Białystok > Ryszard Ziemblicki został szefem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych

na podst. RDLP
Udostępnij:
Marian Pigan - Dyrektor Generalny Lasów Państwowych w Warszawie powołał Ryszarda Ziemblickiego na stanowisko dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. Ryszard Ziemblicki urodził się w 1953r. W latach 1972 - 1977r. studiował na Wydziale Leśnym Akademii Rolniczej w Poznaniu. W 1988 r. ukończył studia podyplomowe w zakresie Produkcyjności Lasu na SGGW. W latach 1981 - 1985 pracował jako naczelnik Miasta i Gminy Susz. W latach 1986 - 1987 był zastępcą nadleśniczego w Nadleśnictwie Olsztynek, w 1988 roku awansował na stanowisko nadleśniczego tego nadleśnictwa. Od 1 stycznia 2003 roku był zastępcą dyrektora ds. gospodarki leśnej w RDLP w Olsztynie. Ryszard Ziemblicki jest żonaty, ma dwóch synów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

l
lesnik bialystok
CYTAT(giżycki leśny @ 1.03.2009, 12:29)
mało decyzyjny koleś , wiem CBA itd. ale na takim stanowisku pensję (dobrą) otrzymuje się za podejmowanie decyzji, a  nie za to że codziennie o 7.30 jest się na lipowej i pierdzi w stołek. aha kończenie każdego pisma do podległych jednostek ,że nie wykonanie grozi daleko posuniętymi sankcjami dyscyplinarnymi(oficjalne straszenie) to chyba mobbing?
a co cwaniaczku twoim zadniem powinien zrobic? wywalic wszystkich nadlesniczych z zarzutami? i moze zrobic nadlesniczym ciebie? dobry szef, na pewno lepszy niz poprzedni
G
Gość
Nie chłopie, to nie jest mobbing.
g
giżycki leśny
mało decyzyjny koleś , wiem CBA itd. ale na takim stanowisku pensję (dobrą) otrzymuje się za podejmowanie decyzji, a nie za to że codziennie o 7.30 jest się na lipowej i pierdzi w stołek. aha kończenie każdego pisma do podległych jednostek ,że nie wykonanie grozi daleko posuniętymi sankcjami dyscyplinarnymi(oficjalne straszenie) to chyba mobbing?
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie