Magiel naszych czasów

Agata Sawczenko
Udostępnij:
Kiedyś na Słonecznym Stoku były cztery magle. Ale czasy się zmieniają. I materiały, z których szyje się pościel. Króluje kora – jej maglować nie trzeba. Został więc jeden zakład. – Staram się dobrze wykonywać swoją pracę i dbam o klientów – zdradza tajemnicę sukcesu jego właścicielka Anna Kizińska.

Anna Kizińska magiel prowadzi już 24 lata. – 10. rok byłam na urlopie wychowawczym. Wychowywałam trzeciego syna. Trzeba było wracać do pracy. Pomyśleliśmy z mężem: A może magiel? – opowiada pani Anna. Wynajęli od spółdzielni lokal, gdzie wcześniej była wózkownia. Kupili magiel, który działa do dziś. Pani Anna jeszcze pamięta, że kosztował 30 tys. złotych: – Mieliśmy trochę swoich oszczędności, resztę pożyczyliśmy od rodziny – wspomina. Z zarejestrowaniem firmy nie było kłopotów. Potem tylko trzeba było wyremontować lokal, przygotować go do odbioru przez sanepid. Z klientami nie było problemów. Kiedyś wszyscy maglowali pościel. Pani Annie w pracy pomagał mąż i synowie. Teraz radzi sobie sama. Ale o klientów dba. Wszystko prasuje po obu stronach – aby na materiale nie została nawet najmniejsza zmarszczka. A syn wymyślił, jak przyciągnąć klientów. Co tydzień jeździ po mieście i zabiera pościel i obrusy prosto z domów klientów. – Dla niejednej pani domu to duże ułatwienie – jest przekonana pani Anna.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie