[galeria_glowna]
Strażacy natychmiast przystąpili do akcji ratowniczej. W specjalnych kombinezonach i aparatach oddechowych weszli na klatkę. Mieszkańcom przez megafony zakazali wychodzenia z domów.
Potem rozpoczęło się sprawdzanie klatki. Najprawdopodobniej ktoś rozpylił gaz niewiadomego pochodzenia w windzie. Zapach był na tyle intensywny, że mieszkańcy zaalarmowali straż. Kiedy strażacy ustalili zagrożenie postanowili przewentylować klatkę. Na wyższych kondygnacjach pootwierali okna, a na dole ustawili dmuchawę elektryczną. Cała akcja zajęła około godziny.
