Biblioteka miejska na kartach historii

Włodzimierz Jarmolik
W zbiorach biblioteki znalazły się książki w wielu językach, m.in. w niemieckim, angielskim, francuskim, hebrajskim i jidysz.
W zbiorach biblioteki znalazły się książki w wielu językach, m.in. w niemieckim, angielskim, francuskim, hebrajskim i jidysz. Fot. sxc.hu
W 1910 roku Biblioteka Miejska w Białymstoku wystartowała z blisko 4,5 tysiącami woluminów. I wojna światowa przerwała jej działalność.

Na nowo ruszyła dopiero w 1920 roku.

Poza książkami w języku polskim, których była co najmniej połowa, w jej zbiorach znalazły się też publikacje pisane po niemiecku, francusku, angielsku, hebrajsku i w jidysz.

Dysponowała 38 tytułami czasopism pochodzących z prenumeraty. Dwuosobowy personel wypożyczalni (Maria Weisenberg i Helena Rząśnicka) obsłużył w pierwszych kilkunastu miesiącach blisko 560 stałych czytelników.

W tym czasie czytelnię odwiedziło prawie 3,5 tys. osób.

Biblioteka zdała egzamin. Za część książek wymagane było wykupowanie abonamentu i wnoszenie niedużych opłat za wypożyczanie poszczególnych tytułów. Ale były zniżki. Mieli je uczniowie, żołnierze oraz bezrobotni.

Fundusze na zakup nowych książek pozyskiwano w różny sposób. Samorząd miejski przeznaczył na ten cel 100 rubli rocznie. Organizowano też specjalne bale charytatywne, z których dochód szedł na uzupełnienie bibliotecznych półek o polską beletrystykę i prace naukowe.

Ważnym wydarzeniem dla czytelnictwa w Białymstoku było powstanie pierwszej polskiej gazety. "Gazeta Białostocka" (tygodnik) zaczęła ukazywać się od grudnia 1912 r.

Jej redaktorem naczelnym został 25-letni Konstanty Kosiński, a wspomagali go m.in. Franciszek Gliński, Henryk Noskiewicz i Alfred Żołątkowski. Na łamach gazety pojawiały się wzmianki o Bibliotece Miejskiej.

Jej działalność przerwała I wojna światowa. Część zbiorów wywieziono w głąb Rosji, a część zagarnął okupant niemiecki. Dopiero odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 r. przywróciło możliwość odbudowy placówki.

Co prawda w Białymstoku stacjonowali jeszcze żołnierze niemieccy, ale już w grudniu grupa polskich społeczników utworzyła Towarzystwo Popierania Prasy i Czytelnictwa. Na jego czele stanął niestrudzony Franciszek Gliński. W imieniu społeczności polskiej upomniał się on w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego o dotację finansową na odnowę biblioteki.

Fundusze niezbędne były na lokal, wyposażenie, pensję pracownicze, no i przede wszystkim na nowe księgozbiory.

Z obiecanych 100 tysięcy marek organizatorzy placówki otrzymali mniej niż połowę. Reszta pomocy spadła na władze samorządowe.

Już w lipcu 1919 r. wychodzący od kilku miesięcy "Dziennik Białostocki" donosił, że przy ul. Kilińskiego 1, na pierwszym piętrze, znajduje się trzypokojowy lokal, przydzielony Miejskiej Bibliotece Publicznej. Jej dyrektorem został człowiek najbardziej odpowiedni - Franciszek Gliński.

Gazeta przypomniała chlubną działalność Glińskiego w przeszłości, w czasach caratu, i ogłosiła apel o zwrot jego prywatnego księgozbioru zdeponowanego w Towarzystwie Muza.

Prócz tego redaktor Kosiński, blisko związany z Glińskim przy licznych inicjatywach społecznych, stwierdził, że "zarząd miasta, powołując p. Franciszka Glińskiego na stanowisko pierwszego dyrektora Biblioteki Publicznej, dokonał doskonałego wyboru. Albowiem dobrym bibliotekarzem ten tylko być może, który kocha piśmiennictwo w ogóle, a literaturę polską w szczególności, kto miłuje księgi, kto umie ocenić ich wartość, kto wie, jaką książkę komu i kiedy można dać do czytania, aby ta lektura przyniosła pożytek".

Uroczyste otwarcie Publicznej Biblioteki Miejskiej w Białymstoku odbyło się 23 maja 1920 r. Obecni byli wysocy urzędnicy miasta, przedstawiciele inteligencji polskiej i żydowskiej, reprezentanci rozmaitych instytucji społecznych, kulturalnych i politycznych, a także duchowieństwo.

Ksiądz Chodyko poświęcił lokal, zaś prezydent miasta Bolesław Szymański wygłosił odczyt o roli książki w życiu Polaków.

Wznowiona po dziesięciu latach przerwy Biblioteka Miejska miała ponad 2 tysiące tytułów książek i kilkadziesiąt tytułów czasopism. O dalsze powiększanie księgozbioru zaczął teraz usilnie zabiegać dyrektor Franciszek Gliński.

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

U
Ujo

Wstyd czytać takie rzeczy. 2000 książek. Ze śmiechu padam. Dzisiaj nie jest lepiej. To nie żadna biblioteka. To klubik czytelnictwa prowincjonalnego, prywatny folwark Leończuka, który nie ma pojęcia o współczesnej literaturze. W tej dziurze na Kilińskiego nie ma żadnej porządnej literatury. Ale ściany i szkło nabudują za nasze pieniądze. Książek kupcie trochę, co wstydu nie będzie. Czy KP już naprawdę nie ma o czym pisać?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3