MKTG SR - pasek na kartach artykułów

KSW 37: Popek - Pudzian - CAŁA WALKA na YouTube i CDA.PL. Pudzian znokautował Popka 3.12.2016 wideo

Tomasz Dębek, Kraków (AIP), (adek)
KSW 37: Popek - Pudzian - CAŁA WALKA na YouTube i CDA.PL. Pudzian znokautował Popka 3.12.2016 wideo
KSW 37: Popek - Pudzian - CAŁA WALKA na YouTube i CDA.PL. Pudzian znokautował Popka 3.12.2016 wideo Aneta Żurek
Popek - Pudzian - cała walka na CDA.PL i YouTube. Gala KSW 37 (3.12.2016). Mariusz Pudzianowski znokautował Popka Króla Albanii.

Walka Mariusz Pudzianowski - Popek Monster YouTube KSW 37 3.12.2016

KSW 37. Mariusz Pudzianowski - Popek Monster - cała walka YOUTUBE (3.12.2016)

Już przed czterema głównymi walkami KSW 37 (obrony mistrzowskich pasów Artura Sowińskiego, Borysa Mańkowskiego i Karola Bedorfa oraz budzący ogromne zainteresowanie kibiców pojedynek Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem "Popkiem" Mikołajuwem) w krakowskiej Tauron Arenie było ciekawie. Zwycięsko z klatki wychodzili Mansour Barnaoui, Marcin Wójcik, Filip Wolański i Roman Szymański.

PUDZIAN - POPEK CAŁA WALKA YOUTUBE KSW 37 CDA.PL. PUDZIANOWSKI ZNOKAUTOWAŁ POPKA 3.12.2016 (WIDEO)

KSW 37. Mariusz Pudzianowski - Popek Monster - cała walka YOUTUBE (3.12.2016)

Ostatnią przystawką przed najważniejszymi walkami krakowskiej gali był pojedynek Łukasza Chlewickiego (14-5) z Mansourem Barnaouim (13-4). Doświadczony "Sasza" mocno ustępował Francuzowi pod względem wzrostu i zasięgu ramion. Kilka razy trafił go w półdystansie, ale w wymianach stójkowych dominował Barnaoui. Były mistrz organizacji BAMMA i M-1 Global, a niedawno pretendent do pasa wagi lekkiej KSW dzierżonego przez Mateusza Gamrota rozstrzygnął pojedynek na swoją korzyść jeszcze w pierwszej rundzie. Potężnym ciosem łokciem rozciął łuk brwiowy Chlewickiego - rana była na tyle poważna, że po konsultacji z lekarzem sędzia zakończył pojedynek.

Wcześniej w starciu dwóch polskich zawodników wagi półciężkiej Marcin Wójcik (10-4) nie dał większych szans walczącemu w zastępstwie za kontuzjowanego Atanasa Djambazova Marcinowi Łazarzowi (9-4). "Gigant" dość szybko sprowadził walkę do parteru, a tam po niespełna czterech minutach walki poddał rywala duszeniem gilotynowym. Wygrał tym samym ósmy pojedynek z rzędu (trzeci w KSW) i potwierdził że jest kandydatem do walki o pas, który jest w posiadaniu Tomasza Narkuna.

Nie zawiódł faworyt miejscowej publiczności Filip Wolański (10-2). Zawodnik Grappling Kraków po przegranej wojnie z Marcinem Wrzoskiem na KSW 35 powrócił do klatki największej polskiej organizacji MMA w walce z Brazylijczykiem Denilsonem Nevesem de Oliveirą (11-4). 25-latek dobrze bronił próby sprowadzenia do parteru, a w wymianach bokserskich trafiał częściej i mocniej niż czarnoskóry przeciwnik. W trzeciej rundzie wyraźnie zmęczony Polak nieco spuścił z tonu, lecz Neves tego nie wykorzystał. Po niejednogłośnej decyzji sędziowie przyznali zwycięstwo Wolańskiemu (30:27, 30:27 i 28:29).

Pierwsza walka karty głównej zakończyła się przed czasem. Po wyrównanej pierwszej rundzie w drugiej David Zawada (13-3) zdominował Roberta Radomskiego (12-5). Zawodnik z Katowic przetrwał lawinę ciosów rywala z góry i obronił próbę duszenia zza pleców, ale po kolejnym pokazie ground and pound w wykonaniu Zawady sędzia Łukasz Bosacki przerwał pojedynek. Urodzony w Düsseldorfie zawodnik polskiego pochodzenia cieszył się ze zwycięstwa z szalikiem w biało-czerwonych barwach. W otwierającym galę pojedynku debiutantów sytuacja zmieniała się to na korzyść jednego, to drugiego. Po emocjonujących dwóch rundach Roman Szymański (9-3) poddał w ostatnich sekundach trzeciej Sebastiana Romanowskiego (11-7) przez duszenie zza pleców.

W elektryzującej kibiców od kilku miesięcy rywalizacji Artura Sowińskiego (17-8) z Marcinem Wrzoskiem (12-3) lepszy okazał się pretendent. Ku niezadowoleniu "Kornika" walka została przerwana w drugiej rundzie z powodu jego krwawienia i zapuchniętego oka. Nowym mistrzem wagi piórkowej KSW został "Polski Zombie", który tuż po walce przyznał, że jest gotowy na rewanż.

Współwłaściciel KSW Maciej Kawulski określił walkę Artura Sowińskiego z Marcinem Wrzoskiem jako najdłuższą w historii naszego MMA. Najlepsi polscy i czołowi europejscy zawodnicy wagi piórkowej nie ukrywali wzajemnej niechęci. Od kilku miesięcy podszczypywali się w mediach społecznościowych, a finał ich rywalizacji znalazł miejsce 3 grudnia w Tauron Arenie. W początkowej fazie pierwszej rundy lepiej wyglądał "Polski Zombie", później lekką przewagę zaczął zyskiwać "Kornik". Obaj szli jednak cios za cios, nie odpuszczali nawet na chwilę. Widać było, że obaj chcą wygrać za wszelką cenę. Drugie starcie należało do Wrzoska. W jednej z wymian w stójce pretendent powalił na matę mistrza potężnym ciosem. Spowodował przy tym duże rozcięcie skóry na głowie rywala. "Kornik", mimo krwawienia, bronił się dzielnie przed ciosami przeciwnika. Jeden z nich dodatkowo podbił jego lewe oko na tyle mocno, że opuchlizna je zamknęła. Po raz drugi na sobotniej gali do akcji wkroczył lekarz, który przerwał pojedynek. Sowiński nie mógł pogodzić się z tą decyzją, "Polish Zombie" mógł natomiast rozpocząć szalone świętowanie.

- To była walka o pas. Gdyby sędziowała ją moja mama, mogłaby ją przerwać - uciął Sowiński. Wrzosek po walce okazał byłemu już czempionowi KSW dużo szacunku. - Artur był świetnym mistrzem, nadal nim będzie. To świetny zawodnik i dobry człowiek - przyznał, dedykując zwycięstwo narzeczonej, która odciągnęła go od decyzji o zakończeniu kariery. Nowy mistrz jest otwarty na rewanż. - Jeżeli włodarze KSW będą tego chcieli, to czemu nie? Jesteśmy jak Batman i Joker, działamy na siebie jak płachta na byka. Nasza rywalizacja może trwać dalej - skomentował Wrzosek.

John Maguire (24-9) ma na koncie walki w UFC oraz wiodących europejskich organizacjach MMA. Na Borysa Mańkowskiego (19-5), nawet powracającego po ponad rocznej nieobecności w klatce, to jednak zbyt mało. Zawodnik Ankosu Poznań kompletnie zdeklasował doświadczonego rywala, broniąc tytułu KSW w wadze półśredniej po decyzji sędziów.

Na konferencji prasowej przed KSW 37 John Maguire zapowiadał, że będzie jak Mike z filmu "Snatch", który nokautował każdego rywala jednym ciosem. Podobnie jak postać grana przez Brada Pitta reprezentant Anglii należy do społeczności Travellersów, czyli Cyganów mieszkających w przyczepach kempingowych. Gdyby dzień przed walką podczas ważenia nie przyznał że żartował, mógłby zostać uznany za kłamczucha. Ciosy Maguire'a, nie robiły na polskim mistrzu wagi półśredniej żadnego wrażenia. Powracający do klatki po ponad rocznej przerwie "Diabeł Tasmański" od początku walki wyglądał lepiej od rywala mającego na koncie walki w UFC i największych europejskich organizacjach MMA. W pierwszej rundzie górował nad Anglikiem dynamiką w akcjach stójkowych. W drugiej popisał się kapitalnym zapaśniczym rzutem, po którym sprowadził rywala do parteru. Tam konsekwentnie rozbijał Maguire'a łokciami. Po kilku minutach takiej "kuracji" twarz rywala zaczęła przypominać tatara, a do narożnika przed trzecią rundą schodził na miękkich nogach.

"Zrób coś, to wstyd!" - krzyczał trener Anglika w trzeciej rundzie. Maguire nie był jednak w stanie w żaden sposób zagrozić zawodnikowi Ankosu Poznań. Komplet widzów w krakowskiej Tauron Arenie obejrzał kolejny pokaz skutecznego ground and pound w wykonaniu Mańkowskiego. W ostatnich sekundach Polak spróbował jeszcze poddania, ale Anglika uratował gong. Decyzja sędziów punktowych mogła być tylko jedna - wysokie zwycięstwo Mańkowskiego (30:26, 30:26 i 30:25). - Gdybym musiał go obijać jeszcze przez dwie rundy, na pewno bym to zrobił. Jestem w życiowej formie - przyznał Mańkowski, który podczas wywiadu po walce... zabrał Mateuszowi Borkowi mikrofon i przejął inicjatywę w rozmowie. - Nie ma we mnie rdzy. Jak mogę mieć rdzę, skoro tu jest takie show? Pełna hala, tyle wykupionych dostępów pay-per-view... Dziękuję wszystkim kibicom, którzy się do tego przyczynili - dodał Mańkowski.

- Są wielkie nazwiska, a my z Mariuszem dopięliśmy to od strony komercyjnej - mówił przed walką Popek. - Na pewno nie skończy się na jednej walce. Będzie tydzień przerwy i wracam do treningów.

Czy po zakończonej w pierwszej rundzie walce z Mariuszem Pudzianowskim Popek monster jest tego samego zdania? Popek miał doświadczenie z MMA.

W 2008 r. stoczył trzy zawodowe walki w Anglii. Dwie z nich wygrał. Jednak przez ostatnie osiem lat prowadził mało sportowy tryb życia. Do walki z Pudzianem przygotowywał się zaledwie trzy miesiące.

Trenował go znany w Polsce zawodnik MMA - Marcin Różalski, który pokonał już na zawodowym ringu Mariusza Pudzianowskiego: Cała walka Pudzianowski vs Różalski. Strongman się poddał (wideo)

- Ja tu przyjechałem dobrze się zaprezentować, nie narobić sobie wstydu w pierwszej minucie walki - mówił przed walką Popek. Przyznał, że odstawił używki, od których wcześniej nie stronił i pilnował diety. Wchodząc do klatki dobrze się prezentował. Jednak szybko został zdominowany przez Pudzianowskiego. Mimo że wyprowadził kilka ciosów, to Mariusz był panem sytuacji i bezlitośnie wykorzystał potknięcie i przewrócenie się Popka.

Mariusz Pudzianowski
zaczął okładać leżącego Popka, który jedynie osłaniał głowę. Musiał interweniować sędzia, aby pojedynek nie zakończył się tragedią. Walka Popek - Pudzian trwała zaledwie 80 sekund.

KSW 37 - KARTA WALK: KTO Z KIM WALCZYŁ NA KSW 37?

Oto karta walk KSW 37, czyli szczegółowa rozpiska pojedynków gali KSW z 3 grudnia 2016:

KSW 37: Karol Bedorf - Fernando Rodrigues Jr. / Walka o pas [HW] (120 kg)

KSW 37: Mariusz Pudzianowski - Popek Monster / Extrafight [HW] (120 kg)

KSW 37: Borys Mańkowski - John Maguire / Walka o pas [WW] (77 kg)

KSW 37: Artur Sowiński - Marcin Wrzosek / Walka o pas [FW] (66 kg)

KSW 37: Maciej Jewtuszko - Yasubey Enomoto / Extrafight [WW] (77 kg)

KSW 37: Łukasz Chlewicki - Mansour Barnaoui / Extrafight [LW] (70 kg)

KSW 37: Marcin Wójcik - Marcin Łazarz / Extrafight [LHW] (93 kg)

KSW 37: Filip Wolański - Denilson Neves De Oliveira / Extrafight [] (69 kg)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny