Cefarm: Strajku nie będzie

Maryla Pawlak-Żalikowska [email protected] 0 85 7489 552
Występujemy do ministra, żeby nam pokazał, jak wygląda umowa prywatyzacyjna, bo nadal nie wiemy nic o naszych prawach – przyznaje Alina Worobiej, szefowa związkowców w Cefarmie Białystok. Możliwa jest akcja protestacyjna.

Właściciel, czyli skarb państwa, miał prawo sprzedać Cefarm Białystok nawet bez pakietu socjalnego. I niestety nawet bez udziału związków zawodowych w negocjacjach na temat gwarancji pracowniczych. Szkoda tylko, że z tego skorzystał – mówi z żalem Ryszard Najdecki , przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Przemysłu i Handlu Farmacja.

Należy on do podzespołu ds. przemysłu farmaceutycznego Komisji Trójstronnej.

– Od początku w naszych obradach, poświęconych prywatyzacji polskich firm farmaceutycznych, resort skarbu angażował tzw. „czwarty garnitur” urzędników, dając nam dowód, że specjalnie tym tematem się resorcie nie przejmowano – dodaje Najdecki.

Protest tak, strajk – nie

– Ale będziemy oczywiście protestować przeciwko takiej formule prywatyzacji, bo to niebezpieczny dla innych precedens, że związki Cefarmu nie miały możliwości negocjowania pakietu z przyszłym inwestorem – zapewnia Najdecki.

Zarząd Federacji i związkowcy z kraju zjadą do Białegostoku we wtorek.

Strajkować nie będziemy, bo nie możemy – wyjaśnia Alina Worobiej. – Nie możemy działać na szkodę własnej firmy,. Gdybyśmy zastrajkowali i przestali zaopatrywać współpracujące z nami sklepy, te miałyby pełne prawo żądać od nas odszkodowania za poniesione straty. Zobaczymy, co tu można jeszcze zrobić, zdecydujemy, czy podjąć akcję protestacyjną.

Problem załogi białostockiej firmy polega w tej chwili na tym, że nawet za bardzo nie wie, na czym stoi. Ministerstwo Skarbu Państwa ustaliło pakiet socjalny z Farmacolem, ale ludziom znane są tylko trzy zdania z oficjalnego komunikatu o umowie prywatyzacyjnej.

– Dlatego występujemy do ministra o przekazanie nam tekstu umowy – mówi Alina Worobiej. – To jest po prostu niepoważne, żeby tak ważną dla ludzi sprawę załatwić w taki sposób.

Inni mają nauczkę

Sposób prywatyzacji białostockiego Cefarmu jest w tej chwili traktowany jako ostrzeżenie dla innych firm czekających na prywatyzację.

– Trzy Polfy: Warszawa, Tarchomin i Pabianice, należące dziś do Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, są zabezpieczone na wypadek prywatyzacji, bo już mają umowy społeczne zapisane w układzie zbiorowym – przypomina Najdecki. – Natomiast Cefarm Warszawa powinien szybko wziąć się za ustalanie z resortem skarbu, jak będzie wyglądał jego pakiet socjalny.

Wczoraj próbowaliśmy zapytać prezesa Farmacolu, jakie ma plany wobec białostockiej spółki, ale nie znalazł czasu na rozmowę z nami.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie