Koronawirus w Białymstoku. Więzienie w zawieszeniu dla 60-latka, który podczas kwarantanny robił zakupy w supermarkecie

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Białystok. Więzienie w zawieszeniu dla 60-latka, który podczas kwarantanny robił zakupy w supermarkecie sxc.hu
Mężczyzna przebywał na kwarantannie, ale postanowił iść po rybę do sklepu Bazar przy ul. Bema w Białymstoku. We wtorek (21.07) 60-latek został skazany za robienie zakupów w czasie obowiązującej go izolacji. Wyrok jest nieprawomocny. Prokurator (nie chciał przeprowadzania rozprawy) wnosił o rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz tysiąc złotych świadczenia pieniężnego.

Z wnioskiem oskarżyciela zgodziła się obrońca oskarżonego Ewa Filon Żmojda, która podkreśliła przed sądem, że mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu i potwierdził, że naruszył szereg przepisów prawa. Zauważyła natomiast, że 60-latek nie był nigdy wcześniej karany, jego choroba przebiegała bezobjawowo, a w dodatku uzgodniona z prokuraturą (w postępowaniu przygotowawczym) kara "będzie spełniała zarówno cele prewencji ogólnej i szczególnej".

Sąd przypomniał natomiast, że mężczyzna (który jak wykazał późniejszy test był zakażony wirusem sars cov-2) przyszedł do sklepu i robił w nim zakupy, a więc naraził życie i zdrowie personelu i klientów placówki.

Koronawirus. Białostocki sąd aresztował 60-latka podejrzanego o sprowadzenie niebezpieczeństwa szerzenia choroby zakaźnej

- Wina oskarżonego i okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości. Oskarżony przyznał się do zarzucanego mu czynu. Był zarażony koronawirusem i poszedł do sklepu, gdzie znajdowało się wiele osób. W związku z tym jego zachowanie wypełniło znamiona czynu określonego w art. 165 par. 1 pkt. 1 kodeksu karnego - mówiła sędzia Anna Jamiołkowska z Sądu Rejonowego w Białymstoku.

Sędzia poinformowała również, że przestępstwo, które popełnił oskarżony jest zagrożone więzieniem od pół roku do 8 lat, ale m.in. ze względu na dotychczasową niekaralność 60-latek zostaje skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo mężczyzna musi zapłacić 1 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz pomocy postpenitencjarnej. Nie poniesie natomiast żadnych kosztów, albowiem został z nich zwolniony.

Przypomnijmy. 60-letni mężczyzna 31 marca wrócił do Białegostoku z Niemiec. Jednak, podczas obowiązującej go 14-dniowej kwarantanny - 5 kwietnia poszedł na zakupy do Bazaru. Gdy powiedział pracownikowi sklepu, że jest na kwarantannie, ten natychmiast wezwał policję. Na miejsce przyjechał patrol wyposażony w środki ochrony osobistej niezbędne do przy interwencjach wobec osób z podejrzeniem zarażenia.

- W rozmowie z funkcjonariuszami 60-latek powiedział, że nie chciał fatygować córki, ani sąsiadów do spełniania swojej zachcianki kulinarnej. Pomimo tego, że w domu miał jedzenie, postanowił pójść do sklepu, bo zachciało mu się ryby - mówiła nam mł. asp. Katarzyna Zarzecka z białostockiej komendy miejskiej.

Sprawa trafiła do prokuratury, a ta zleciła test na obecność koronawirusa, który dał wynik dodatni. Śledczy postawili mężczyźnie zarzut „sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenie epidemiologicznego oraz szerzenie się choroby zakaźnej" (właśnie art. 165 par. 1 pkt 1 kk). Na wniosek prokuratury 60-latek miesiąc spędził w areszcie tymczasowym.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan Komentator
21 lipca, 16:14, abadon:

KORONAWIRUS to ściema w celu szczepionkowej DEPOPULACJI?!

Celem tej medialnej nagonki z KORONAWIRUSEM jest po prostu DEPOPULACJA! I to tak zorganizowana by ludzie ją zaakceptowali bez oporu i jej się całkowcie poddali dobrowolnie! Zatem jeśli tak, to jest to jedno wielkie oszustwo na skalę światową! Ogranicza się nam WOLNOŚĆ w imię NIEISTNIEJĄCEJ rzekomej PANDEMII!? Wygląda mi na to że Koronawirus jest tego typu chorobą jak za komuny choroba która nazywała się „schizofermią bezobjawową” (choroba która nie istniała) ale na podstawie której władza zamykała niewygodnych ludzi, prawdziwych opozycjonistów politycznych do psychiatryków. Z tym że teraz CELEM usunięcia niewygodnych ludzi z obiegu poprzez depopulację stają się nasi staruszkowie..... bo trzeba ich utrzymywać.... gdyż to podobno im mają być udostęnione w pierwszej kolejności podobno śmercionośne szczepionki na Koronowirusa.... Młodzi i głupi mają się ostać by pracowali jako niewolnicy dla swoich zamorskich Panów.....

Dotychczasowy przymus szczepienia naszych dzieciaków toksycznymi szczepionkami z domieszkami konserwantów na bazie trującej rtęci i aluminium ( glin ), każe domyślać się, że treść Twojego postu ma sens.

Proszę szukać u "wujka Gugla": Wyszukiwania podobne do: trujące szczepionki

Skład szczepionek rtęć

Szkodliwe składniki szczepionek

Formaldehyd w szczepionkach

Co zawiera szczepionka

Tiomersal szkodliwość

Które szczepionki zawierają aluminium

Toksyczne szczepionki

Ołów w szczepionkach

G
Ggg

Nic tylko karać się nauczyli za byle co. Tak samo i pandemia grypy trwa 50 lat i żadnych zakazów nie ma. Niedługo to w ogóle z domu nie będzie można wyjść bo można trafić do wiezienia.

Dodaj ogłoszenie