MO.YA Fashion obchodzi ósme urodziny. Pierwszy pokaz powstał ze skromnych oszczędności [ZDJĘCIA]

Piotr Sawczuk
Piotr Sawczuk
Swoje pierwsze szkice, białostocka projektantka chowała do szuflady. Wtedy nie spodziewała się takiego rozwoju kariery. Dziś w jej sukniach chodzą gwiazdy takie jak Justyna Steczkowska czy Kasia Cerekwicka.

Dokładnie 8 lat temu Barbara Piekut rozpoczęła prace nad swoją pierwsza kolekcją. Wtedy jeszcze nie myślała o biznesie.

- Nie przeliczałam, czy mi się to opłaci. Dziś z perspektywy czasu cieszę się, że właśnie tak się to odbyło, bo gdybym dłużej wszystko analizowała, mogłabym się nigdy nie odważyć wystartować w tak trudnej branży – wspomina projektantka.

I tak oto po wielu latach rysowania do szuflady, za naprawdę skromne oszczędności, kupiła tkaniny i tak zaczęła powstawać jej pierwsza kolekcja, którą dziś wspomina z szerokim uśmiechem na twarzy. Pierwszy pokaz swoich sukni Barbara Piekut zaprezentowała na styczniowym Balu Sportu w Hotelu Gołębiewski w Białymstoku.

- Dla pewności wszystkie modele odszyłyśmy w moim rozmiarze, żeby w najgorszym wypadku zostać z kilkunastoma nowymi sukienkami w szafie. Kolekcja się jednak spodobała, w szafie nic nie zostało – mówi z uśmiechem projektantka.

PRAWNIK CZY PROJEKTANT?

Rodzice Barbary całe życie ciężko pracowali, by wykształcić swoje dzieci. Dla samej Barbary moda była bardziej rozrywką, sposobem wyrażenie siebie, nigdy wcześniej nie myślała o niej w kategoriach zawodowych. Chciała być prawnikiem, tak przynajmniej twierdziła od najmłodszych lat. W liceum zaczęła brać pod uwagę ASP, jako kierunek studiów, ale tata szybko wybił jej z głowy "wymysły” podając z 10 solidnych powodów, dla których studia prawnicze są gwarancją dobrej, bezpiecznej przyszłości, godnej płacy bez przesiadywania nocami przy maszynie do szycia.

I tak oto z absolwentki I LO Barbara stała się studentką prawa na UwB, cały czas rysując jednak do szuflady i projektując sobie i koleżankom sukienki na większe wyjścia.

- Uwielbiałam second handy za niepowtarzalność ubrań, które można tam było znaleźć i z pasją oddawałam się przerabianiu ich, by stworzyć coś, czego nikt nie będzie miał – tłumaczy.

Pracując zawodowo, Barbara postanowiła pójść na warsztaty projektowania z Grażyną Hase w ramach Fashionable East i to właśnie od niej usłyszała, że nigdy nie jest za późno, by pójść za głosem serca i zacząć realizować swoją pasję. Nie zastanawiając się długo, postanowiła wyjść ze swojej strefy komfortu i odszyć rysowane do szuflady projekty sukienek.

- Zrobiłam to dla siebie, bez rozpisywania skrupulatnego biznesplanu, działałam intuicyjnie- podążałam za głosem serca, nie rozsądku. I tak oto wypłynęłam moja malutka tratwą na nieznane wody- z dnia na dzień ucząc się, jak wiosłować. Nie myślałam o celu mojej podróży- cieszyłam się z samego faktu, że płynę – wspomina.

Tu oglądasz: Pokaz mody Barbara Piekut – MO.YA fashion (lipiec 2015)

DLA GWIAZD, ALE NIE TYLKO

Dziś w sukniach Barbary Piekut chodzą polskie gwiazdy, jednak jak mówi projektantka, współpraca z gwiazdami sama w sobie niczym się nie różni od projektowania dla zwykłych klientek.

– Do wszystkich projektów podchodzę zawsze tak samo – staram się dać z siebie 100%. Jedyna rzecz, która je różni to często sam charakter sukni – ta na czerwony dywan musi być spektakularna, mniejszy nacisk kładzie się na jej użytkowość, mogę więc pozwolić sobie na większą awangardę, nutę szaleństwa, puścić wodze wyobraźni.

Pierwszą gwiazdą, z jaką projektantka miała przyjemność współpracować była Justyna Steczkowska.

- Gdy Justyna do mnie zadzwoniła i powiedziała o tym koncercie z Jose Carrrerasem, łza popłynęła mi po policzku – nie mogłam uwierzyć, ze spotkał mnie taki zaszczyt. Podczas koncertu myślałam, ze serce mi zaraz wyskoczy – widok mojej sukni na scenie to było spełnienie marzeń!

Przez ostatnie osiem lat projektantka szyła między innymi dla Pauliny Sykut-Jeżyny, Kasi Cerekwickiej, Ani Piszczałki, Agnieszki Kaczorowskiej, Ani Dec, Joannie Racewicz, Izie Zwierzyńskiej, czy Monic Zamachowskiej. Dziś Barbara ma na koncie pokazy nie tylko w Polsce, ale też podczas bardzo istotnych modowych wydarzeń w Mediolanie, Berlinie czy Paryżu.

- Gdyby osiem lat temu ktoś powiedział, że uda mi się pokazać swoją twórczość w Berlinie – nie uwierzyłabym. Zaproszenie do Mediolanu pojawiło się zaraz po nim i było jeszcze większym zaskoczeniem, a Paryż to istne spełnienie marzeń! O Paryżu marzy każdy projektant! - dodaje.

Barbara, jak sama mówi, projektuje dla kobiet pewnych swojej kobiecości i ceniących jej doświadczanie. Podczas ostatniego pokazu w rodzinnym Białymstoku podkreślała, że zależy jej by pokazać, że modą należy się cieszyć bez względu na wiek czy rozmiar, bo każda z nas chce wyglądać pięknie i czuć się wyjątkowo. Dlatego modelkami, które prezentowały suknie MO.YA fashion były zwykłe kobiety.

Dla mnie kobieta na wybiegu nie jest tylko „wieszakiem” na ubrania – to jej energia, osobowość składają się na spójna całość. Zależało mi na tym, by pokazać to na wybiegu. Taka formuła pokazu odbiła się szerokim echem, dostałam tak wiele wiadomości z gratulacjami, ze z pewnością to nie ostatnia prezentacja w takiej formie – tłumaczy nam projektantka.

Z BIAŁEGOSTOKU NA ŚWIAT

W pracowni Barbary Piekut powstają głównie suknie ślubne oraz takie na specjalne okazje. Wszystkie kreacje z metką MO.YA fashion, w większości tworzone są ręcznie, są nie do podrobienia 1:1.

- Klientki cenią mój styl, żartując czasem, że „koronka” to powinno być moje drugie imię. To dla mnie zawodowy zaszczyt, że wiele klientek przyjeżdża po swoje suknie ślubne z bardzo daleka, specjalnie do mnie. Miałam przyszłe panny młode z Austrii, Belgii, Islandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, czy USA i dla każdej z nich suknie powstają tutaj, w Białymstoku. Jestem dumna, że moje suknie powstają tu, na miejscu i na każdym etapie tworzenia mam realny wpływ na to, jak będą wyglądały.

Czytaj cały wywiad: Barbara Piekut: "Moja praca jest spełnieniem moich marzeń". Pierwszy projekt ukazał się dokładnie 8 lat temu!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3