Boks zawodowy. Miszkiń vs Głażewski. Rewanż się udał

Tomasz Dworzańczyk [email protected]
Białostoczanin Paweł Głażewski (na zdjęciu) przegrał czwarty pojedynek na zawodowym ringu
Białostoczanin Paweł Głażewski (na zdjęciu) przegrał czwarty pojedynek na zawodowym ringu Andrzej Banaś
Maciej Miszkiń pokonał jednogłośnie na punkty Pawła Głażewskiego w walce wieczoru podczas gali Wojak Boxing Night w Legionowie.

To był udany rewanż pięściarza z Sokółki za porażkę z białostoczaninem, poniesioną w kwietniu ubiegłego roku w tym samym mieście. Tym razem już wątpliwości nie było. 32-letni Miszkiń wygrał wysoko na punkty, odnosząc tym samym swoje 17. zwycięstwo na zawodowym ringu (17-3, 4KO). Rok od niego starszy Głażewski poniósł czwartą porażkę (23-4, 5 KO).

- W moim przekonaniu byłem faworytem tego starcia i nie zawiodłem. Wiedziałem, że Paweł w pierwszych sekundach jest spięty i dlatego od początku na niego ruszyłem, zadając sporo ciosów na dół - przyznaje Miszkiń.

Ta taktyka okazała się skuteczna. Głażewski, choć miał niezłe momenty, przyjmował jednak więcej ciosów, zarówno na korpus, jak i głowę. Widać było, że kilka razy zrobiły one na nim wrażenie. W zasadzie tylko w 9. rundzie po ciosie na wątrobę Miszkiń był w tarapatach. Ale białostoczanin nie poszedł za ciosem i tego nie wykorzystał.

- Paweł to dobry pięściarz i zwycięstwo nad nim ma swoją wymowę. To niedawny pretendent do mistrzostwa świata i nie można odbierać mu zasług. Mam nadzieję, że teraz moja kariera nabierze przyspieszenia - komentuje Miszkiń.
W Legionowie doszło też do starcia innego białostoczanina - 25-letniego Kamil a Szeremety, który walczył z 13 lat starszym Rafałem Jackiewiczem w limicie umownym do 71 kg. Podlasianin nie dał szans byłemu mistrzowi Europy, wygrywając przynajmniej osiem z dziesięciu rund.

- Miałem plan na tę walkę i okazał się on skuteczny. Byłem dobrze przygotowany, ale też trzeba przyznać, że Rafał mimo swojego wieku, to wciąż niezły kocur - przyznaje Szeremeta.

Białostoczanin boksował bardzo mądrze. Trzymał doświadczonego przeciwnika na dystans i nie pozwalał mu się rozkręcić, natomiast sam często zadawał dochodzące do celu ciosy. Szeremeta nadal jest niepokonany na zawodowym ringu. Triumf nad Jackiewiczem był jego 10. w karierze.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie