Insp. Daniel Kołnierowicz: Policyjna służba to ludzie

Magdalena Kuźmiuk
Insp. Daniel Kołnierowicz to nowy podlaski komendant policji
Insp. Daniel Kołnierowicz to nowy podlaski komendant policji Wojciech Wojtkielewicz
Stawiam na lepszą integrację policjantów z lokalnymi społecznościami - mówi insp. Daniel Kołnierowicz, nowy komendant podlaskiej policji w pierwszym wywiadzie dla „Kuriera Porannego”

Kurier Poranny: Pana misją jest: policja bliżej ludzi. Jak Pan chce to zrealizować?

Insp. Daniel Kołnierowicz: Chciałbym, abyśmy nie posiłkowali się tylko odgórnymi wytycznymi, a zintegrowali z lokalnymi społecznościami na tyle, by wiedzieć, czego oczekują. Realizujemy to podczas konsultacji społecznych przy tworzeniu „Mapy zagrożeń”. Jestem zdeterminowany, aby sprostać oczekiwaniom społecznym. To wizja lokalnej policji, a nie patrzenia na stan bezpieczeństwa przez pryzmat statystki.

Statystyka odgrywa jednak dużą rolę w pracy policji.

Statystka jest potrzebna. Ma nam ukazać pewne trendy - czy dane zagrożenie jest chwilowe, czy się utrzymuje. Sama praca pod statystykę odsuwa policjantów od mieszkańców. Nie statystyka, a ludzie. Trzeba się skupić na zadaniach, które nam zgłaszają. Bo oni oczekują od nas reakcji. Inną kwestią jest represyjność policji. Owszem, są sytuacje, gdzie nie możemy odpuszczać i represja powinna być stanowcza. Ale są sytuacje, gdzie możemy potraktować obywatela łagodniej, kiedy np. wyjedzie z parkingu przy bloku bez włączonych świateł, a jest widno. Niedawno wpłynęło podziękowanie od białostoczanki, której przejeżdżający policjanci pomogli na wiadukcie Dąbrowskiego. Auto odmówiło posłuszeństwa. Okazało się, że zabrakło benzyny.

Jednak wciąż w ludziach tkwi przekonanie, że z policją lepiej nie mieć nic wspólnego.

Kwestia represyjności policji będzie zawsze. Jesteśmy organem powołanym do tego, żeby reagować na przestępstwa i wykroczenia. Ale reakcja musi być adekwatna do tego, co się stało. Nie może być mowy o tym, by policjanci byli rozliczani z tego, ile mandatów wystawili. Ale też nie może być tak, że policjanci pojawiają się w rejonie wybryków chuligańskich i stwierdzają, że niczego nie zauważyli. To buduje zły wizerunek policji, bo społeczeństwo oczekuje reakcji. Tam, gdzie trzeba - reagujemy stanowczo, a tam gdzie nie ma takiej konieczności - starajmy się tłumaczyć, czym skutkuje naruszanie zasad. Nie możemy też siedzieć zamknięci w komisariatach, ludzie muszą widzieć, czym się zajmujemy. Policja - oprócz represjonowania - dba o profilaktykę, pomaga.

Niedawno pisaliśmy o białostoczaninie, który gonił pijanego kierowcę przez 20 km, bo dyżurny nie miał wolnego patrolu. Etaty to problem podlaskiej policji?

Mamy problem etatowy w województwie. Rzeczywiście są miejsca, gdzie mieszkańcy policjantów widują niezmiernie rzadko. Będziemy się starali zmieniać struktury, dostosowywać je do potrzeb, zagrożeń. Wielu ludzi postrzega policję przez pryzmat jej działania, czy ją widać i jak szybko reaguje.

Wracając do statystyk. Wynika z nich, że jest u nas całkiem bezpiecznie. Wielu jednak zarzuca, że policjanci po prostu nie rejestrują niektórych spraw, tłumacząc to np. niską wartością szkody.

To niewłaściwe i nie będę tego tolerował. Może się zdarzyć, że mimo starań nie uda nam się wykryć i zatrzymać sprawcy, ale to nie znaczy, że mamy odprawić obywatela z kwitkiem. Sprawy powinny być przyjmowane, bo może okazać się, że na innym przestępstwie złapiemy delikwenta, który przyzna się np. do kradzieży na szkodę staruszki, a my nie będziemy mieli zarejestrowanej takiej sprawy.

Jaka przestępczość dominuje na Podlasiu?

To przede wszystkim kradzieże, włamania. Poważnym problemem są przestępstwa na szkodę rodziny- m.in. znęcanie się. Nasze drogi nie są bezpieczne. Tiry powodują duże zagrożenie, mimo, że ich kierowcy nie zawsze są sprawcami wypadków. Bliskość granicy sprawia też, że dochodzi do prób przemytu towarów akcyzowych.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Medali wiecej wejdzie
D
Drogowy
Inspektorze mundur sie nie dopina, to nie masarnia, wstyd.
G
Gość

Policjantom ukradli samochód spod samej komendy Mundurowi nie chcą wdawać się w szczegóły. Kradzież miała miejsce najprawdopodobniej w biały dzień. Auto kupiono w 2010 roku. W poniedziałek z placu manewrowego znajdującego się przy komendzie augustowskiej policji ktoś ukradł fiata bravo. To pojazd policyjny, tyle że nie jest oznakowany. - Był w błękitnym kolorze - mówi Paweł Jakubiak, oficer prasowy miejscowej komendy. - Pochodził bodajże z 2010 r. Ale w inne szczegóły wdawać się nie chce. - Wyjaśniamy wszelkie okoliczności tego zdarzenia - dodaje. - Czynności w tej sprawie prowadzi rów­nież Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Kradzież miała miejsce najprawdopodobniej w biały dzień. Jak to możliwe, że pod samą komendą mogło do czegoś takiego dojść? Odpowiedź na to pytanie nie jest na razie znana.

 

G
Gość

Niektórzy nawet specjaliści ze stolicy województwa  to potrafią na pączki przyjechać do hajnówki do piekarni a co ma się służbowe auto to można śmigać. Szkoda że kolega się nie udławił tymi słodkościami 

p
pracoholik

Kołnierowicz Pan widzę wywiad przedstawił od strony prewencyjnej, wyjść do ludzi, kontakt ze społeczeństwem, wyjść zza biurek.. no jasne, jestem jak najbardziej za, żeby pochowani zza biurek w KMP i KWP policjanci z wydziałów logistycznych i wydziałów do spraw niepotrzebnych ruszyli swoje hemoroidalne tyłki i zaczęli robić to co ślubowali, a takie sprawy "ile żarówek gdzie brakuje lub ile ryz papieru zamówić etc." przydzielić cywilom, cywilom natomiast i to mówię o tych którzy opracowali do perfekcji udawanie ciężkiej pracy zlecić w końcu coś do roboty i oddać papierologię z zamówieniami na węgiel, a nie kiedy nie zajdziesz to jedynym ich zajęciem jest parzenie kawy i prowadzenie prywatnych rozmów przez służbowe telefony 

Kolejny problem to problem etatowy, który odbija się na wykrywalności.. ja wiem, Pan wie i 90% pokrzywdzonych wie jak z tą wykrywalnością jest i jakie postanowienia z zakończeniem spraw dostają..

I nie wiem czy to kwestia przesunięć czy dołożenia nowych etatów, niech sobie Pan wyobrazi jak można dla pół rocznego śledztwa poświęcić w sumie 5 godzin na analizę materiałów, wydawanie postanowień, wysyłania pism itp.,przesłuchiwania świadków..
tak 5 godzin..  bo ono trwa niby pół roku ale jak ma się na biegu średnio 30-40 postępowań miesięcznie i po drodze oczywiście inne jeszcze coś, to czasem do sprawy zasiada się na pół godziny tygodniowo..

Na puentę ? Mnie to przeraża.. Pan pewnie by to zrozumiał a może i rozumie, to proszę ruszyć lawinę zmian, ja tam nie wiem, czy te odprawy z komendantami podległych jednostek są zawsze tylko o słupkach? a gdzie problem ludzi? oni poruszają takie sprawy, czy tylko zawsze przytakują "a u nas w porządku, problemu nie ma" ja przypomnę, że to właśnie działa jak w piramidzie potrzeb Maslova, dół zasuwa na potrzeby wierzchołka.

g
gość
W dniu 10.02.2016 o 13:27, ireck napisał:

Forum to sam Hejt i sianie zamentu..... Nikt absolutnie nikt nie zadał sobie trudu by choć przez moment wyobrazić sobie że to moment zmian i czas wskazywać kierunki rozwoju a nie biadolić jak stara baba....Od biadolenia i hejtu nie posunie sie nikt ani o krok....

Powstaje nowa ustawa inwigilacyjna, i to jest właściwy kierunek wyjścia w stronę społeczeństwa. Gratuluję policji i już zaczynam ich nienawidzić.

G
Gość
Czy ktos policzył w skali województwa ile paliwa poszło w powietrzu bez sądu w ramach akcji "błysk" przeciez to kasa wywalona w błoto.
R
Reniek

Policja to jest od załatwiania miejsc pracy dla swoich dzieci, wnuków i pociotków i nad tym pracują ich szare komórki. A jak już załatwią to myślą jak ich najlepiej ustawić i walczą każdy o swego żeby miał jak najlepiej i najwięcej. A nasze bezpieczeństwo to taki dodatek w statystykach, bo przecież za coś te premie trzeba brać. A przodują w tym związki zawodowe okupowane przez SB i Milicję.

G
Gość

Napady na babcie emerytki,pijani kierowcy czy batony skradzione w spozywczaku to nie sa glowne problemy wojewodztwa podlaskiego...

Najwiekszym problemem jest przestepczosc wsrod samorzadowcow,urzednikow czy biznesmenow ulozonych w lokalnych klikach.

Pijanego zula to nawet wiatr potrafi przewrocic i do tego policja nie jest nam potrzebna!

Jaki sens ma przepalanie hektolitrow paliwa w sprinterach gdy nie ma takiej potrzeby?!

Jaki sens ma jazda kilku radiowozow w tym samym sektorze gdy na osiedlach nie ma zadnego?!

Wam nie mozna pomoc..Was trzeba rozwiazac.

 

h
herman

Panie Komendancie myślenie jest prawidłowe, zwiększenie liczby posterunków nie poprawi bezpieczeństwa jest tyle pojazdów że można dojechać a i odległości nie są duże mniej kierowników dowódców itp. Martwi mnie statystyka czy  siedzący w warszawce będą wytykać spadek pijanych, spadek mandatów i czy nie będzie jak zawsze że na podstawie statystyki będzie dokonywana ocena, z wykrywalnością też można kręcić.

Myślę że jak za myśleniem pójdzie działanie to ludzie też to zobaczą i prawidłowo ocenią. życzę powodzenia, mam jako takie pojęcie o tym co piszę.

i
ireck
Forum to sam Hejt i sianie zamentu..... Nikt absolutnie nikt nie zadał sobie trudu by choć przez moment wyobrazić sobie że to moment zmian i czas wskazywać kierunki rozwoju a nie biadolić jak stara baba....Od biadolenia i hejtu nie posunie sie nikt ani o krok....
k
kp

czyli więcej będzie "trzeźwych poranków" i innych poronionych pomysłów, jeszcze nie spotkałem pomocnego policjanta, każdy od razu z bloczkiem mandatowym. Komendant przedstawia prawdziwy obraz policjanta - za biurkiem, sprawdźcie ilu takich biurkowców jest po komendach, łącznie z komendą wojewódzką, a jacy wysportowani....testy zdają ,że ho ho

~Gość~
W dniu 10.02.2016 o 11:21, wykluczony napisał:

O komendant widac wysportowany , oczywiscie nie musi jak sie ma uklady to mozesz byc zapasiony jak wieprz.Tylko ci którzy chca sie dostac bez znajomosci musza byc jak Terminator ale i tak pscholog odrzuci

Takich wieprzów jak Kołnierowicz jest o wiele więcej. A testy pfff nawet go na nich nie będzie.

G
Gość
Ja znam gościa juz teraz policjant młody chłopak ponad 100 wagi ledwo łaził zreszta po tacie tez w organach. O dziwo testy zdał przeciez to nie realne ale w naszym kraju to wszystko możliwe jak sie jest garbusem.
w
wykluczony

O komendant widac wysportowany , oczywiscie nie musi jak sie ma uklady to mozesz byc zapasiony jak wieprz.Tylko ci którzy chca sie dostac bez znajomosci musza byc jak Terminator ale i tak pscholog odrzuci

Dodaj ogłoszenie