Koronawirus. Grupa naukowców i lekarzy przeciwna szczepieniom. Apelują do Prezydenta RP i rządu!

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Szczepionki przeciwko koronawirusowi budzą sprzeciw części naukowców i lekarzy z Podlaskiego. Pixabay
Szczepienia przeciwko koronawirusowi zbliżają się wielkimi krokami. Tymczasem grupa naukowców i lekarzy z całej Polski wystosowała list do Prezydenta RP oraz rządu, w którym wyrażają swoje wątpliwości co do nowych szczepionek. Wśród nich jest siedmioro naukowców oraz lekarzy z województwa podlaskiego. Stworzyli też petycję online, pod którą zbierają podpisy.

Polska szykuje się na szczepienia

Polska od kilku tygodni przygotowuje się do wprowadzenia szczepień przeciwko koronawirusowi. Według deklaracji przedstawicieli rządu, szczepienia w pierwszej kolejności będą skierowane do osób z grupy podwyższonego ryzyka, czyli tych powyżej 65 roku życia oraz personelu medycznego zaangażowanego w walkę z pandemią.

- Jeżeli szczepionka na COVID-19 trafi do Polski na przełomie grudnia i stycznia, będziemy gotowi w styczniu do rozpoczęcia programu szczepień - mówił we wtorek szef KPRM Michał Dworczyk.

Rzecznik ministerstwa zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, zapowiadał, że szczepienia przeciwko koronawirusowi nie będą obowiązkowe.

Apel sceptycznych naukowców

Tymczasem grupa naukowców i lekarzy z całej Polski wystosowała list otwarty do Prezydenta RP oraz przedstawicieli rządu, w którym wyrażają zaniepokojenie perspektywą masowych szczepień na SARS-CoV-2 szczepionkami, które – w ich opinii - nie zostały właściwie zbadane i mogą prowadzić do nieoczekiwanych powikłań.

Medycy apelują, aby szczepienia miały wyłącznie charakter dobrowolny, z wykluczeniem jakichkolwiek form przymusu.

- To jest pierwszy, najważniejszy aspekt. Nie można odebrać nam wolności i prawa decydowania o sobie - mówi dr hab. W. Julian Korab-Karpowicz, prof. Uniwersytetu Opolskiego, filozof. - Jeśli rząd zdecyduje się na dobrowolność szczepień, to bardzo dobrze. Natomiast boimy się, czy osoby, które odmówią szczepień, nie będą z tego tytułu ponosić jakichś negatywnych konsekwencji.

Sygnatariusze listu obawiają się też o bezpieczeństwo nowych szczepionek. Chcą, aby informacja o możliwych powikłaniach lub niebezpieczeństwach związanych ze szczepieniami została podana opinii publicznej.

- Szczepionki nie zostały dotąd należycie zbadane, ich badania kliniczne zostały oparte o wyjątkowo łagodne zalecenia Europejskiej Agencji Leków - podkreśla dr Julian Korab-Karpowicz. - Nie wiemy, jakie skutki, zwłaszcza długofalowe, mogą wyniknąć z ich stosowania.

Jak czytamy w liście, nowe szczepionki nie są tradycyjnymi szczepionkami, ale "substancjami mogącymi w komórkach ludzkich prowadzić do modyfikacji ekspresji genów. Tego rodzaju szczepionki mogą być niebezpieczne, dopóki ich skuteczność i brak poważnych efektów niepożądanych nie zostanie naukowo udowodniona. Nie wiemy bowiem do końca jakim procesom pod ich wpływem będzie podlegał wprowadzony RNA w naszych komórkach. (...) Szczepionki mogą obniżyć naszą odporność na inne choroby, na skutek masowych szczepień może więc umrzeć więcej ludzi niż obecnie na COVID-19. Ponadto zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia."

Naukowcy, którzy wystosowali apel, liczą na debatę. Zaznaczają, że są głosem sporej części społeczeństwa, która ma obawy przed nowymi szczepionkami i nie chcą być traktowani jak grupa „oszołomów”.

- Chcemy, aby nas wysłuchano i odpowiedziano na nasze wątpliwości. Chcemy, aby nam przestawiono jasne dowody na to, że szczepionki nie przyniosą negatywnych skutków. Tymczasem wszędzie odbijamy się jak o ścianę. Nikt nas nie słucha – przyznaje prof. Ryszard Rutkowski z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, jeden z sygnatariuszy listu.

Nowe obowiązkowe szczepienie od 2021 r. Co grozi za niezaszc...

Epidemiolodzy odpowiadają na wątpliwości

Prof. Joanna Zajkowska, podlaska wojewódzka konsultant do spraw epidemiologii - podobnie jak jej koledzy z Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku – z nadzieją czekają na wprowadzenie szczepień.

Prof. Zajkowska odpowiada też na wątpliwości autorów listu odnośnie tego, że szczepionki są niesprawdzone.

- Prześledziłam badania dotyczące szczepionek mRNA pod kątem tzw. platformy, czyli sposobu wprowadzania antygenu z kawałeczka wirusa, aby wygenerować odporność. Żaden ze sposobów tego wprowadzania nie jest rzeczą nową. To są sprawdzone metody.

Jak podkreśla prof. Zajkowska, sposób szczepienia był przygotowywany dużo wcześniej, gdyż firma Moderna (której szczepionka jest bardzo podobna do Pfizera) przygotowywała je też pod kątem leczenia chorób nowotworowych.

- Linia produkcyjna jest więc de facto przygotowana, zmienia się tylko fragment, który nas interesuje. Wcześniej był to fragment białka guza, teraz będzie to fragment białka wirusa.

Podlaska wojewódzka konsultant do spraw epidemiologii uważa też, że – wbrew obawom naukowców podpisujących się pod apelem – szczepionki mRNA nie mają wpływu na modyfikacje w obrębie genów.

- Szczepionka Pfizer jest bardzo nowoczesną technologią (podobnie jak Moderna). Wprowadzenie Messenger RNA rzeczywiście odbywa się na poziomie molekularnym, ale nie ma wpływu na naszą genetykę. Co ważne, szczepionka bardzo skutecznie naśladuje naturalne sposoby generowania odporności.

Według prof. Zajkowskiej szczepionki mają też wysoki poziom bezpieczeństwa.

- Jest to materiał syntetyzowany nie na hodowlach komórkowych. Czyli nie zawiera elementów biologicznych, z których korzystają inne szczepionki. Jest to wyższy poziom wyrafinowania. Szczepionki oxfordzka i rosyjska, oparte na wektorach, mają również wysoki poziom bezpieczeństwa i są skuteczne.

Prof. Zajkowska – podobnie jak autorzy listu - nie jest zwolenniczką przymusowych szczepień, ale uważa, że osoby z grup ryzyka powinny poddać się szczepieniom.

- Na przykład w domach pomocy społecznej, gdzie przebywają starsi ludzie, mamy dużo ognisk i wiele osób umiera. Szczepionka może być dla nich szansą na przeżycie. Natomiast nikt nie powinien nikogo zmuszać do szczepień. Trzeba raczej edukować i informować społeczeństwo, jakie korzyści mogą one przynieść.

Władze UMB jednoznacznie o szczepieniach

Stanowiska wobec szczepionek na koronawirusa dzielą środowisko podlaskich naukowców. Pod listem do prezydenta RP i rządu podpisało się siedmioro badaczy związanych z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku.

Tymczasem stanowisko władz UMB w sprawie szczepień jest jednoznaczne i niezmienne:

- W sprawie szczepionek dotyczących Covid-19 władze UMB popierają stanowiska ekspertów chorób zakaźnych i epidemiologii, w tym prof. Roberta Flisiaka i prof. Joanny Zajkowskiej – informuje prof. dr hab. Adam Jacek Krętowski, rektor uczelni. - Jak tylko szczepionka będzie dostępna, to zaszczepimy się.

Prof. Krętowski dodaje też, że publiczne zabieranie głosu przez część pracowników UMB na temat szczepień stanowi ich prawo do swobody wypowiedzi i poglądów i odzwierciedla często ich działalność polityczną.

Naukowcy i lekarze z województwa podlaskiego, którzy podpisali się pod apelem:

  • prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
  • prof. dr hab. n. med. Stanisław Sulkowski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
  • prof. dr hab. n. med. Maria Sobaniec-Łotowska, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
  • prof. dr hab. n. med. Irena Kasacka, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
  • dr hab. n. med. Marek Baltaziak, UMB
  • dr hab. n. med. Joanna Łotowska, UMB
  • dr n. med. Dorota Sienkiewicz, UMB
  • dr n. med. Jerzy Lewko, Białystok
  • lek. med. Elżbieta Sadowska, Białystok
  • lek. med. Alicja Kluz, Białystok

Apel i pełna lista naukowców dostępna jest tutaj: Apel naukowców i lekarzy w sprawie szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2. List Otwarty do Prezydenta i Rządu RP

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Napisali tak "Nie wiemy bowiem do końca jakim procesom pod ich wpływem będzie podlegał wprowadzony RNA w naszych komórkach. (...) Szczepionki mogą obniżyć naszą odporność na inne choroby, na skutek masowych szczepień może więc umrzeć więcej ludzi niż obecnie na COVID-19. Ponadto zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia." . NIE WIEMY , ale pisać umiemy . Wystarczy zapytać i nie oglądać Resident evil czy Jestem legendą jako źródło wiedzy .

"Wprowadzenie Messenger RNA rzeczywiście odbywa się na poziomie molekularnym, ale nie ma wpływu na naszą genetykę."

e
edi

Nigdy się nie szczepiłem i nie mam takiego zamiaru i potrzeby:) I mam się bardzo dobrze i cała rodzina w polsce też ok:) Nikt z rodziny w polsce nie widział covida niestety:(

Dodaj ogłoszenie