ŁKS nie zniknie

Redakcja
Paweł Jurgielewicz (w środku)już odszedł z ŁKS. Niedługo w jego ślady mogą pójść kolejni gracze. Ale klub ma nadal istnieć.
Paweł Jurgielewicz (w środku)już odszedł z ŁKS. Niedługo w jego ślady mogą pójść kolejni gracze. Ale klub ma nadal istnieć.
ŁKS Łomża już niemal tradycyjnie przeżywa problemy organizacyjne. Klub nie ma zarządu i na wniosek prezydenta miasta wkrótce zostanie powołany kurator. Wciąż nie wiadomo, co dalej z piłkarzami.

Kurator nie jest niczym złym i nie należy się go obawiać - uspokaja mecenas Remigiusz Fabiański, pełniący funkcję pełnomocnika zarządu ŁKS.

Zdaniem Fabiańskiego, sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Po ostatniej rozmowie z władzami miasta pojawiła się iskierka nadziei na uratowanie klubu z 82-letnią tradycją.

- Dostałem zapewnienie od prezydenta miasta Jerzego Brzezińskiego, że klub na pewno nie zniknie ze sportowej mapy Polski - tłumaczy Fabiański.

Miasto miałoby finansować w części działalność ŁKS, m.in. pokrywać koszty wyjazdów na mecze czy też organizacji spotkań w Łomży. Uzależnia to jednak od ustanowienia zarządu klubu, którego praktycznie w tej chwili nie ma.

- Dlatego potrzebujemy kuratora, który doprowadziłby w krótkim czasie do wyboru nowych władz, a także tymczasowo sprawowałby nadzór nad bieżącą działalnością finansową klubu - wyjaśnia Fabiański.

Niektórzy już odeszli

Nie wiadomo jeszcze, na ile poprawi to sytuację piłkarzy drugoligowej drużyny ŁKS. Zawodnicy i trener Ryszard Milewski narzekają, że wypłat nie widzieli od miesięcy.

- Przyjadę trenować zespół tylko pod warunkiem, że dostanę zaległe pieniądze - mówi Milewski. - Przez pięć miesięcy pracowałem za darmo i nie zamierzam więcej dokładać do interesu - dodaje.

Mniej cierpliwości mieli niektórzy łomżyńscy piłkarze. Paweł Jurgielewicz już przeszedł do Wisły Płock, Artur Łazar właśnie podpisał kontrakt ze Stalą Stalowa Wola, a chęć odejścia do Lechii Gdańsk zgłosił Mateusz Sowa.

- Nie będziemy robić przeszkód zawodnikom, bo zdajemy sobie sprawę, że w ten sposób zarabiają na życie - komentuje Fabiański. - Ciężko będzie obronić drugą ligę, ale do rozgrywek na pewno przystąpimy - zapewnia.

Przygotuje zespół do gry

Dotychczas nie ma jeszcze planu przygotowań zespołu do rundy wiosennej. Ma on być gotowy do końca przyszłego tygodnia.

- Jestem w stanie zorganizować wartościowych sparingpartnerów i przygotować drużynę do gry, ale najpierw muszę wiedzieć, na czym stoję - kończy trener Milewski.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Billy-jot

Jacy działacze,jaki biznes,jacy radni taki i klub.A na marginesie to pomysł żeby wspierać klub za promocję poza miastem to w Białymstoku funkcjonuje już od kilku lat obserwatorze

~obserwator~

Łomżyniacy!!!Łomżynianie !!!
Skupcie się na meritum, a więc po co są kluby sportowe a zwłaszcza sport. Namawiam do merytorycznych rozmów o możliwości funkcjonowania drużyn ŁKS- u na nowych warunkach. Firmy komunalne , które przejmują majątek od Łks-u przejmują koszty utrzymania stadionu, hotelu i.t.p.
A może poprzesuwać wydatki ŁKS-u na różne podmioty a wygenerować kasę z promocji Miasta za markę ŁKS-u poza Łomżą? Nie mnóżmy błędów B-stoku z logiem i wydatkami. Jest jeszcze szansa osiągnięcia KONSENSUSU ale Panie Prezydencie trzeba jasnego stanowiska Miasta!!
Powodzenia

G
Gość

3 literowa łomzynska k... sportowa!

Dodaj ogłoszenie