Janowszyczna: Izba Regionalna znika

Martyna Tochwin
Jan Ancypo z Izby Regionalnej w Janowszczyźnie
Jan Ancypo z Izby Regionalnej w Janowszczyźnie Izba Regionalna
To skutek konfliktu z mieszkańcami. Jan Ancypo ma dość pomówień i oskarżeń. I dlatego przenosi stworzone przez siebie muzeum do innej miejscowości.

Zabrałem z Izby już prawie wszystkie eksponaty. Zostało tylko kilka rzeczy. Zostawiam ten budynek dla mieszkańców wsi. Jak chcą, to niech tam robią swoje osiemnastki, piętnastki i tańce na rurze przy nowoczesnej muzyce. Jestem ostatnią osobą, która chciałaby mieszkańcom tej wsi przeszkadzać w czymkolwiek. Ja się stąd wynoszę. Nie będę tam, gdzie mnie nie chcą - mówi rozgoryczony Jan Ancypo, szef Stowarzyszenia Izba Regionalna w Janowszczyźnie.

Czara goryczy przelała się tydzień temu. Wtedy w Izbie Regionalnej miała obradować komisja rolnictwa przy radzie miejskiej. Jej członkowie nie mogli jednak do niej wejść, bo była zamknięta. Wtedy w stronę Jana Ancypo posypały się zarzuty, że nikogo nie wpuszcza do Izby. Ten twierdzi, że nikt o zebraniu po prostu go nie powiadomił, a wszystko odbyło się za jego plecami.

Nie kryje też żalu do niektórych mieszkańców Janowszczyzny. To właśnie przez ich oskarżenia podjął decyzję o wyprowadzce. Zarzucali mu, że Izba jest zawsze zamknięta i że nie mają do niej swobodnego dostępu.

O tym, że takie sytuacje się zdarzały mówi Beata Grynczel, sołtys Janowszczyzny.
- Kiedyś tam się spotykaliśmy. Były organizowane zabawy sylwestrowe, przyjęcia z różnych okazji. Był nawet stół bilardowy dla młodzieży. Teraz nikt tam nie chodzi, bo Izba jest zamknięta na klucz - mówi pani sołtys.

- Nikt nigdy w oczy mi tego nie powiedział. O takich pomówieniach dowiadywałem się z forów internetowych lub osób trzecich. Nigdy nie było takiej sytuacji, że odmawiałem komuś dostępu do Izby. Kto chciał, mógł tam organizować przyjęcia. Nawet w tym roku w Izbie odbyło się przyjęcie komunijne. Ale jeśli chodzi o alkoholowe balangi, to trudno żeby takie imprezy odbywały się w muzeum - mówi Jan Ancypo.

Izbę Regionalną prowadził przez dwanaście lat. W budynku gminnym zgromadził dawne sprzęty, a wnętrze Izby urządził w stylu wiejskiej chaty. Dzięki jego staraniom, o Janowszczyźnie zrobiło się głośno. O Izbie pisały gazety, pokazywały ją ogólnopolskie stacje telewizyjne.

- Dzięki moim staraniom Janowszczyzna wypłynęła, stała się sławna. Wypromowałem ją. A teraz wieś tak mi się odwdzięcza - nie kryje żalu Jan Ancypo.
Od samego początku działał sam. Jak twierdzi, nikt poza dwoma czy trzema osobami z Janowszczyzny nie angażował się w prace nad Izbą.

- Tyle pracy w to włożyłem, wszystko robiłem sam. Mieszkańcy wsi nie angażowali się prawie w ogóle. A teraz mają do mnie pretensje. A ja byłbym najszczęśliwszy, gdyby wokół Izby gromadzili się tutejsi mieszkańcy. Ale ich nigdy nie było - przekonuje twórca Izby Regionalnej.

Jan Ancypo nie zamierza jednak zaprzestać swojej działalności na rzecz promocji kultury wiejskiej. Już szuka nowego miejsca dla Izby Regionalnej.

- Nie skończę tej działalności, bo to moje życie i pasja. Mam już trzy potencjalne lokalizacje: swój pusty dom w Pawełkach i jeszcze dwa budynki w innych miejscowościach. Do Janowszczyzny na pewno nie wrócę - zapewnia Jan Ancypo.
Do nowej Izby zabierze tylko część eksponatów. Te, za zdobycie których płacił z własnej kieszeni. Sprzęty, które podarowali mu ludzie oddaje ich właścicielom.

Takim obrotem spraw zaskoczony jest burmistrz Sokółki Stanisław Małachwiej. W czwartek, kiedy z nim rozmawialiśmy podkreślał, że likwidacja Izby w Janowszczyźnie byłaby najgorszym scenariuszem z możliwych.

- Izba jest znana w całej Polsce i jeśli mieszkańcy wsi tego nie rozumieją, to bardzo przykro. Szkoda, że pan Janek podjął decyzję o jej przeniesieniu, ale widać po prostu nie wytrzymał. Ze swojej strony mogę zapewnić, że na pewno gmina będzie starała się pomóc w poszukiwaniu nowej siedziby dla Izby - zapewnia burmistrz.
W tym tygodniu ma odbyć się zebranie w Janowszczyźnie. Będzie ono poświęcone funkcjonowaniu Izby Regionalnej.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
misiek
Może nie zupełnie była to kultura polska, ale jednak NASZA. Wielka szkoda!!!!

Polska niezupełnie, białoruska też niezupełnie. Stawiam tak: polska : białoruska = 2 : 8.
I rzeczywiście nasza.
t
tutejszy
Wielka szkoda , że coś tak wspaniale promujacego POLSKĄ kulturę zniknie z Janowszczyzny. To dzięki Panu Ancypo to miejsce było znane w całym naszym kraju .

Może nie zupełnie była to kultura polska, ale jednak NASZA. Wielka szkoda!!!!
k
krzysztof
Wielka szkoda , że coś tak wspaniale promujacego POLSKĄ kulturę zniknie z Janowszczyzny. To dzięki Panu Ancypo to miejsce było znane w całym naszym kraju .
c
chamiska nieokrzesane
Zajmował pomieszczenia należące do wioski, wioska go nie chce i basta. Mają prawo do świetlicy na swoje spotkania i zabawy a jak izba im nie potrzebna - to ich prawem jest wyrzucić pana Janka, i tyle!!
A jeżeli jakiemuś mieszczuchowi to się nie podoba to niech zaprosi pana Janka ze swoimi historycznymi rekwizytami do swojego domu i tam załóżcie sobie izbę ... regionalną...

PS. tylko wyłącznie niech pan Janek dysponuje kluczami do tej nowej izby, a jak mieszczuch będzie chciał z niej skorzystać - niech nie zapomni powiadomić wcześniej prezesa ...

No niestety - chamom kultura zbędna jest. No chyba że to kultura związana z ubawem alkoholowym. Słusznie wszystko inne odsyłają do mieszczuchów.
m
mk
Zajmował pomieszczenia należące do wioski, wioska go nie chce i basta. Mają prawo do świetlicy na swoje spotkania i zabawy a jak izba im nie potrzebna - to ich prawem jest wyrzucić pana Janka, i tyle!!
A jeżeli jakiemuś mieszczuchowi to się nie podoba to niech zaprosi pana Janka ze swoimi historycznymi rekwizytami do swojego domu i tam załóżcie sobie izbę ... regionalną...

PS. tylko wyłącznie niech pan Janek dysponuje kluczami do tej nowej izby, a jak mieszczuch będzie chciał z niej skorzystać - niech nie zapomni powiadomić wcześniej prezesa ...
q
qer
ciemnogród. Tyle komentarza.

Jestesmy ciemnota i nic tego nie zmieni wiesniakom nie przetlumaczysz ze to dla Waszych dzieci, wnuków, żeby mogły kiedyś przyjsc, zobaczyc jak ich dziadkowie, pradziadkowie zyli i pracowali.
Najwazniejsze jest to ze klub wiejski, a klucze ma jeden. Zrobić każdemu klucz osobny, wtedy bedzie spokój. Ale nie, wtedy bedzie jak w kiepskich- Panu wiecznie sie chce siedziec w izbie wtedy kiedy mnie.
Polakowi nie dogodzisz. Lepiej zeby stalo niszczało niż żeby dzieciaki ze szkoły mialy gdzie na wycieczke przyjechac
w
wieśniaki!
Tak, teraz, po pozbyciu się tego niewygodnego typa, który nie chciał, aby mieszkańcy sprzedać mogli korzystnie ziemię pod żwirownie, nareszcie będzie OK. Dzieci będą mogły godzinami przesiadywać w pusytych pomieszczeniach, miejsca dużo, bez rupieci. Będą siedzieć ile wytrzynmają, aż zmrarzną i sobie pójdą. Zawsze o tym marzyły.
Dorośli będą mogli sobie urządzać imprezy towarzysko-kulturalne, nie będą przeszkadzać żadne stare graty wygrzebane ze śmietnika. Tyle lat męczarni z tym dziwnym człowiekiem, któremu nie wiadomo o co chodzi, ale w końcu będzie normalnie! Nikt nie będzie gadał o Janowszczyźnie, że tam coś jest takiego, czego nigdzie nie ma.
q
qwerty
To teraz mieszkańcy mają swoje klucze i możliwość robienia imprez bez ograniczeń, może jeszcze jakiś nalewak do piwa... To dopiero będzie centrum kulturalne wsi. Gratulujemy!
m
mieszkaniec
kiedyś bylo inaczej byla izba i bylo pomieszczenie dla młodziezy... jednak chcialo sie wiecej i caly budynek dla izby...
c
ciotka toszka
I znowu Antek C. nie rozumiesz. Po pierwsze, on ma chałup pod dostatkiem (jak "potrawisz" czytac). Po drugie jak zwykle wciskasz się na chama, chociaż nikt ani nie chce, ani o to ciebie nie prosi!
j
jasio
Sprawdza się stare " nie ma proroków miedzy swymi " , a zawiść ludzka nie zna granic . Takich " podziękowań " doświadczyło wielu Kierowników szkół i nauczycieli za organizowanie budowy szkół tzw. sposobem gospodarczym i pracą nie tylko z uczniami , ale i dla środowiska . Mieszkańcy wsi często bezmyślnie niszczą uznane autorytety .
T
T.C.
Wydaje mi się, ze była to jedyna osoba w okolicy która potrafiła naprawdę zaangażować w pracę społeczną bez czerpania korzyści. Ale u nas już tak jest: opluć, zdeptać, sponiewierać !
Ale przykład idzie od góry osrać kogo się da !
Janek mam budynek i teren na muzeum, moge to bezplatnie przekazac.Zrobimy to razem.Czekam na sygnal od Ciebie.Miales byc u mnie.
G
Gość
Wydaje mi się, ze była to jedyna osoba w okolicy która potrafiła naprawdę zaangażować w pracę społeczną bez czerpania korzyści. Ale u nas już tak jest: opluć, zdeptać, sponiewierać !
Ale przykład idzie od góry osrać kogo się da !
j
jorg
Wino proste musi być żeby naród je zrozumiał... - kłania się Piotruś Bukartyk. I tyle jeśli chodzi o kulturę na wsi, w mieście, w miasteczku - w całym PO-pieprzonym kraju.
Dodaj ogłoszenie