Andrzej Brzozowski. Zbudował od podstaw gigantyczne gospodarstwo

Barbara Kociakowska bkociakowska@prasapodlaska.plZaktualizowano 
Wszystko to, co dzieje się w chlewniach w gospodarstwie w Parcewie, można obserwować w biurze
Zanim zajął się rolnictwem, pracował w ZNTK Łapy. Zrezygnował, kiedy przejął po rodzicach 3,5 hektara ziemi. Dziś ma około 700 hektarów gruntów rolnych. Ale nie powiedział sobie jeszcze: Stop.

To malutkie gospodarstwo przejął w 1986 r. Najpierw zajmował się produkcją mleka, chował siedem krów. Później (w 1987 r.) rozpoczął działalność gospodarczą – zaczął świadczyć usługi dla rolnictwa.
–  Dostałem przydział na  kombajn i ciągnik – opowiada. – Jednak  za kilka lat okazało się, że rolnicy mają już dość własnego sprzętu i zapotrzebowanie na usługi zewnętrzne zaczęło spadać .
Wówczas postawił na ziemię. Od 1990 r. zaczął brać grunty w dzierżawę.
– Trzy lata później, kiedy  miałem już 80 hektarów, stanąłem do przetargu na około stuhektarowe gospodarstwo w Juchnowcu Górnym  – wspomina. –  Wygrałem go.
Gospodarstwo to było nastawione na hodowlę bydła mlecznego. Stado liczyło około 120 krów, do tego dochodziła jeszcze  jałowizna. Niestety, cena  mleka była wówczas bardzo niska, nie pokrywała kosztów produkcji.

Szukał aż znalazł
właściwy kierunek

Zdecydował, że musi się przekwalifikować. Sprzedał krowy i postawił na bydło opasowe.  Jednak tym też długo się nie zajmował. Przez dwa lata odchowywał też byczki, które trafiały do Włoch.
Kolejnym kierunkiem, na który postawił, była hodowla trzody chlewnej. Dobrze się złożyło, gdyż w 2001 r. nabył kolejne gospodarstwo – w Szczytach Nowodworach, które również było nastawione na produkcję trzody. Po modernizacji powstała w nim chlewnia na ok. 540 macior. W międzyczasie zmodernizował chlewnię w Juchnowcu, zamontował ruszty.
– To pozwoliło obniżyć koszty produkcji – tłumaczy Andrzej Brzozowski.
W 2006 r. stanął do kolejnego przetargu i kupił kolejne gospodarstwo – w Parcewie. Od razu wziął się za modernizację budynków. Tu również hoduje trzodę.
Teraz Andrzej Brzozowski w sumie (we wszystkich trzech gospodarstwach) ma prawie 700 hektarów ziemi i ponad 1400 macior. Rocznie sprzedaje około ok 20 tys. tuczników i 10 tys., warchlaków. Dodatkowo prowadzi działalność handlowo-usługową – skupuje zboża oraz świadczy usługi: koszenia zboża, gniecenia ziarna kukurydzy w rękawie.

Wzoruje się
na najlepszych

We wszystkich swoich fermach wprowadził żywienie na mokro.
– Bardzo obniża to  koszty żywienia – tłumaczy.
Jak mówi, w trudnych dla producentów trzody czasach, trzeba skrupulatnie liczyć koszty i szukać jak najtańszych rozwiązań. Przygotowuje bardzo dużo ziarna kiszonego, dzięki czemu oszczędza na kosztach suszenia. Wykorzystuje serwatkę i inne komponenty (tzw. odpady mleczarskie).
Takie rozwiązania oglądał za granicą – w Danii, Holandii.
– Trzeba wzorować się na najlepszych – podkreśla. – Po co odkrywać coś, co zostało już dawno odkryte. – Można tylko coś poprawić, dostosować do własnych warunków.

Musi być
dobra załoga

Przyznaje, że w jego przypadku, kluczem do osiągnięcia  sukcesu jest też dobra załoga. W tak dużym gospodarstwie nie sposób dopilnować wszystkiego samemu. W sumie zatrudnia około 40 osób. Każda z trzech ferm ma też odrębnego kierownika, który odpowiada za wyniki produkcyjne.
W Parcewie żywieniem można sterować nie wychodząc z biura.  Wszystko, co się dzieje w chlewni, można zobaczyć na ekranie.  Również temperaturę w chlewni i inne parametry ustawia się komputerowo. W przyszłości rozwiązanie ma zostać wprowadzone także w dwóch pozostałych gospodarstwach.
Andrzej Brzozowski ma dużo własnych zbóż, ale nie oznacza to, że wyprodukowane ziarno przeznacza na paszę dla trzody.
– Moje ziarno jest bardzo dobrej jakości – tłumaczy. – Dlatego opłaca mi się sprzedać pszenicę konsumpcyjną, a dla świń kupić zboże paszowe, znacznie tańsze.
Oprócz pszenicy uprawia  rzepak i kukurydzę, bo to daje największy zysk z hektara. Plony jakie uzyskuje, robią wrażenie. Na przykład w  ubiegłym roku plony rzepaku wynosiły 3,5 t z hektara, pszenicy – 7,3 t, a kukurydzy – ok. 10 t (na sucho).

Nigdy
nie mówi stop

Czy przy tej wielkości gospodarstwa powiedział sobie dość?
– Nigdy nie mówię stop – tłumaczy. – Kiedy, po kupnie gospodarstwa w Juchnowcu, zacząłem gospodarzyć na 180 ha, zastanawiałem się jak to wszystko ogarnąć. Teraz, choć mam  700 ha,  nie mam takiego problemu.
Sam przyznaje, że jest pracoholikiem. Twierdzi, że jest to raczej zaleta niż wada, bo bardzo cieszy go to, co robi. Jednak wcale nie uważa, że stworzenie tak dużego i dobrze prosperującego gospodarstwa jest jego największym sukcesem. Przede wszystkim dumny jest ze swoich dzieci. 

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Andrzej Brzozowski. Zbudował od podstaw gigantyczne gospodarstwo - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
n
ninja

no i to sie chwali, taka przedsiebiorczosc. Ludzie powinni czesciej brac sprawy w swoje rece. Jesli ktos probuje rozkrecic swoje gospodarstwo to w pol-agrze znajdzie odpowiednie maszyny do tego typu prac

zgłoś
o
oburzony anty

Dla mnie działalność hodowli świń pod oknami domów i osiedli ludzkich to dno poniżej zera dla takich co zakładają takie inwestycje i kosztem innych bogacą się.  Takie świniarnie powinny być daleko od domostw i ludzi, gdzieś na polach  z dala od wszystkiego a nie prawie w centrum miasta. Jak dobry wiatr wieje, to smrody  Brzozowskiego czuć nawet w drugiej części miasta i nikt nic z tego nie robi. Powinni się ludzie zebrać i napisać pozew zbiorowy o likwidację takich zanieczyszczeń powietrze. Jesteśmy na obrzarze zielonych płuc Polski a żyjemy w smogach świńskich.

zgłoś
P
Precz!!!!

Pan Brzozowski - precz z hodowlą świń. Bogaci się kosztem mieszkańców.  Chlewnie powinny być budowane wiele kilometrów od zabudowań i osiedli a nie pod oknami ludzi. Potępiać do granic możliwości taką działalność i likwidować takie zatruwające mieszkańcom życie chlewnie.  Nikt nie ma prawa bogacić się na cudzej krzywdzie, jaką wyrządza właściel takiego obiektu skuteczne zatruwając środowisko oraz powietrze.  A wogóle mądry człowiek, dbający o interesy innych ludzi nie będzie budować takich obiektów pod oknami domów. To tylko świadczy o jego właścicielu.

zgłoś
p
podatnik

Panie Andrzeju,
Dla mnie jest pan bohaterem, chylę czoła do ziemi.Brawo.
CZŁOWIEK DUŻEGO FORMATU.GRATULACJE.

zgłoś
f
fiofil

Stanowczo również proponuje aby zamieszkał w pobliżu!!!! Nie wiem jak da się żyć ze świadomością , że krzywdzi się taką ilość ludzi

zgłoś
p
przeciwnik smrodu

Artykuł w bardzo ładnym tonie. Fajnie by było gdyby pan Brzozowski poprzestał na produkcji przenicy, kukurydzy itp. a zaprzestał zatruwać życie mieszkańcom Bielsk Podlaskiego. Zapewne robi to rónież mieszkańcom innych miejscowości w poblizu swoich gospodrstw. Wart czasami poza złotówkami zobaczyć również ludzi. Nic nie zrobiono do tej pory to jest już czerwiec 2013 w kierunku ograniczenia smrodu. Może niech zamieszka w pobliżu swojego gospodarstwa a nie z dala.

zgłoś
b
basia

Czy Brzozowski wie, że uprzyksza swoją śmierdzącą działalnością życie wielu ludziom, takich ludzi należy potępiać ,a nie chwalić bo  i za co, chyba za to, że umiejętnie przekwalifikował obory dla krów na świniarnie, w miejscach nie przeznaczonych do tego rodzaju działalności, on robi niby biznes ,a wszyscy mają smród ( i to mało powiedziane)

zgłoś
a
aninim

Tak, bardzo ciekawa historia. Czemu tylko to jedna wielka fikcja. Najlepiej zamknąć dziennikarza w biurze, naopowiadać bajek a jeśli już coś pokazać do chlewnię która chodzi jak szef zagrał i to tylko dla tego, że albo będzie tak jak chce Brzozowski abo się łby posypią. W takim razie fakt, chylę czoła do samej ziemi. Ale nie dla sukcesu zawodowego, tylko dla zdolności jakie posiada Pan w zastraszaniu pracowników. POPROSTU PERFEKCJA!!!

zgłoś
m
maryla

Też jestem pełna podziwu. Dla wytrwałości, nowoczesności i paru innych ... ości. Brawo za osiągnięcia i charakter.

zgłoś
k
kamil

Ciekawa historia, miło sie czytało i podziwiam pana :)

zgłoś
M
MarcinnW

Życzę powodzenia i wytrwałości w działaniu! Oraz by zakupiony sprzęt dobrze się sprawował (a będzie! bo sam tam kupowałem i działa wszystko bez zarzutu).

zgłoś
z
zbyszek_lublin

No i dobrze! Gratuluję pomysłu i życzę Panu dalszych sekcesów. Mam nadzieję, że mi też się uda. Dopiero zaczynam się rozwijać. Zakupiłem niedawno m.in. ruszta, podajniki do paszy i dozowniki do leków. (redis)

Życie rolnika w Polsce nie jest łatwe, niestety. Ale trzeba próbować. 

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3