Albert Litwinowicz: Powiększenie parku. Społeczeństwo musi mieć prawo do wypowiedzenia się w tak ważnej sprawie

(JD)
Rząd musi pokazać, że nie lekceważy potrzeb mieszkańców, a tym samym odzyskać zaufanie obywateli oraz samorządów, nadszarpnięte przy poprzednim powiększeniu parku - mówi Albert Litwinowicz

Kurier Hajnowski: Powrócił temat poszerzenia parku. Jakie są nastroje mieszkańców?

Albert Litwinowicz, wójt Białowieży: Myślę, że jak zwykle zdania są podzielone. Część mieszkańców popiera pomysł powiększenia parku, a część jest przeciwna. Zdecydowanie jednak przeważają głosy negatywne. Największe obawy mają oczywiście leśnicy, którzy boją się utraty pracy.

A czy Pan jest zwolennikiem poszerzenia parku narodowego?

- Park przecież istnieje i bardzo dobrze. Jest to niewątpliwie wielka atrakcja turystyczna przyciągająca turystów. Jednak inną sprawą jest objęcie całej Puszczy Białowieskiej formą ochrony przyrody jaką jest park narodowy. Decyzja taka nie może być podjęta bez zagwarantowania mieszkańcom poszanowania ich praw oraz rozwoju społeczno-ekonomicznego. W obecnym stanie prawnym gwarancji takich nie ma.

Oczywistym jest, że bez zgody samorządu poszerzenia nie będzie, jakie zadania powinien podjąć rząd aby przekonać samorząd?

- Nie da się streścić tego w kilku zdaniach. Powiem tylko, że jest to cały ogrom problemów, poczynając od zasad korzystania z puszczy a kończąc na sprawach podatkowych. Z pewnością jest to też kwestia lat, a nie miesięcy. Rząd musi pokazać, że nie lekceważy potrzeb mieszkańców, a tym samym odzyskać zaufanie obywateli oraz samorządów, nadszarpnięte przy poprzednim powiększeniu parku

Jak ocenia Pan pierwsze spotkanie z ministrem środowiska, Maciejem Nowickim?

- Sam fakt zainteresowania ministra naszymi problemami oceniam pozytywnie. Obiecano nam pomoc i wsparcie w ubieganiu się o środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Ekofunduszu i innych źródeł. Niestety nie wchodzą tu w grę środki z budżetu państwa z uwagi na panujący kryzys i cięcia budżetowe. Oczywiście jeszcze jest za wcześnie aby mówić o konkretach.

Czy po przedstawieniu przez ministerstwo już jakiś skonkretyzowanych propozycji, samorząd będzie prowadził konsultacje społeczne?

- Społeczeństwo musi mieć prawo do wypowiedzenia się w tak ważnej sprawie.

W przypadku poszerzenia parku bardzo ważny jest plan zagospodarowania przestrzennego, prace nad nim toczą się już od dłuższego czasu. Teraz okazuje się, że obecne studium warunków zabudowania nie jest zgodne z prawem, które w między czasie zostało zmienione . Jak wójt zamierza wyjść z tej sytuacji? Wiedział Pan o zmieniających się przepisach, dlaczego więc nie ustosunkował się pan do nich?

- Owszem, o tym że prawo się zmienia wiedzieliśmy. Jednak, że w tym przypadku prawo zadziała wstecz - nie wiedzieliśmy. Zasadą przecież jest, że w przypadku prowadzenia jakiegokolwiek postępowania prowadzi się je do końca według starych przepisów, nawet gdy zostaną zmienione ustawy. Nowe prawo dotyczy nowych postępowań. Problem powstał z tego powodu, że ten jak i wszystkie poprzednie rządy nie zdołały dostosować w porę ustawy o ochronie przyrody do wymogów prawa unijnego. Ta ostatnia zmiana ( z 15 listopada 2008 r.) temu właśnie służyła, dlatego też nie było przepisów przejściowych regulujących sytuacje takie w jakiej znalazła się nasza gmina. Gdyby ustawa była zmieniona w normalnym trybie, zawarty w niej byłby przepis który by stwierdził, że rozpoczęte postępowanie w sprawie uchwalenia studium kierunków zagospodarowania przestrzennego będzie prowadzone na podstawie dotychczasowych przepisów. Niestety za tę sytuację zapłaci pewnie gmina, a tym samym mieszkańcy. Dziwi mnie jedynie satysfakcja i radość niektórych, że znowu udało się dokopać miejscowym i urzędnikom. Przecież oni też chcą uchodzić za mieszkańców naszej gminy.

Dziękuje za rozmowę

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL

ROZWÓJ TURYSTYKI TO LIKWIDACJA ZACOFANIA DRWALI MYSLIWYCH, POPRAWA INFRASTRUKTURY NOWE INWESTYCJE, NP. MODERNIZACJA LINII KOLEJOWYCH, DRÓG ITP ITD

p
przy krzyżyku
CYTAT(Gość @ 19.02.2009, 13:44)
co za kmioty takie durnoty wypisują to się w głowie nie mieści,dla BPN nigdy nie zależało i nie zależy na rozwoju turystyki...


A czy ja pisałem na czym zależy PNB? Nie, pisałem, że turystyka to jedyna szansa dla gmin Puszczy Białowieskiej. No chyba że teren ma się wyludnić do zera, kiedy starzy wyzdychają a młodzi wyjadą na zmywak za kanał. A turystykę znacznie łatwiej będzie rozwijać w oparciu o park obejmujący całą Puszczę. Albo przynajmniej jej większą część. To z dzisiejszym PNB ma niewiele wspólnego.
Tyle że to najpierw trzeba było przeczytać co napisałem. Ale ty sobie tego trudu nie zadałeś. Może czytać nie umiesz.
t
tutejszy
CYTAT(Gość @ 19.02.2009, 13:44)
co za kmioty takie durnoty wypisują to się w głowie nie mieści,dla BPN nigdy nie zależało i nie zależy na rozwoju turystyki...

Sam jesteś kmiot. To nie wiesz, że dla BPN finansuje Kneset i wspiera polskojęzyczna gazeta i dlatego miejscowych wpuszczają za darmo, żeby ich pognębić pokazując to całe zniszczenie? Jak się powiekszy park to zgłupieją bo za duży i nie będą go mieli jak przed turystami zamknąć. Wtedy razem z turystami ich przegonimy skąd przyszli.
G
Gość
CYTAT(przy krzyżyku @ 18.02.2009, 22:30)
Drogi pracowniku nadleśnictwa Białowieża, nadleśnictwa które rocznie przynosi kilka milionów złotych strat, które więc wszyscy podatnicy w tym kraju muszą dźwigać na swoich barkach. Krótko mówiąc - drogi pasożycie. Po pierwsze nie kłam, że po poprzednim poszerzeniu parku mieszkańcy nic nie dostali. Dostali, za bezdurno, ponad 10 mln złotych. Dzięki tyum pieniądzom udało się w całej gminie praktycznie zrobić wodociąg. Na przykład. Tobie jak widzę wszystko jedno czy pijesz wodę w którą srasz, ale większości ludzi to obojętne nie jest.
Owszem, to od mieszkańców zależy, czy zgodzą się na poszerzenie parku narodowego. Ale byliby skończonymi idiotami, gdyby się na to nie zgodzili. Z kilku powodów.
1. Tu nigdy nic nie będzie. Chociażbyś stanął na głowie i klaskał uszami, nie powstanie na polanie białowieskiej ani fabryka samochodów, ani naftoport, ani nawet montownia komputerów.
2. Powiesz Lasy Państwowe? A ilu wy teraz zatrudniacie ludzi? 40 - 50. ZULe i tak są z zewnątrz, spoza puszczy. Na 2300 mieszkańców gminy to jest nic. Przynosicie horendalne straty i w końcu GDLP przestanie was trzymać, bo ile można. A straty będą rosły. Od przyszłego roku wchodzą plany ochrony dla NAtura 2000 i chociażbyście się zesrali, etaty cięć wam jeszcze spadną. A to znaczy że będziecie przynosić jeszcze większe straty i będziecie mieć robotę dla jeszcze mniejszej liczby ludzi.
3. Kwestia śmieci - 31 grudnia tego roku trzeba będzie zamknąć wysypisko w Białowieży. W Hajnówce zresztą również. Na zakład przetwarzania odpadów potrzeba 40 mln złotych. Gmina tyle nie ma. Ba - powiat tyle nie ma. Jeśli zakład nie powstanie, możliwości są dwie. Albo gmina przez krótki czas będzie wywozić śmieci na obecne wysypisko buląc astronomiczne kary. Milion złotych za miesiąc, albo i więcej. Albo gmina zacznie wywozić, wzorem Białegostoku śmieci gdzieś indziej. Białystok najbliższe chcące przyjmować jego odpady wysypisko znalazł w Mławie. A za śmieci buli jak za zboże. I gmina też tak będzie. A właściwie jej mieszkańcy, bo koszt wywozu nieczystości w końcu poniosą właśnie oni. Teraz za wywóż śmieci nie płacimy w ogóle. Zobaczymy jak zaśpiewasz, kiedy ci przyjdzie za worek przybulić 50 złotych a na każdej drodze do lasu będzie stał inspektor z WIOŚu i solił po 1000 złotych mandatu za nielegalną wywózkę. Ludzie wówczas na kolanach będą o park błagać.

W tej sytuacji jedynym perspektywicznym źródłem dochodów dla mieszkańców gminy jest turystyka. Nie ma innego wyjścia. Albo wegetacja. Dodatkowo minister proponuje kasę na rozwiązanie problemu smieci. Na początek. Odrzucając to, skażemy się na wegetację. Wybór należy do nas.
Co do turystyki - pieprzysz trzy po trzy. A co teraz turysta może zobaczyć? Parkowe muzeum. Rezerwat pokazowy. Od niedawna wasz szlak dębów królewskich. Ścisły. I koniec kolego. Reszta to wasze rezerwaty, do których w przeciwieństwie do większości terenów parkowych wstęp jest wzbroniony. Trzeba te rezerwaty na parki zamienić, zwiększyć radykalnie jego powierzchnię, to i będzie co oglądać, to i będzie co robić.
Co do wigierskiego parku to też pieprzysz - żaden plan poszerzenia parku narodowego nie zakładał objęcia parkiem polany białowieskiej. Ma być wydzielona. Co do kwestii związanych z dziką zabudową czy spekulacją działkami - tu już dawno srających we własne gniazdo załatwiła Natura 2000, a dobije do reszty PZP. Park nie ma na to żadnego wpływu.

co za kmioty takie durnoty wypisują to się w głowie nie mieści,dla BPN nigdy nie zależało i nie zależy na rozwoju turystyki...
p
przy krzyżyku
CYTAT(7204440A @ 18.02.2009, 12:40)
Jestem mieszkańcen Białowieży i nie popieram poszerzenia parku na żadnych warunkach. Jak powiedział Wójt park jest i wystarczy. turystom na pewno i tak nie mają co robić powyżej trzech dni w Białowieży. Szkoda, że nad tym sie zwolennicy poszerzenia parku nie zaczęli zastanawiać.
Przy poprzednim powiększeniu parku ministerstwo obiecało gruszki na wierzbie. Park został powiększony, a mieszkańcy nie dosta;i prawie nic.
Dokopywanie zaczęło się uprawiać od sprowadzenia się do Białowieży niektórych postaci, które wykopanie z innych miejsc inaczej nie potrafią żyć, w każdym miejscu na świecie muszą dokopywać, żeby istnieć. Jesteś albo nieuważnym mieszkańcem, albo kimś, kto mieszka daleko od Białowieży, ale komu sie wydaje, że wie co potrzeba w danej chwili, albo trzymasz z dokopującymi.
O to chodzi, że OD NAS TERAZ WSZYSTKO ZALEŻY. Bez zgody samorzadów park NIE MOŻE być poszerzony! Tak stanowi Ustawa o Ochronie Przyrody. Puszcza jest wartością - a człowiek jeszcze większą. Teraz dostaniemy jakiś ochłap, a potem latami całymi nasze dzieci i wnuki będą ponosić konsekwencje nieprzemyślanych decyzji. Wystarczy pojechać do Wigierskiego Parku Narodowego i zapytać jak się żyje ludziom tam,
Włos się jeży na głowie, jak oni tam wegetują. Nie interesują mnie strategiczne, ekologogiczne popisy medialne i rzekome wartości na papierze.
Ja mieszkam tu i teraz i nie zamierzam zamienić się w podmiot rządzony przez jakiegoś dyrektora parku, który mi nakaże gdzie mi wolno stąpić.
Każdemu, kto wyrwie sie przed szereg w sprawie poszerzenia parku radzę wnikliwe zapoznanie sie z tematem - z czym wiąże się poszerzenie parku dla mieszkańca Białowieży, Narewki i okolic.


Drogi pracowniku nadleśnictwa Białowieża, nadleśnictwa które rocznie przynosi kilka milionów złotych strat, które więc wszyscy podatnicy w tym kraju muszą dźwigać na swoich barkach. Krótko mówiąc - drogi pasożycie. Po pierwsze nie kłam, że po poprzednim poszerzeniu parku mieszkańcy nic nie dostali. Dostali, za bezdurno, ponad 10 mln złotych. Dzięki tyum pieniądzom udało się w całej gminie praktycznie zrobić wodociąg. Na przykład. Tobie jak widzę wszystko jedno czy pijesz wodę w którą srasz, ale większości ludzi to obojętne nie jest.
Owszem, to od mieszkańców zależy, czy zgodzą się na poszerzenie parku narodowego. Ale byliby skończonymi idiotami, gdyby się na to nie zgodzili. Z kilku powodów.
1. Tu nigdy nic nie będzie. Chociażbyś stanął na głowie i klaskał uszami, nie powstanie na polanie białowieskiej ani fabryka samochodów, ani naftoport, ani nawet montownia komputerów.
2. Powiesz Lasy Państwowe? A ilu wy teraz zatrudniacie ludzi? 40 - 50. ZULe i tak są z zewnątrz, spoza puszczy. Na 2300 mieszkańców gminy to jest nic. Przynosicie horendalne straty i w końcu GDLP przestanie was trzymać, bo ile można. A straty będą rosły. Od przyszłego roku wchodzą plany ochrony dla NAtura 2000 i chociażbyście się zesrali, etaty cięć wam jeszcze spadną. A to znaczy że będziecie przynosić jeszcze większe straty i będziecie mieć robotę dla jeszcze mniejszej liczby ludzi.
3. Kwestia śmieci - 31 grudnia tego roku trzeba będzie zamknąć wysypisko w Białowieży. W Hajnówce zresztą również. Na zakład przetwarzania odpadów potrzeba 40 mln złotych. Gmina tyle nie ma. Ba - powiat tyle nie ma. Jeśli zakład nie powstanie, możliwości są dwie. Albo gmina przez krótki czas będzie wywozić śmieci na obecne wysypisko buląc astronomiczne kary. Milion złotych za miesiąc, albo i więcej. Albo gmina zacznie wywozić, wzorem Białegostoku śmieci gdzieś indziej. Białystok najbliższe chcące przyjmować jego odpady wysypisko znalazł w Mławie. A za śmieci buli jak za zboże. I gmina też tak będzie. A właściwie jej mieszkańcy, bo koszt wywozu nieczystości w końcu poniosą właśnie oni. Teraz za wywóż śmieci nie płacimy w ogóle. Zobaczymy jak zaśpiewasz, kiedy ci przyjdzie za worek przybulić 50 złotych a na każdej drodze do lasu będzie stał inspektor z WIOŚu i solił po 1000 złotych mandatu za nielegalną wywózkę. Ludzie wówczas na kolanach będą o park błagać.

W tej sytuacji jedynym perspektywicznym źródłem dochodów dla mieszkańców gminy jest turystyka. Nie ma innego wyjścia. Albo wegetacja. Dodatkowo minister proponuje kasę na rozwiązanie problemu smieci. Na początek. Odrzucając to, skażemy się na wegetację. Wybór należy do nas.
Co do turystyki - pieprzysz trzy po trzy. A co teraz turysta może zobaczyć? Parkowe muzeum. Rezerwat pokazowy. Od niedawna wasz szlak dębów królewskich. Ścisły. I koniec kolego. Reszta to wasze rezerwaty, do których w przeciwieństwie do większości terenów parkowych wstęp jest wzbroniony. Trzeba te rezerwaty na parki zamienić, zwiększyć radykalnie jego powierzchnię, to i będzie co oglądać, to i będzie co robić.
Co do wigierskiego parku to też pieprzysz - żaden plan poszerzenia parku narodowego nie zakładał objęcia parkiem polany białowieskiej. Ma być wydzielona. Co do kwestii związanych z dziką zabudową czy spekulacją działkami - tu już dawno srających we własne gniazdo załatwiła Natura 2000, a dobije do reszty PZP. Park nie ma na to żadnego wpływu.
L
LNZ
CYTAT(7204440A @ 18.02.2009, 12:40)
Jestem mieszkańcen Białowieży i nie popieram poszerzenia parku na żadnych warunkach.
(...)


Ja jestem z Hajnówki. Ja i moja rodzina popieramy poszerzenie Parku. Wierzę w pewne ideały, ale złóżmy to na karb młodości i niedoświadczenie ;-) Moi rodzice mają zupełnie inne podejście. Uważają, że ochrona Puszczy może zachęcić ludzi do odwiedzenia naszej okolicy, bo to, co pierwotne, "niedostępne", to, co najcenniejsze (bo objęte największą ochroną, a kto by chronił coś, czego chronić nie warto) - jest najciekawsze.
Nie cieszymy się z jakiegoś "dokopywania" (co za żałosny pomysł!). Zależy nam na dobrobycie innych, w końcu nikt nie jest zawieszony w próżni...

Poza tym - nawet ja potrafię wymyślić sobie plan zwiedzania na więcej niż trzy dni w okolicy Białowieży, a co dopiero turysta, który nigdy jeszcze tu nie był :)
7204440A
CYTAT(jk @ 16.02.2009, 20:44)
mieszkam w Białowieży, jestem zwolennikiem powiekszenia parku narodowego, ale ani wśród zwolenników ani przeciwników nie znam nikogo kto by się cieszył z dokopywania mieszkancom i urzednikom. A w ogóle trzeba rozmawiać na argumenty a nie na kopniaki. Prawo jakie obecnie obowiązuje, jest wynikiem naszej akcesji do wspólnoty europejskiej i z tego myslę, że wielu się cieszy, choc wynikają i obowiązki. Narzekanie na jego sposób wprowadzenia nic nam nie da, bo nie od nas to zależało. W Białowiezy i gminach puszczańskich mamy jednak szansę, żeby starać się uzyskać rekompensatę za wykonanie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, żeby plany mogły być zatwierdzane, właśnie w związku z prowadzonymi negocjacjami z ministerstwem. Puszcza jest wartością i skoro dla jej ochrony i powiekszenia parku resort chce przekazać środki dla regionu to jest wyjątkowa okazja, ktorej inne gminy, pozbawione takiej wartości nie mają. Myślę, że lepiej wykorzystywać sytuację niż na nią narzekać i mam nadzieję, że tak własnie postąpi moja gmina.


Jestem mieszkańcen Białowieży i nie popieram poszerzenia parku na żadnych warunkach. Jak powiedział Wójt park jest i wystarczy. turystom na pewno i tak nie mają co robić powyżej trzech dni w Białowieży. Szkoda, że nad tym sie zwolennicy poszerzenia parku nie zaczęli zastanawiać.
Przy poprzednim powiększeniu parku ministerstwo obiecało gruszki na wierzbie. Park został powiększony, a mieszkańcy nie dosta;i prawie nic.
Dokopywanie zaczęło się uprawiać od sprowadzenia się do Białowieży niektórych postaci, które wykopanie z innych miejsc inaczej nie potrafią żyć, w każdym miejscu na świecie muszą dokopywać, żeby istnieć. Jesteś albo nieuważnym mieszkańcem, albo kimś, kto mieszka daleko od Białowieży, ale komu sie wydaje, że wie co potrzeba w danej chwili, albo trzymasz z dokopującymi.
O to chodzi, że OD NAS TERAZ WSZYSTKO ZALEŻY. Bez zgody samorzadów park NIE MOŻE być poszerzony! Tak stanowi Ustawa o Ochronie Przyrody. Puszcza jest wartością - a człowiek jeszcze większą. Teraz dostaniemy jakiś ochłap, a potem latami całymi nasze dzieci i wnuki będą ponosić konsekwencje nieprzemyślanych decyzji. Wystarczy pojechać do Wigierskiego Parku Narodowego i zapytać jak się żyje ludziom tam,
Włos się jeży na głowie, jak oni tam wegetują. Nie interesują mnie strategiczne, ekologogiczne popisy medialne i rzekome wartości na papierze.
Ja mieszkam tu i teraz i nie zamierzam zamienić się w podmiot rządzony przez jakiegoś dyrektora parku, który mi nakaże gdzie mi wolno stąpić.
Każdemu, kto wyrwie sie przed szereg w sprawie poszerzenia parku radzę wnikliwe zapoznanie sie z tematem - z czym wiąże się poszerzenie parku dla mieszkańca Białowieży, Narewki i okolic.
j
jk

mieszkam w Białowieży, jestem zwolennikiem powiekszenia parku narodowego, ale ani wśród zwolenników ani przeciwników nie znam nikogo kto by się cieszył z dokopywania mieszkancom i urzednikom. A w ogóle trzeba rozmawiać na argumenty a nie na kopniaki. Prawo jakie obecnie obowiązuje, jest wynikiem naszej akcesji do wspólnoty europejskiej i z tego myslę, że wielu się cieszy, choc wynikają i obowiązki. Narzekanie na jego sposób wprowadzenia nic nam nie da, bo nie od nas to zależało. W Białowiezy i gminach puszczańskich mamy jednak szansę, żeby starać się uzyskać rekompensatę za wykonanie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, żeby plany mogły być zatwierdzane, właśnie w związku z prowadzonymi negocjacjami z ministerstwem. Puszcza jest wartością i skoro dla jej ochrony i powiekszenia parku resort chce przekazać środki dla regionu to jest wyjątkowa okazja, ktorej inne gminy, pozbawione takiej wartości nie mają. Myślę, że lepiej wykorzystywać sytuację niż na nią narzekać i mam nadzieję, że tak własnie postąpi moja gmina.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3