Zysk dzięki pielgrzymom

Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Tomasz Maleta Wojciech Wojtkielewicz
Przyjazd pielgrzymów do Białegostoku przed głównymi, krakowskimi spotkaniami tegorocznych Światowych Dni Młodzieży, był idealną okazją do poprawy wizerunku stolicy Podlaskiego.

Ten kształtowany był do tej pory w głównej mierze przez incydenty o charakterze ksenofobicznym czy rasistowskim. W dzisiejszym świecie, opartym na szybkim transferze informacji wizualnej, bardzo łatwo przekraczały one wszelkie granice. I nierzadko gościły, nie tylko w krajowych, przekazach medialnych. Została przyklejona łatka, której Białystok w żaden sposób nie mógł się pozbyć. Bo podobnych incydentów nie brakowało w innych miastach, ale to stolica Podlaskiego była wytykana palcem. Nieraz mówiono, że Białystok co prawda chwali się swoją wielokulturowością, a tymczasem najłatwiej można ją spotkać na cmentarzach. I że niby mieszkańcy są otwarci na przyjezdnych, ale tak naprawdę podchodzimy do nich z dystansem, obojętnością, a nierzadko wrogością.

Tymczasem Dni Diecezjalne zaprzeczyły tej optyce. Białostoczanie okazali się niezwykle gościnni, bez żadnych, hamulców wobec obcego. Byli skorzy do wymiany doświadczeń, wspólnego poznania się. I nie miało znaczenia, czy pielgrzym przybył z serca Afryki czy z jeszcze odleglejszej Patagonii.

Dziś rano pielgrzymi wyjeżdżają do Krakowa na spotkanie z Franciszkiem. Zapewne z Polski wywiozą niezapomniane wrażenia z modlitwy z Ojcem Świętym. We wspomnieniach zapewne też będą wracać do dni spędzonych w Białymstoku. Być może i one zaowocują kształtowaniem zupełnie innego, niż dotychczas, wizerunku miasta.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Ignacy

Panie redaktorze, tu nie było bariery obcości. pielgrzymi i gospodarze to wyznawcy Jednego Świętego Powszechnego Apostolskiego Kościoła (tak mówi credo-wyznanie wiary). Sam przypadkiem znalazłem się na godzinę w grupie gdzie było czterech jezuitów ( Mauritius, Gabon, Wietnam i Kopt z Egiptu). Żadnej bariery, kod kulturowy dzięki jedności religijnej ten sam. Pełna otwartość na siebie, Polskę i niesamowite poczucie humoru przejawiające się nawet dow.ach. I tak wietnamski jezuita z poważną miną zadał pytanie: dlaczego raj biblijny na pewno nie był w Wietnamie? Odpowiedź: ponieważ Ewa tam nie dałaby się skusić wężowi - bo by go zjadła - zamiast jabłka. :)

Dodaj ogłoszenie