostarczana" przez tysiące drobnych "prosumentów"? Ta energia może jakoś-tam opłacać się im, w skali pojedyńczego domku -- ale to niech sobie akumulatory kupią i "magazynują" ją samodzielnie. Ta energia niby przez nich "zwracana" jako "nadwyżki" pewnie w całości idzie w straty przesyłowe, to jest najprawdopodobniej kompletny techniczny nonsens.

Dlaczego tak twierdzę? Bo całe "farmy fotowoltaiczne" po prostu się nie opłacają (bez dopłat z kieszeni podatnika), więc jakim cudem może się opłacać coś w jeszcze o wiele mniejszej skali? Przecież wiadomo, że im mniejsza skala przedsięwzięcia, tym mniejsza opłacalność. Jeśli więc więlka instalacja nie jest opłacalna -- to mała tym bardziej nie.

W
Wierzący

Teraz się śmieję z frajerów, jeżeli sobie założę panele, to po cichu i to będzie tylko dla mnie! I c.h.u.j ze złodziejami, ubekami z pko bp i milicją i itd z ciapatym alvanem....itakdalej c.u.j z wami wszystkimi!!! zabijecie mnie? hehe...jestem wierzący i BÓG jest ze mną!!!!!!! możecie mi cmoknąć!!!

j
jak_zwykle_bez_hejtu

Jak zwykle musza zarobic posrednicy i znajomi Krolika.... po jaka cholere jest tyle handlarzy i virtualnych operatorow energii na rynku ?????? Przeciez to zwykle pasozyty sa !!!

G
Gość
7 czerwca, 14:53, Gość:

Przecież to było wiadomo od dawna że jak Polakowi zaczyna się lepiej powodzić to trzeba mu d.o.j.e.b.a.ć.

my mamy tylko zapierd.lac i płacić podatki a złodzieje od koryta mają się za to bawic

Z
Zdzisław Nowak

Ten rząd potrafi "naprawiać" tylko to co działa dobrze!

G
Gość

Przecież to było wiadomo od dawna że jak Polakowi zaczyna się lepiej powodzić to trzeba mu d.o.j.e.b.a.ć.

Dodaj ogłoszenie