NASZE
    STUDNIÓWKI

    Studniówki w 2019 roku!

    Rozwiń
    Kazimierz Kutz nie żyje. Zmarł w szpitalu pod Warszawą....

    Kazimierz Kutz nie żyje. Zmarł w szpitalu pod Warszawą. Wielki śląski reżyser, były poseł i senator miał 89 lat

    MZ, PD, HWM

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kazimierz Kutz nie żyje. Odszedł wielki Ślązak i wybitny reżyser
    1/17

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Dziennik Zachodni

    Kazimierz Kutz nie żyje. Odszedł wielki śląski reżyser, były poseł i senator. Kazimierz Kutz zmarł w wieku 89 lat. W ostatnich tygodniach Kazimierz Kutz był ciężko chory. Specjalną akcję zbiórki pieniędzy na jego leczenie koordynowała fundacja Mimo Wszystko aktorki Anny Dymnej. W mediach społecznościowych wybitnego artystę żegnają politycy, artyści, fani.

    Kazimierz Kutz nie żyje


    Kazimierz Kutz zmarł we wtorek, 18 grudnia 2018 r. w wieku 89 lat. Wybitny Ślązak, reżyser, twórca, ale i polityk. Był senatorem, wicemarszałkiem Senatu i posłem. W ostatnim czasie ciężko chorował. O śmierci artysty poinformowała jego żona.

    Żegnamy Kazimierza Kutza, wielkiego reżysera, wielkiego Ślązaka, mistrza w tłumaczeniu Śląska

    - Odszedł Kazimierz Kutz - wielki Ślązak i Polak, wspaniały twórca, serdeczny kolega, na którego zawsze mogłem liczyć. Sól ziemi czarnej - napisał na Twitterze Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej.




    Głos po śmierci reżysera zabrał również Jerzy Buzek: Odszedł Kazimierz Kutz - wielki artysta, człowiek-symbol dla wiedzy Polaków o Śląsku, dla powszechnej akceptacji trudnej, wielonarodowej historii tej Ziemi i dla tożsamości Ślązaków w Polsce i w Europie. Nikt go nie zastąpi.

    Zobacz galerię




    Prezydent Katowic Marcin Krupa przypomina, że Kazimierz Kutz był honorowym obywatelem miasta.






    Joachim Brudziński, szef MSWiA napisał na Twitterze o Kazimierzu Kutzu: Był politykiem wyjątkowo krytycznym (najłagodniej mówiąc)wobec mojej partii i również wobec mnie. Ale nie miałem najmniejszego problemu, żeby osobiście podziękować mu, za Jego znakomite filmy i wyjątkowe wyczucie śląskiej duszy. Odszedł wybitny reżyser. R.I.P




    Minister Kultury Piotr Gliński, również odniósł się do śmierci Kazimierza Kutza: Kazimierz Kutz był wybitnym reżyserem, człowiekiem bezkompromisowym i niepokornym. Na jego dzieło filmowe patrzę przez pryzmat tego, co zrobił najlepszego, przez takie filmy jak „Śmierć jak kromka chleba” czy „Perła w koronie”.To smutny dzień dla polskiej kultury.




    Dla mnie Kazimierz Kutz to przede wszystkim nie reżyser, ale autor, pisarz, jeden z najlepszych spośród tych, którzy podjęli tematykę śląską. Miał jedną ważną cechę - że był odważny, że co myślał, to pisał.
    Alojzy Lysko





    Kazimierz Kutz kochał rodzinny Śląsk, choć nie szczędził Ślązakom ostrych słów


    W wywiadzie udzielonym w 2013 roku Marcinowi Zasadzie z „Dziennika Zachodniego” Kazimierz Kutz mówił: :

    Przeczytałem gdzieś niedawno, że w dzisiejszych czasach za świętych mogą uchodzić jedynie artyści. Więc mogę być "świętym z Szopienic", zwłaszcza że biskup pochodzący z tych samych Szopienic nie ma na to wyróżnienie żadnych szans. Z drugiej strony, walczę w tych swoich rodzinnych stronach o różne rzeczy i czasem to jak praca na pustyni. Weźmy proponowaną przeze mnie galerię malarstwa Hilarego Krzysztofiaka, wybitnego artysty pochodzącego z Szopienic. I co? Jest sprzeciw mieszkańców. Mogę być jedynym świętym, "świętym z Szopienic", który nie ma swojego kultu, a nawet wręcz przeciwnie (śmiech). Odnoszę wrażenie, że miastu też specjalnie na tym nie zależy.
    (...)
    Mniejszość etniczna. Nie żaden naród, żadne państwo, to jest po prostu kategoria kulturowa. Ślązacy mają wszystkie cechy mniejszości etnicznej. Na przeszkodzie stoi nieznośny polonocentryzm, paskudny polski nacjonalizm, wyhodowany na rubieżach polsko-rosyjskich, na mitach niepodległościowych… Najgorsze, że w Warszawie uważa się, że nie ma problemu Śląska. Dlaczego? Bo Polska dostała Śląsk za darmo, nie szanuje go, a w dodatku nie zna i nie chce tego zmienić. To przykład okrutnego braku demokracji, za to historia wystawi państwu polskiemu rachunek. Czekam na dzień, kiedy Ślązacy będą mogli być pełnoprawnymi obywatelami w tym kraju, z pełnią praw, które im przysługują. Na razie takim ludziom jak ja pozostaje praca w postaci uprawiania chińskiej tortury - kropla po kropli drążyć tę skałę.
    (...)
    I Polacy gówno wiedzą o sobie, Ślązacy też nie wiedzą nic o sobie, bo nikt ich tego nie uczy. Uczą ich o powstaniu warszawskim, które przekazuje zupełnie inny sposób myślenia niepodległościowego. Śląsk ma odmienną historię. Najgorsze, że od wieków jesteśmy skazani na to, że będąc u siebie, nie czujemy się u siebie. Albo Ślązaków germanizowano, albo polonizowano, wmawiano im różne rzeczy i tak jest nadal. Dziś młodzi Ślązacy powinni zajmować się polityką, tworzyć swoje organizacje, walczyć o demokrację oddolną, bo skończą jak Indianie w rezerwacie. Gdy w połowie XIX wieku wybuchła tu rewolucja przemysłowa, Ślązacy nadawali się tylko do tego, by być proletariatem. Sto lat później role się odwróciły, kolonia przeszła w nowe ręce i tak już zostało.


    Kazimierz Kutz urodził się 16 lutego 1929 roku w katowickiej dzielnicy Szopienice. W 1955 roku ukończył studia na Wydziale Reżyserii łódzkiej "filmówki". Kończąc szkołę filmową, rozpoczął współpracę z Andrzejem Wajdą. W 1954 r. został jego asystentem przy filmie "Pokolenie", a w dwa lata później pracował jako drugi reżyser na planie "Kanału". Do najbardziej znanych filmów Kutza należą m.in. "Paciorki jednego różańca", "Śmierć jak kromka chleba" i "Sól ziemi czarnej".

    Kazimierz Kutz: Polacy gówno wiedzą o sobie, Ślązacy też nie wiedzą nic o sobie [WYWIAD RZEKA]

    Kazimierz Kutz stał się najbardziej bodaj znanym Ślązakiem współczesności. Nie tylko poprzez zaangażowanie polityczne i medialne podkreślanie miejsca urodzenia, ale także dokonania artystyczne. A może w odwrotnej kolejności. Kutz, przyznają to nawet ci, którzy go nie lubią wprost instynktownie, w swoich filmach pokazał Polsce prawdziwy Śląsk. Taki, jakiego nie znała - mitologicznie malowniczy, ale też niepokorny i uparty.

    W lutym Kazimierz Kutz obchodził 89 urodziny w Teatrze Śląskim. Zobacz zdjęcia


    O Kazimierzu Kutzu: Ma powody, żeby być zagniewanym, bo zbyt wiele naobiecywał Ślązakom

    Najgorsze, że w Warszawie uważa się, że nie ma problemu Śląska. Dlaczego? Bo Polska dostała Śląsk za darmo, nie szanuje go, a w dodatku nie zna i nie chce tego zmienić. To przykład okrutnego braku demokracji, za to historia wystawi państwu polskiemu rachunek.
    Kazimierz Kutz


    W 2013 roku tak o Kazimierzy Kutzu pisał inny wybitny Ślązak, nieżyjący już Michał Smolorz:
    "Po latach widać, że jako artysta odniósł największy możliwy sukces - jego wizja powoli, lecz wyraźnie materializowała się, najpiękniejsze mity zaczęły się urzeczywistniać. Filmowy świat stawał się coraz bardziej realny, ludzie na Śląsku zaczęli żyć wedle jego wyobrażeń i uwierzyli, iż tacy byli od zawsze. Autor miał świadomość swojej roli: "znalazłem swój temat i do dziś nawet jestem jakby >właścicielem< Śląska, a każdy, kto chce się z nim zmierzyć, musi z moimi dokonaniami się liczyć".

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie przesądy i zabobony. W co wierzono i wierzy się w naszym regionie?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Podlaskie miasta i wsie w latach 90. Poznajecie te miejsca i tych ludzi?

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Ogromny sukces szpitala! Jest w pierwszej dziesiątce najlepszych placówek w Polsce

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii

    Hotel Traugutta 3. Kolejne cztery gwiazdki rozbłysły w Białymstoku. Niezwykły design nawiązuje do historii

    Pierwsza pomoc w wypadkach drogowych