sportowy24
    Liga Mistrzów. Pół godziny wstrząsnęło Manchesterem City....

    Liga Mistrzów. Pół godziny wstrząsnęło Manchesterem City. Zjawiskowy Liverpool bliżej półfinału

    JCZ

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Liverpool - Manchester City 3:0

    Liverpool - Manchester City 3:0 ©AFP/East News

    Liga Mistrzów. Liverpool odesłał Manchester City do domu z bagażem trzech bramek! Gości nie było stać nawet na oddanie celnego strzału, chociaż po losowaniu widziano w nich faworyta tego spotkania, całego dwumeczu oraz kandydata do zdobycia trofeum. Czy genialne 30 minut z Anfield wyłoniło nam półfinalistę z tej pary?
    Liverpool - Manchester City 3:0

    Liverpool - Manchester City 3:0 ©AFP/East News

    Zdjęcie Pepa Guardioli chwytającego za głowę po koncercie Roberta Lewandowskiego z Wolfsburgiem mogłoby dzisiaj posłużyć za ilustrację tego, co obejrzeliśmy na Anfield. To była deklasacja na miarę „pięciu goli w dziewięć minut”. Liverpool udowodnił, że w bezpośrednim meczu jest w stanie zniszczyć drużynę, która na krajowym podwórku ma od niego 18 punktów więcej. Co jednak ważniejsze, zgłosił tym koncertem aspiracje do triumfu w Lidze Mistrzów – pierwszego po pamiętnym finale z AC Milan.

    Odbiór, sprint, wykończenie – te trzy słowa jakby żywcem wyjęte z piłkarskiego podręcznika idealnie zdefiniowały dzisiejszą grę Liverpoolu. Każdy z trzech goli był efektem przechwytu w okolicach połowy boiska, szybkiego biegu na bramkę oraz skutecznego zwieńczenia akcji – nawet kiedy trzeba było zatrudnić do główki mierzącego 175 centymetrów Sadio Mane.

    Jako pierwszy strzelił Mohamed Salah (siódme trafienie w tej edycji Ligi Mistrzów), a pomógł mu w tym Leroy Sane, od którego straty akcja w ogóle się rozpoczęła. Niemiec mógł się potem szybko zrehabilitować, lecz zawalił okazję na wyrównanie. To jego błędy pociągnęły lawinę kolejnych – City zupełnie zgubiło rytm gry, oddało inicjatywę Liverpoolowi, a w konsekwencji straciło następne gole; przepięknym strzałem zza pola karnego popisał się Alex Oxlade-Chamberlain.

    W drugiej połowie Liverpool grał już zdecydowanie ostrożniej. Zwolnił tempo, oddał nawet piłkę City, lecz nie dopuszczał jej do pozycji strzeleckich. A w 84 minucie uratowała go decyzja sędziego Felixa Brycha, który dopatrzył się ofsajdu już po tym, jak piłka przekroczyła linię bramkową.

    Wynik z pierwszej odsłony utrzymał się do ostatniego gwizdka – zespół Kloppa jest w wymarzonym położeniu przed rewanżem. Awans jednak jeszcze się nie dokonał. Przypomnijmy, że wrześniowa wizyta na Etihad Stadium zakończyła się porażką 0:5.



    Sonda

    Kto wygra Ligę Mistrzów w sezonie 2017/18?



    TRANSFERY w GOL24


    Więcej o TRANSFERACH - wypożyczenia, transfery definitywne, testy, wolni agenci, spekulacje

    Rozpoznasz najbardziej pamiętne oprawy ostatnich lat? [QUIZ]



    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Białystok w latach 60-tych i teraz. Zobacz, jak bardzo zmieniło się nasze miasto

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Pierwsza pomoc w wypadkach drogowych