Białystok. Skandal z nagą piersią na wiecu wyborczym prezydenta Andrzeja Dudy. Zakończył się proces 71-latka (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Upokorzona nastolatka domagała się ścigania i ukarania sprawcy. Ostatecznie jednak przyjęła od niego przeprosiny i zgodziła się na umorzenie postępowania. Decyzja należy jednak do sądu
Upokorzona nastolatka domagała się ścigania i ukarania sprawcy. Ostatecznie jednak przyjęła od niego przeprosiny i zgodziła się na umorzenie postępowania. Decyzja należy jednak do sądu Młodzieżowy Strajk Klimatyczny
Pokrzywdzona jest aktywistką Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Oskarżony podniósł 17-latce bluzkę, obnażył jej nagą pierś. Odpowiada za naruszenie nietykalności cielesnej. Grozi mu rok więzienia. Strony, które pojednały się poza salą rozpraw, wnoszą o umorzenie postępowania. Wyrok sądu w piątek.

Do zdarzenia doszło 20 czerwca 2020 r. Na Rynku Kościuszki w Białymstoku odbywał się wówczas wiec wyborczy ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Jego sympatycy zgromadzili się tłumnie w pobliżu sceny przy pomniku marszałka Piłsudskiego.

Zobacz także: Prezydent Andrzej Duda w Białymstoku. Rynek Kościuszki zgromadził tłumy zwolenników (zdjęcia, wideo)

Na plac przyszły także uczennice białostockich szkół, które działały w ramach Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Demonstrowały pokojowo, chciały zwrócić uwagę kandydata na prezydenta na problemy związane z ekologią. Miały ze sobą transparenty z napisem: "A co z klimatem?". Młode kobiety opisywały potem, że doszło do przepychanek, wyzwisk, a nawet opluwania ich przez zwolenników kandydata.

- Miałam na sobie krótką koszulkę sięgającą nad pępek. Z uwagi na fakt, że było bardzo gorąco, nie posiadałam pod koszulką bielizny. Jak trzymałam napis to moje ręce były uniesione do góry przez co widać było mój brzuch. W pewnym momencie jeden z mężczyzn powiedział w moim kierunku: "może już w ogóle zdejmiesz te koszulkę?". Ja nic temu mężczyźnie nie odpowiedziałam. Podszedł do nas bliżej, złapał mnie za koszulkę z prawej strony, podniósł ją do góry, przez co widoczna była przez chwilę moja prawa pierś. Mężczyzna odszedł od nas. Bardzo się zdenerwowałam, rozpłakałam. Było mi wstyd - zeznała dziewczyna.

Upokorzona zwróciła się do patrolu policji zabezpieczającej wiec, a potem złożyła zeznania na komisariacie. Domagała się ścigania sprawcy.

Tu oglądasz: Wiec Andrzeja Dudy w Białymstoku i atak na aktywistki klimatyczne

Po tym jak doniesienie o podejrzeniu przestępstwa dotarło do prokuratury, podejrzany został zatrzymany. Okazał się nim 71-letni Kazimierz M. Niekarany w przeszłości mężczyzna, usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej, a sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Białymstoku. We wtorek 5 lipca ruszył proces.

Ani pokrzywdzonej (ma też status oskarżycielki posiłkowej) ani oskarżonego nie było na sali. W śledztwie Kazimierz M., któremu grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet rok więzienia, nie przyznawał się do winy.

- Ta pani była ubrana w kusą bluzkę, która przez uniesienie przez nią rąk ledwo zakrywała jej biust. Na wiecu były dzieci i patrzyły na to. Powiedziałem grzecznie, aby się czymś okryła, ponieważ bardzo brzydko to wygląda. Wtedy odszedłem - brzmiały wyjaśnienia 71-latka złożone w prokuraturze. - Nie dotykałem jej, nie podniosłem jej koszulki. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby obnażać tą panią. Przecież ona mogłaby być moją córką. Zwróciłem jej jedynie uwagę.

Czytaj też: Skandal na wiecu Andrzeja Dudy w Białymstoku. Jeden odsłonił pierś nastolatce, drugi pokazywał seks oralny. Aktywistki oczekują przeprosin

Wobec braku sprzeciwu stron, we wtorek sąd odczytał zeznania świadków, po czym zamknął przewód sądowy. Stanowisko pełnomocnika nastolatki oraz obrońcy oskarżonego było zgodne. Złożyli wniosek o umorzenie postępowania.

- Zachowanie oskarżonego miało miejsce, jest naganne, ale szczera rozmowa pomiędzy stronami przekonała oskarżycielkę do zawarcia ugody - mówił jej adwokat. - Wydaje się, że karanie starszego człowieka, który działał być może pod wpływem emocji, nie ma większego sensu.

Poza salą sądową, doszło bowiem do mediacji między stronami, zakończonej pojednaniem i podpisaniem porozumienia.
Oskarżony, który wcześniej wszystkiemu zaprzeczał, ostatecznie przeprosił nastolatkę, wyraził skruchę i żal z powodu tego, co zrobił. Dziewczyna przyjęła przeprosiny, stwierdziła, że nie oczekuje żadnego zadośćuczynienia ze strony mężczyzny i nie wnosi też wobec niego żadnych pretensji ani roszczeń.

Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 9 lipca.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza
8 lipca, 08:37, Gość:

Jak się zboki obnażają publicznie na ulicznych paradach to jest w porządku ?

Ale to się same obnażają. A to różnica.

G
Gość
Jak się zboki obnażają publicznie na ulicznych paradach to jest w porządku ?
G
Gość

"Przecież ona mogłaby być moją córką."

on 71 lat, ona 17 lat - niezla córka

K
Kurier Choroszczy

Stary zbok połasił się na pierś dziewczyny. Stara pewnie zadowolona, że ma takiego łogiera.

Dodaj ogłoszenie