Hotele zamknięte na trzy tygodnie od 28.12.2020. Branża czeka na pomoc rządu albo... zaczną się bankructwa

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Tuż po świętach, od 28 grudnia 2020 roku do 17 stycznia 2021 roku, żaden hotel nie może przyjmować gości. Tak zdecydował rząd, by ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa. Dla hotelarzy, także działających w województwie podlaskim, oznacza to duże straty i konieczność zwolnienia personelu, a nawet upadek firm.

Tadeusz Gołębiewski jest właścicielem hoteli w Białymstoku, Mikołajkach, Wiśle i Karpaczu. Jak przyznał w tvn24, na początku pandemii miał 30 mln zł, które wcześniej pożyczył na budowę nowego obiektu. Pieniądze otrzymał pod zastaw swojego majątku (w tym wytworni ciastek TAGO i domu) i przeznaczył je na ratowanie hotelowego biznesu. A pieniędzy zostało niewiele, mniej więcej na miesiąc.

Tadeusz Gołębiewski ma jednak nadzieję, że gdy zaczną się szczepienia branża hotelarska zacznie łapać oddech, a ludzie przestaną się bać. Jak zapewnił w "Gazecie Wyborczej", nikogo pracowników sieci swoich hoteli (około 1 tys. osób) nie zwolnił. Uważa jednak, że jeśli rząd chce ograniczyć emisję wirusa powinien zamknąć hotele, a właścicielom wypłacić pieniądze na pensje dla pracowników.

- Hotelarze to od wiosny najbardziej pokrzywdzona branża. Spełniamy wszystkie możliwe normy sanitarne i wobec personelu, i gości. Nikogo z pracowników etatowych nie zwalniamy. Czekamy na szczegóły ostatniego rozporządzenia i na święta zamkniemy hotel. Mieliśmy trochę gości w podróżach służbowych, ale już nikogo nie przyjmujemy, choć pytania były. Po 28 grudnia zamykamy się całkowicie. Na razie tarcza 6.0 nie obejmuje hoteli i mamy nadzieję, że tarcza PFR 2.0 nas wspomoże. Jesteśmy hotelem miejskim, co słabo rokuje. Na pewno będziemy się starali utrzymać personel, bo to profesjonalistów, których mamy nie można tracić - tłumaczy Jolanta Kuprianowicz, dyrektor białostockiego hotelu Cristal.

Dodaje, że z powodu dużo mniejszego obłożenia spadek dochodów hotelu sięga nawet 60 proc. Teraz będzie można jedynie zamówić jedzenie na wynosi, więc załoga w czasie świąt i późniejszego zamknięcia hotelu będzie pełniła dyżury.

Czytaj również: Narodowa kwarantanna od 28 grudnia do 17 stycznia! Zamknięte hotele i stoki narciarskie. W Sylwestra zakaz przemieszczania się

Podobnie jest w białowieskim hotelu Żubrówka, który już nie przyjmuje gości i tak będzie do 17 stycznia.

- Straty będą ogromne, ale nie mamy na to wpływu. Po wakacjach, gdy mnóstwo turystów przyjeżdżało do Białowieży, ale od października już tylko spadek, nawet o 90 proc. Pobytów służbowych też było niewiele, bo Białowieża to nie jest duży ośrodek, a poza tym teraz wszystko robi się zdalnie, więc i turystyka szkoleniowa zniknęła. Nikogo nie zwolniliśmy, mimo że na razie działalność PKD 5510, czyli hotelarstwo nie ma pomocy z tarczy 6.0. Czekamy na realizację tego, co niedawno obiecał wicepremier Gowin i tarczę PFR. Bardzo na to liczymy - podkreśla Andrzej Malinowski, dyrektor hotelu Żubrówka.

On również zapewnia, że zwalnianie personelu to żadna sztuka, bo są to ludzie wyszkoleni, świetnie znający zasady pracy w hotelu. W Żubrówce pracują od 5 do 15 lat i często mieszkają w Białowieży, więc jeśli się ich zwolni powiększą grono bezrobotnych w tej miejscowości.
- Liczymy na pomoc i czekamy na nią. Jest konieczna, bo na razie nic nie można zaplanować. Dochodów nie ma, a koszty trzeba ponosić i płacić podatki, ale z czego, jak dochodów brak? Gdybyśmy przynajmniej wiedzieli, że po 17 stycznia możemy przyjmować rezerwacje, a tu nic - przyznaje dyrektor Żubrówki.

- Po informacji, że znowu hotele nie będą czynne, zamykamy się już teraz. Anulujemy rezerwacje, łącznie z sylwestrowymi. Przez kilka dni jeszcze tylko podróże służbowe są czynne, ale prawie nikt z nich nie korzysta. Np. w ostatni piątek mieliśmy jednego takiego gościa, a hotel ma 90 pokoi. Straty? Liczymy je od marca z przerwą na wakacje. Miesięczne koszty hotelu to 450 tys. zł, a od października tracimy. Wtedy w delegacjach mieliśmy 18 osób i to był szczyt. W sumie, październik i listopad zamknęliśmy dochodem rzędu 50 tys. zł. Teraz nie będzie nic - kwituje Andrzej Burkiewicz, współwłaściciel augustowskiego hotelu Warszawa.

On też nie może zrozumieć, dlaczego tarcza 6.0 nie obejmuje hotelarzy i też ma nadzieję, że pomoc, którą dla branży obiecał wicepremier Gowin dojdzie do skutku. Uważa, że wsparcie dla hotelarzy, którym administracyjnie zakazuje się działalności powinno być stuprocentowe.

- Nie daje się nam działać, a te wszystkie pożyczki czy subwencje trzeba zwracać, a suma tych zwrotów zależy od spełniania dość trudnych warunków. Ja nie chcę nikogo zwalniać, ale skoro ciągle nie możemy pracować to jak ja mam utrzymać załogę. Robię wszystko by nie tracić wyszkolonych ludzi, ale... W czasie wakacji w hotelu pracowało (na różne rodzaje umów) około 80 osób, normalnie jest o połowę mniej - mówi Andrzej Burkiewicz.

Jego zdaniem, z obecnego kryzysu branża hotelarska może wyjść dopiero w 2023 roku. Choćby dlatego, że turystyka konferencyjna, która stanowi połowę dochodów wielu hoteli, dziś nie istnieje. A goście indywidualni pojawią się tylko wtedy, gdy przepisy na to zezwolą. - Tylko kto dziś przewidzi, co będzie w przyszłym roku - pyta retorycznie.

W związku z zamknięciem hoteli od 28 grudnia, Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego wysłała (18.12), list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym żąda przedstawienia rządowych form pomocy, które zapobiegną "dalszym zwolnieniom pracowników i upadłościom przedsiębiorstw hotelarskich jak i współpracujących z nimi firm". Izba podkreśliła, że tarcza 6.0 branży hotelowej nie dotyczy.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

chcieliscie pisdzielcow?

glosowaliscie na pisdzielcow?

no to teraz macie jeden wielki pisdzielec !!!

Dodaj ogłoszenie