https://poranny.pl
reklama

Białystok."Z głębi Lasu mnie wołasz", Agnieszka Waszczeniuk i jej wyjątkowa wystawa o animacji w Galerii Sleńdzińskich. Tłumy na wernisażu

oprac. PLanR
emisja bez ograniczeń wiekowych
W ostatni piątek (23.11) w Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku przy ulicy Legionowej 2 odbył się wernisaż wystawy wyjątkowej artystki - Agnieszki Waszczeniuk. Jak twierdzi kuratorka wystawy - Katarzyna Siwerska - to ekspozycja wyjątkowa, pierwsza tego typu w białostockiej placówce.

Unikalna wystawa, w centrum Białegostoku

Wernisaż wystawy Agnieszki Waszczeniuk cieszył się ogromnym zainteresowaniem, a przy Legionowej 2 zjawiły się tłumy ciekawskich. Wśród zwiedzających znaleźli się miłośnicy sztuki w różnym wieku, od młodzieży po seniorów. Artystka była wyraźnie wzruszona wysoką frekwencją.

Zobacz jak wyglądało otwarcie wystawy i kto na nim się zjawił:

Ekspozycja posiada ciekawą i różnorodną formę, a zwiedzający mogli zajrzeć do warsztatu Agnieszki Waszczeniuk. Na wystawie można zobaczyć m.in.:

  • wycinanki,
  • animacje,
  • szkice poklatkowe,
  • obrazy z kawy.
quiz

Jaki to film, bo nie pamiętam tytułu? Czy rozpoznasz film po opisie? QUIZ

1/12

To jest ten świąteczny film, w którym grał Bruce Willis i ten z Harry'ego Pottera.


Zakochana w Podlasiu

Agnieszka Waszczeniuk mieszkała w różnych częściach Polski, jednak docelowo na swoje miejsce na ziemi wybrała Podlasie. Z jego natury i z ludzi, którzy tu mieszkają czerpie najwięcej inspiracji do swoich animacji tworzonych techniką sypanej kawy i rysunkową oraz do wycinanek. Filmy sypane kawą są bardziej metaforyczne i jak sama mówi o nich artystka:

Animacja ma tę przepiękną zaletę, że bez słów – samym ruchem, nastrojem, plastyką – może przekazać sens, który jest bardziej odczuciowy, niż rozumowy.

"Byłem. Widziałem. Zapamiętałem. Relacja fotograficzna". Wernisaż wystawy Bogusława Floriana Skoka w Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku.

Artystka to absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych w Supraślu oraz Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Specjalizuje się w technice animacji sypanej mieloną kawą oraz animacji rysunkowej. Swoje realizacje pokazywała na ponad 75 festiwalach filmów animowanych w Polsce i za granicą, gdzie otrzymała szereg nagród i wyróżnień. Tworzy autorskie filmy animowane, czołówki festiwalowe, teatralne scenografie multimedialne. Współpracowała m.in. z:

  • Galerią R5 w Białymstoku,
  • Warsztatami Kultury w Lublinie,
  • grupą Fair Play Crew,
  • Stowarzyszeniem Kultury Teatralnej Pieśni Kozła we Wrocławiu.

Wystawa będzie czynna do 31 grudnia 2023 r. Naprawdę warto

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.Koncerty.Bialystok.pl
A wydawanie pieniędzy na "kulturę" w Białymstoku POdsumowuje kontrola Naczelnej Izby Kontroli w Białostockim Ośrodku Kultury po koncercie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdy okazało się że dotacje z Urzędu Miasta są wyprowadzane do zewnętrznych firm na pozawyżane koszty sprzętu, sceny, plakatów (np. wykonywanych przez męża dyrektorki) a reklamowe filmiki, plakaty czy ulotki zamiast kilkaset złotych kosztują po kilka tysięcy złotych, a jak wszędzie w POlsce największe przekręty robi się przy okazji przetargów na remonty (szacowana wartość łapówek 10%-30%)? W Białymstoku istnieje kilkadziesiąt sal i scen w których popołudniami nic się nie dzieje! BOK, WOAK Spodki, BTL. Teatr Dramatyczny, Opera, Filharmonia, sale osiedlowych domów kultury, sale gimnastyczne i aule ponad 50 szkół i uczelni i sale prywatne np. Hotel Gołębiewski, kluby muzyczne jak Zmiana Klimatu, klub Gwint, Herkulesy, itp.



Sceny w Białymstoku:

WOAK Spodki (3 sale, każda po ok. 300 osób)

Opera (1000 osób, mniejsze sale kameralne kilkadziesiąt - kilkaset osób) amfiteatr 300 osób)

Filharmonia (sala 1000 osób, sala kinowa 100 osób)

Białostocki Teatr Lalek (2 sale na ok. 300 i 100 osób)

Białostocki Ośrodek Kultury (kino Forum ok. 700 osób, kawiarnia Fama ok. 300 osób)

Teatr Dramatyczny ok. 1000 osób

Akademia Teatralna ok. 100 osób

Doliczając sale osiedlowych domów kultury, sale gimnastyczne i aule ponad 50 szkół i uczelni i sale prywatne np. Hotel Gołębiewski, kluby muzyczne jak Zmiana Klimatu, klub Gwint, Herkulesy, ACK Sepularium itp. otrzymujemy kilkadziesiąt sal w których popołudniami kompletnie nic się nie dzieje!
w
www.i.Bialystok.pl
Czemu Białystok jest pustynią kulturalną? Zamiast jednego sprawnego ośrodka kultury (z 1 dyrektorem, księgową, stróżem czy sprzątaczką) w jednym miejscu np. na ul. Legionowej - sala Forum, Fama) mamy kilkanaście instytucji w których większość pieniędzy zamiast na kulturę jest marnotrawiona na wiele lokali przez większą część czasu zamkniętych i niewykorzystywanych, dublujące się koszty i pracowników niemerytorycznych: sprzątaczki, stróżów, księgowe, remonty, sprzęty, sceny. Pusta sala kinowa w Białostockim Ośrodku Kultury zamiast koncertów, spotkań, dyskusji, wystawy których prawie nikt nie ogląda w Galerii Arsenał, Galerii Śleńdzińskich (zamiast w Białostockim Ośrodku Kultury), Centrum Zamenhofa nie w Ratuszu, muzeum wojska z poprzedniej epoki, osiedlowe domy (braku) kultury.

Łomża kupiła za 100 tys zł rozkładaną scenę by robić koncerty na rynku, Białystok przepłaca i robi przekręty na wynajmowaniu sceny na każdy koncert A Białostocki Ośrodek Kultury powinien wystawić scenę przy Ratuszu i codziennie dawać możliwości koncertów lokalnych zespołów które chętnie pokażą się nawet za darmo! BOK (sala kawiarni Fama, kina Forum) jak o finansowany przez miasto powinny udostępniać sale i sprzęt nagłośnieniowy, oświetleniowy na inicjatywy kulturalne nie na warunkach komercyjnych (także za darmo) i wspierać twórców kultury! Charakterystyczne, że dotychczas istniejące placówki kultury mają charakter zamknięty dla lokalnych inicjatywa twórców, zespołów, są nastawione na komercyjny zysk lub "profesjonalne: pozyskiwanie dotacji od lokalnych władz, posiadając horrendalne koszty utrzymania poprzez koszty utrzymywania lokali, wynagrodzenia z narzutami personelu (w tym niemerytorycznego jak stróże, sprzątaczki, administracja, księgowość).

Np. Białostocki Ośrodek Kultury organizujący za 1 mln 200 tys. zł kilkudniowe obchody "Dni Miasta" z koncertem kilku tzw. "gwiazd" nie może poradzić sobie z wystawieniem sceny na pustym w wakacje miejskim deptaku na czas letnich wakacyjnych popołudni wieją[wulgaryzm]h nudą i udostępnieniu sceny i nagłośnienia na darmowe koncerty lokalnych twórców i zespołów, wystawy, pokazy filmów, dyskusje, spotkania z ciekawymi ludźmi, debaty, degustacje, warsztaty, szkolenia, próby związane ze sztuka, muzyką, literaturą, teatrem by miasto w wakacje nie świeciło pustkami i by tacy lokalni twórcy/ zespoły mogły zaprezentować swoją twórczość.
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny