Młody wilk uratowany! Dzięki szybkiej interwencji ludzi dobrej woli

Julita Januszkiewicz
Julita Januszkiewicz
Samochód potrącił wilka Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku
To niesamowita historia. Młody wilk został potrącony przez samochód, nie dał rady wykonać ruchu. Na szczęście, uratowali go leśnicy. Dzięki ich pomocy zwierzę najpierw trafiło pod opiekę Przytuliska dzikich zwierząt, a wczoraj przewieziono je do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Nadleśnictwie Olsztynek. Tam wróci do pełnej formy.

Ranne zwierzę tuż przy drodze, w pobliżu leśniczówki zauważył Leśniczy Leśnictwa Koterka z Nadleśnictwa Nurzec. Kiedy podszedł bliżej okazało się, że to młody wilk, który prawdopodobnie został potrącony przez samochód - opowiada Jarosław Krawczyk rzecznik białostockich Lasów Państwowych.

Zwierzę było przytomne, ale nie mogło się poruszać. Leśniczy natychmiast powiadomił odpowiednie służby. W akację ratowania wilka zaangażowali się pracownicy Nadleśnictwa Nurzec, Urzędu Gminy w Mielniku, dzielnicowy oraz pracownicy Przedsiębiorstwa Komunalnego w Mielniku.

Mały bociek uratowany! Dzięki szybkiej interwencji dobrych ludzi

Akcja miała szczęśliwy finał. Wilk trafił pod dobrą opiekę Przytuliska dzikich zwierząt w miejscowości Studzianka (gmina Krynki)

- Zadzwonił do nas zastępca nadleśniczego z Nadleśnictwa Nurzec z pytaniem czy możemy się zająć wilkiem, czy będzie u nas miejsce dla niego. Owszem, nie było z tym problemu, niedawno przekazaliśmy już sprawnego bobra po rehabilitacji - opowiada Arkadiusz Juszczyk z pracownik Nadleśnictwa Krynki.

Ale wcześniej po drodze do Studzianki, został zbadany przez panią weterynarz w Białymstoku. Wstępne oględziny wykazały, że młody wilk ma zranioną i uszkodzoną łapę.

Czytaj też: zierany Małe: Ranny myszołów uratowany. Na polującego ptaka rzuciły się psy na posesji (zdjęcia)

- Zwierzę dostało zastrzyki przeciwzapalne i antybiotyk. I w stanie rokującym na powrót do formy został przywieziony do naszego ośrodka - relacjonuje Arkadiusz Juszczyk. - Pierwszego dnia wilczek wcale nie wstawał, nie ruszał się. Widać było, że odczuwał skutki tej kolizji. Drugiego dnia zaczął jeść i pić. Jadł mięso bez kości, czyli serca, łopatkę.

Młody drapieżnik wprawdzie nie jest w pełni sprawny, ale w znacznie lepszej formie niż przez kilkoma dniami. W Przytulisku dzikich zwierząt przebywał w cichym, wentylowanym pomieszczeniu o wymiarach 5 na 7 metrów.

- Jest to dzikie zwierzę. Jeśli ktoś się zbliżył do tego pomieszczenia, to było widać, że się boi - dodaje Arkadiusz Juszczyk.

We wtorek po południu wilka przetransportowano w klatce do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Nadleśnictwie Olsztynek.

Leśnicy mają nadzieję, że pod okiem specjalistów szybko wróci do zdrowia.

- W Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Nadleśnictwie Olsztynek znajdują się tam odpowiednie woliery dla tych zwierząt. Przekazujemy go tam z nadzieję, że wróci do pełnej formy, a w przyszłości na wolność - mówi pracownik Nadleśnictwa Krynki.

Czytaj też: To dopiero historia! Jak w Łapach urządzono wielkie polowanie na lisa

Zobacz też: Pogoń za lisem w Łapach. Kto go widział a kto nie! Teraz trwa obława na zwierzę. Zostaną ustawione w mieście żywołapki

Funkcjonariusze straży granicznej uratowali młodego bociana,...

Białystok Akcent ZOO trzy nowe wilki z Niemiec (13.11.2013)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szkoda slow na okrucienstwo ludzi

Dodaj ogłoszenie