Białostockie Centrum Onkologii będzie miało drugi tomograf. Po wakacjach

Urszula Ludwiczak [email protected]
Sprzęt służy zarówno diagnostyce, jak i planowaniu leczenia. Sześcioletni aparat jest wyeksploatowany.
Sprzęt służy zarówno diagnostyce, jak i planowaniu leczenia. Sześcioletni aparat jest wyeksploatowany. Andrzej Zgiet
Szpital ogłosił przetarg na dostawę nowego aparatu. To pozwoli zmniejszyć kolejki. Teraz na badanie czeka się kilka miesięcy

Białostockie Centrum Onkologii ma jeden tomograf. To zdecydowanie za mało. Sprzęt służy zarówno diagnostyce, jak i planowaniu leczenia. Sześcioletni aparat jest wyeksploatowany. Wymaga napraw, wymiany części. Każda awaria oznacza wydłużenie kolejki chorych potrzebujących tego badania. Obecnie w Białostockim Centrum Onkologii trzeba na nie czekać 2-3 miesiące.

Tymczasem u osób z podejrzeniem nowotworu, jak najszybsza diagnostyka to podstawa. Taki czas oczekiwania nijak się ma też do obowiązującego od stycznia pakietu onkologicznego, który zapewnia pacjentom z podejrzeniem raka diagnostykę i rozpoczęcie leczenia w ciągu 9 tygodni.

Szpital już od dawna stara się o drugi aparat, który odciążyłby obecny sprzęt i skrócił czas oczekiwania na badanie. Są już gotowe pomieszczenia, gdzie taki tomograf mógłby stanąć. Ale zakup to koszt ponad 4 mln zł. Szpitala nie stać na taki wydatek, a wniosek o dofinansowanie został odrzucony przez Ministerstwo Zdrowia.

Dlatego dyrekcja BCO zwróciła się o pomoc do władz samorządowych. Radni Białegostoku już w styczniu zadecydowali o dołożeniu do zakupu 1,8 mln zł. 2,7 mln zł obiecał Zarząd Województwa Podlaskiego. To wystarczy, aby kupić sprzęt.

- W tym tygodniu ogłosiliśmy przetarg na dostawę tomografu z wyposażeniem i adaptacją pomieszczeń pod jego potrzeby - mówi Marzena Juczewska, dyrektorka BCO. - Jeśli wszystko pójdzie dobrze, po wakacjach nowy sprzęt powinien już służyć chorym.

Szpital na oferty czeka do 11 maja. Od chwili podpisania umowy dostawca będzie miał maksymalnie trzy miesiące na zainstalowanie i uruchomienie aparatury.
To bardzo dobra wiadomość dla pacjentów. Kolejki na to badanie są nie tylko w BCO. Także w innych białostockich placówkach na tomografię trzeba czekać nawet 3-4 miesiące.

Kolejna dobra informacja jest taka, że kończy się pierwszy etap rozbudowy BCO. Dzięki tej inwestycji znacznie poprawią się warunki dla pacjentów. Od strony ul. Warszawskiej powstaje nowy pięciokondygnacyjny budynek z izbą przyjęć, dużą przychodnią onkologiczną i pododdziałem chemioterapii dziennej. Rozbudowany będzie też budynek, w którym ma mieścić się nowy blok operacyjny składający się z czterech sal, 71-łóżkowy oddział chirurgii onkologicznej oraz dziesięciołóżkowy pododdział opieki paliatywnej. Gotowy jest też już trzykondygnacyjny parking podziemny na 156 miejsc. Inwestycja ma się zakończyć jeszcze w tym miesiącu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XYZ

Gdy pieniądze z prowadzonych badań klinicznych będą trafiały na konto BCO, a nie na prywatne konta lekarzy to BCO będzie stać na zakup tomografu a i rezonansu. To zależy tylko od właściwych i zgodnych z prawem zarządzeń.Dosyć jęczenia,nieuzasadnionego dopominania się wciąż o dotowanie z kieszni podatników pacjentów.

Dodaj ogłoszenie