AXA przeprasza za swojego pracownika. Klient w końcu dostał odszkodowanie za wypadek (zdjęcia)

red
28 września pan Adrian miał wypadek na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Pułaskiego w Białymstoku. Kobieta kierująca BMW wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle i staranowała jego samochód. Siła uderzenia była tak wielka, że jego volvo obróciło się o 360 stopni i ścięło słup sygnalizacyjny. Gdyby nie ten słup samochód potrąciłby jeszcze pieszego czekającego przed przejściem.
Pracownik firmy AXA zbywał poszkodowanego nie informując go o przebiegu sprawy o odszkodowanie. - Takie zachowanie jest wbrew naszej filozofii działania, w której między innymi chodzi o informowanie poszkodowanego o kolejnych etapach obsługi szkody i dotrzymywanie obietnic - zapewnia Aleksandra Leszczyńska, rzecznik prasowy Grupy AXA w Polsce

- Najpierw wypadek, potem godziny spędzone w szpitalu, a teraz walka o wypłatę odszkodowania - mówi pan Adrian. - Nie spodziewałem się, że zostanę tak potraktowany przez ubezpieczyciela.

28 września pan Adrian miał wypadek na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Pułaskiego w Białymstoku. Kobieta kierująca BMW wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle i staranowała jego samochód. Siła uderzenia była tak wielka, że jego volvo obróciło się o 360 stopni i ścięło słup sygnalizacyjny. Gdyby nie ten słup samochód potrąciłby jeszcze pieszego czekającego przed przejściem.

- Wyskoczyłem z samochodu, aby sprawdzić, czy wszystko w porządku z moim synem - opowiada pan Adrian. - Cały czas krzyczał. Był w szoku. Podobnie jak jak.

Na pomoc pierwsi ruszyli kierowcy, świadkowie wypadku. Pomogli wydostać się sześcioletniemu chłopcu. Drzwi w miejscu uderzenia były wgniecione i nie sposób było ich otworzyć. Po chwili pojawili się zawiadomieni przez kierowców strażacy, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, udzielili pomocy przedmedycznej dziecku. Przyjechało też pogotowie, które zabrało chłopca do szpitala.

Białystok. Wypadek na Nowym Mieście. Kobieta w BMW staranowa...

Choć wina kierującej BMW była ewidentna, nie przyjęła ona mandatu. Policja skierowała do sądu wniosek o jej ukaranie. A warsztat, do którego odholowano samochód pana Adriana, 30 września zgłosił szkodę do ubezpieczyciela sprawcy, czyli do firmy AXA Ubezpieczenia TUiR S.A. Na miejscu pojawił się rzeczoznawca i 4 października warsztat otrzymał wycenę. Ubezpieczyciel uznał, że naprawa przekroczyłaby wartość auta i orzekł szkodę całkowitą. Wycenił wartość auta przed wypadkiem i jego wartość po. Różnicę miał dostać pan Adrian na konto bankowe. Tygodnie mijały, a na koncie nic się nie pojawiło, podobnie jak w skrzynce pocztowej.

- Byłem zaniepokojony - mówi. - Nie dostałem żadnego pisma, ani z policji, ani z sądu. Ubezpieczyciel też się nie odzywał.

Po kilku telefonach otrzymał z komendy notatkę ze swojego wypadku i mając dane sprawcy mógł szukać dalszych informacji w sądzie. Ku jego zaskoczeniu okazało się, że wyrok zapadł 16 października, a uprawomocnił się 5 listopada. Natychmiast, czyli 19 listopada zadzwonił do pracownika firmy AXA, aby dowiedzieć się, na jakim etapie jest jego sprawa.

- Usłyszałem, że dostanę w tej sprawie maila po godz. 13 - mówi pan Adrian. - Trochę mnie to zdziwiło, bo konsultant udzielał informacji telefonicznie tylko do godz. 13. Niestety na maila się nie doczekałem.

Zadzwonił kolejnego dnia i ponownie usłyszał, że wszelkie odpowiedzi zostaną udzielone mailowo tego samego dnia i że pieniądze zostaną przyznane w ciągu 2-3 dni. Ale i tym razem żadna wiadomość nie przyszła.

- 22 listopada usłyszałem kolejne zapewnienie, że decyzja jest gotowa i że tego dnia z pewnością dostanę maila w tej sprawie. Ale i tym razem zapewnienia konsultanta spełzły na niczym - rozkłada ręce pan Adrian.

Zapytaliśmy rzeczniczkę ubezpieczyciela, czy takie traktowanie klientów wpisuje się w sposób działania ich firmy.

- Przede wszystkim bardzo przepraszamy za niedotrzymanie przez opiekuna szkody obietnicy kontaktu. Takie zachowanie jest wbrew naszej filozofii działania, w której między innymi chodzi o informowanie poszkodowanego o kolejnych etapach obsługi szkody i dotrzymywanie obietnic - mówi Aleksandra Leszczyńska, rzecznik prasowy Grupy AXA w Polsce. - Osoba, która pana obsługiwała rozumie, że nie takich standardów obsługi się od niej oczekuje, dostała upomnienie. Jednocześnie zapewniamy, że nie było to z jej strony działanie celowe, zmierzające do wydłużenia procesu likwidacji szkody.

Rzeczniczka dodaje, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia, w którym osoba poszkodowana lub uprawniona złożyła zawiadomienie o szkodzie. Może się jednak zdarzyć, że w tym terminie wypłacenie odszkodowania jest niemożliwe. Powód?

- Zakład ubezpieczeń nie jest w stanie wyjaśnić w tym czasie okoliczności zdarzenia niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu albo wysokości odszkodowania - wyjaśnia Aleksandra Leszczyńska. - Wtedy odszkodowanie jest wypłacane w terminie 14 dni od dnia, w którym, przy zachowaniu należytej staranności, jest możliwe wyjaśnienie tych okoliczności, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. Wyjątkiem jest sytuacja, w której ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. Wtedy terminy mogą się jeszcze wydłużyć.

(Te terminy opisane są w art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych).

Jak informuje rzeczniczka w tym konkretnym przypadku terminy ustawowe nie zostały przekroczone. Szkoda została zgłoszona za pomocą formularza na stronie AXA 30 września 2019. Rozliczenie szkody całkowitej zostało przekazane do warsztatu 7 października. Sprawca zdarzenia nie przyjął mandatu, więc ubezpieczyciel wystąpił do policji o notatkę z miejsca zdarzenia. Gdy 19 listopada pan Adrian skontaktował się z opiekunem szkody, następnego dnia została wydana decyzja, ponieważ ubezpieczyciel otrzymał odpis wyroku. Wyrok zapadł 16 października, ale uprawomocnił się 5 listopada i dopiero wtedy był dokumentem wiążącym. Do firmy AXA wpłynął 13 listopada. 25 listopada wypłata została przekazana do realizacji.

- Przesłaliśmy decyzję o wypłacie odszkodowania za uszkodzenia pojazdu i fotelika - wyjaśnia Aleksandra Leszczyńska.

I faktycznie. Po naszej interwencji jeszcze tego samego dnia pan Adrian otrzymał maila z decyzją, a następnego dnia odszkodowanie na konto.

Zobacz także:

Potrącenie na ul. Żeromskiego w Białymstoku. Citroen wjechał...

Kolizja na Żeromskiego. Wyglądało groźnie. Zderzyły się dwa ...

Wypadek na ul. Żeromskiego. Potrącenie rowerzysty [ZDJĘCIA, WIDEO]

Wypadki drogowe - pierwsza pomoc

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
No AXA

Również nie polecam AXA właśnie z nimi mam problem po stłuczce. Pomimo że serwis wycenił usługę na 11 tys chcą wypłacić 1900 zł mam auto 4 letnie przebieg 40000 tys km. Pisma odpisują ciągle takie same i odciągają w czasie moja sprawa ciągnie się 4 miesiące i pozostaje bez środków na naprawę. Płacę im za pakiet OC i AC około 1800 zł a stłuczke miałem nie z mojej winy i skorzystałem z opcji zgłoszenia OC do swojego ubezpieczyciela tzw BLS niestety kolokwianie mówiąc AXA olewa klientów. Najgorszy ubezpieczyciel jaki miałem do tej pory.

N
NO AXA
27 listopada, 19:35, Gość:

Dzięki za komentarze... Bo już chciałem ubezpieczyć auto w axa...

Ale nie popełnię tego błędu.

Również nie polecam AXA właśnie z nimi mam problem po stłuczce. Pomimo że serwis wycenił usługę na 11 tys chcą wypłacić 1900 zł mam auto 4 letnie przebieg 40000 tys km. Pisma odpisują ciągle takie same i odciągają w czasie moja sprawa ciągnie się 4 miesiące i pozostaje bez środków na naprawę. Płacę im za pakiet OC i AC około 1800 zł a stłuczke miałem nie z mojej winy i skorzystałem z opcji zgłoszenia OC do swojego ubezpieczyciela tzw BLS niestety kolokwianie mówiąc AXA olewa klientów. Najgorszy ubezpieczyciel jaki miałem do tej pory.

P
Poszkodowany

AXA to najgorsza firma do ubezpieczenia

Nie wypłaca pieniędzy w terminie , przeciąga wypłatę jak tylko możliwe

Nie szanuje poszkodowanych

Pozostaje tylko Sąd

ale tak nie powinno być

ODRADZAM FIRMĘ AXA !!!!

G
Gość
27 listopada, 21:09, Gość:

Nie tylko Axa to złodzieje. Ponad rok temu zimą wjechalem w gościa, było ślisko, ja za szybko jechałem, no ewidentnie moja wina. Do tej pory TUZ (moja firma ubezpieczeniowa) nie wyplacili odszkodowania twierdząc że to nie mój samochód brał udział w zdarzeniu. Gość w którego wjechalem co jakiś czas do mnie wydzwania żebym oddał kasę, skoro ubezpieczyciel nie chce

Nie po to płacisz składkę by komuś kasę miał oddawać... Ty teraz ręce masz czyste. To jest brocha TUZ.

G
Gość
27 listopada, 16:35, Gość:

AXA to bodajże chazarska firma tak jak LINK4?

Jaka? Link4 to PZU.

G
Gość

Nie tylko Axa to złodzieje. Ponad rok temu zimą wjechalem w gościa, było ślisko, ja za szybko jechałem, no ewidentnie moja wina. Do tej pory TUZ (moja firma ubezpieczeniowa) nie wyplacili odszkodowania twierdząc że to nie mój samochód brał udział w zdarzeniu. Gość w którego wjechalem co jakiś czas do mnie wydzwania żebym oddał kasę, skoro ubezpieczyciel nie chce

G
Gość

Pracownik AXA (sprawca ubezpieczony) zgłosił się do mnie dopiero, kiedy złożyłem pozew do sądu. Sprawę w sądzie wygrałem . Długo czekałem na pieniądze, ale nie musiałem się martwić. Sąd daje duży procent. Czym dłużej tym lepiej. Komornik tez mógł zarobić.

G
Gość

Dzięki za komentarze... Bo już chciałem ubezpieczyć auto w axa...

Ale nie popełnię tego błędu.

G
Gość

W czerwcu zgłosiłem do AXA awarię hydrauliczną w domu. Zakręciłem główny zawór i czekałem. Po trzech dniach odezwała się AXA, a po sześciu firma hydrauliczna, która poinformowała mnie, że majster może przyjść najwcześniej za 7 dni.

Oczywiście nikt się nie pojawił.

Skończyło się naprawą na własny koszt.

Nikt do dzisiaj się nie odezwał.

Polecam firmę. :)))))

G
Gość

Axa to złodzieje i oszuści. Gościu wjechał mi w tył pojazdu. Pasażer z urazami kręgosłupa. Była policja. Sprawcą się przyznał. Nagranie z kamerki jakie udeżenie było. Sprawa w sądzie. Biegły sądowy uznał że mój samochód był rozbity wcześniej. Autko dopiero od miesiąca w kraju. Jak mogło przejść badania skoro było rozbite. Sprawa przegran bo szanowny pan biegły z Axy w łapę dostał. Koszt naprawy został w moim interesie. To jest AXA

G
Gość

Jednocześnie zapewniamy, że nie było to z jej strony działanie celowe, zmierzające do wydłużenia procesu likwidacji szkody.

Jeżeli nie była to zła wola pracownika, to może znaczyć, że pracownik był zarobiony, bo pracował za pięć innych osób i nie miał czasu.

T
Ta firma to jakaś tragedia

Ta firma to jakaś tragedia

G
Gość

AXA to bodajże chazarska firma tak jak LINK4?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3