Czytelnik: W PZU nie pilnują odległości między kolejkowiczami. Sanepid: Będzie kontrola (zdjęcia)

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Oddział PZU przy ul. Suraskiej - kolejka w środę 13 stycznia Wojciech Wojtkielewicz
W PZU przy Suraskiej są duże kolejki i nikt z pracowników nie pilnuje, by klienci oddziału zachowywali dystans. A przecież jest pandemia i wszystkich obowiązują jakieś obostrzenia – poskarżył się w mailu do redakcji nasz czytelnik Stanisław Łuszczewski.

- We wtorek 12 stycznia, na głównej hali puste miejsca do siedzenia natomiast w holu bardzo wielu stłoczonych ludzie, często w podeszłym wieku. Poza tym; brak miejsc do siedzenia, a przede wszystkim, niezachowane zalecane odległości między kolejkowiczami – napisał pan Stanisław.

Jak podkreślił, oczekujący to w większości ludzie starsi, a pozbawienie oczekujących możliwości korzystania z miejsc siedzących jest de facto znęcaniem się nad ludźmi, „z których czerpie zyski PZU”.

- Nie będę przytaczał komentarzy oczekujących, bo niektóre były dość dosadne. Czas oczekiwania w takich warunkach to średnio 1 godzina – napisał nasz Czytelnik.

Czytaj również: 2020 rok był rekordowym po względem liczby zgonów w województwie podlaskim. Tragiczne żniwo zebrała pandemia

Dodał jeszcze, że kierownictwo oddziału nie zwraca na ten stan uwagi, a dyrektor oddziału zabroniła mu robić zdjęcia.

- Wcześniej klienci oddziału zajmowali cały hol. Mam nadzieję na szybką inspekcję pracowników sanepidu – stwierdził Stanisław Łuszczewski, który o tym, co widział w ostatni wtorek (12.01) poinformował także powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną w Białymstoku.

Skontaktowaliśmy się więc z dyrektor białostockiego oddziału PZU przy Suraskiej aby poprosić o wyjaśnienia.

- Nie jestem upoważniona do udzielania informacji. Zgodnie z naszymi wewnętrznymi procedurami wszelkich informacji udziela rzecznik prasowy w centrali w Warszawie. Proszę się z nim kontaktować – usłyszeliśmy od dyrektor Marzeny Masłowskiej.

- Ale sprawa dotyczy Białegostoku, a rzecznik urzęduje w Warszawie. Żeby coś wyjaśnić i odpowiedzieć redakcji on i tak będzie musiał o najpierw porozmawiać z panią, dyrektorem oddziału. Nie może nam pani teraz wyjaśnić, dlaczego w holu jest tłok i nikt nie pilnuje zachowywania przez kolejkowiczów dystansu? Dlaczego musimy o to pytać centralę – powtórzyliśmy swoje wątpliwości.

Odpowiedź dyrektor Masłowskiej była niezmienna; sprawę może wyjaśnić tylko rzecznik prasowy PZU w Warszawie. I bez znaczenia jest, że aby to zrobić musi najpierw rozmawiać z panią dyrektor, która urzęduje w Białymstoku.

Napisaliśmy więc maila do rzecznika PZU pytając, dlaczego w oddziale PZU przy Suraskiej nie przestrzega się zachowania dystansu? Na odpowiedź czekaliśmy krótko:

- Obecnie w naszych oddziałach mogą przebywać jedynie aktualnie obsługiwane osoby, a kolejni klienci są sukcesywnie zapraszani do środka. Obsługa przy zamkniętych drzwiach ma na celu zachowanie dystansu społecznego, co byłoby niemożliwe, gdyby klienci gromadzili się w oddziale. Nie mamy wpływu na to ile osób znajduje się w holu – jest on wspólny dla kilku instytucji, z którymi dzielimy budynek przy ul. Suraskiej w Białymstoku – poinformowało Biuro Prasowe PZU i zachęciło do korzystania z aplikacji i internetu. Pomysł dobry, tylko że gros klientów z kolejki to seniorzy z okolic 70+, dla których smartfon nie jest chlebem codziennym.

Czytaj również: Rząd wprowadzi korekty w obostrzeniach po 17 stycznia? "Zmiany będą bardziej zrozumiane przez przedsiębiorców"

Do żadnego rzecznika nie odsyłał nas natomiast białostocki sanepid:

- Znam sprawę z maila, który otrzymaliśmy we wtorek. W czwartek (14.01) nasz pracownik uda się tam na kontrolę, by sprawdzić jak m.in. wygląda sprawa zachowywania dystansu społecznego – powiedziała Urszula Połowianiuk zastępca powiatowego inspektora sanitarnego w Białymstoku.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dyrektorka sanepidu zapowiada kontrolę na konkretny dzień to co to za kontrola !????

G
Gość
14 stycznia, 10:41, Gość:

pisowskie bydło nie wie ile to jest 2m

14 stycznia, 10:49, Gość:

a peowskie bydło wie?

14 stycznia, 11:07, Gość:

PO przestało rządzić 5,5 roku temu. Teraz rządzi PiS a jaki rząd takie społeczeństwo.

Daleko idące wnioski, niczym nie poparte.

G
Gość

U dyrektora w Toruniu na urodzinach problemu nie było a tu stoi kilka osób i afera. Pisowska Polska.

M
Matgfff

A dla tego co zrobił sensację to tak aż jemu się chciało. Pewnie w domu nie ma co robić to przynajmniej w kontrolę się pobawił.

G
Gość

Matoły pchają się jeden na drugiego i jeszcze pretensje ma że go strażnik nie wypier,,,,ł za drzwi!

G
Gość

przejedź się autobusem w godzinach szczytu w centrum i spróbuj zachować dystans

G
Gość

Co za popiera... ny naród! Jak barany! Trzeba kogoś by pilnował odstępów. Jak by sami ludzie nie mogli przestrzegać tak prostej zasady. Ale nieee... Lepiej podpi__dalać do gazety.

A
Artur Zalewski

Tak wszędzie wyglądają kolejki, w sklepach ,urzędach itp itd , pandemia prawie od roku a podlaski prymityw dalej w swoim świecie żyje, kto ma was pilnować? strażnik stać z pałą i pałować po durych łbach ? dorośli ludzie przecież nie dzieci w przedszkolu.

Dodaj ogłoszenie