Życie na kredyt? Nawet kilkutysięczny dług wielu doprowadza do paniki, bo trudno jest go spłacić

Oprac. (d)
Łatwo jest wpaść w pułapkę zadłużenia. Potem wiele osób ogarnia strach, iż nie uda się spłacić długu.
Łatwo jest wpaść w pułapkę zadłużenia. Potem wiele osób ogarnia strach, iż nie uda się spłacić długu. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
Udostępnij:
Zadłużenie w wysokości 10 tys. zł dla ponad jednej czwartej Polaków powoduje, że odczuwają strach, iż nie uda się im podołać spłacie. Dla prawie połowy granicą jest poziom 25 tys. zł. Statystyki z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK pokazują, że prawie połowa niesolidnych dłużników, tj. 1,25 mln osób, nie daje sobie rady już z zadłużeniem do 5 tys. zł. A rekordziści mają po kilkadziesiąt milionów długów.

Jak czytamy na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, poza nielicznymi wyjątkami większość z nas nie ma wystarczającej ilości pieniędzy, aby zrealizować wszystkie swoje plany. Dlatego warto planować domowy budżet. Nasz plan finansowy pomoże nam poszukać odpowiedzi na pytanie: czy to jest potrzeba czy zachcianka. W ten sposób możemy zapobiec nadmiernemu zadłużeniu się. A jeśli znajdziemy się w sytuacji, że nie poradzimy sobie z koniecznymi wydatkami, to nie ma nic nagannego w pożyczaniu pieniędzy, pod warunkiem, że przy podejmowaniu decyzji będziemy kierować się rozsądkiem. Łatwo jest wpaść w pułapkę zadłużenia.

Z badania przeprowadzonego przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że dla 28 proc. badanych Polaków barierą powodującą, że zaczynają wątpić w szanse spłaty swoich zobowiązań jest 10 tys. zł. Zdecydowanie częściej jest to ciężar nie do udźwignięcia dla osób starszych (37 proc.), kobiet – 33 proc. oraz mieszkańców małych miast do 20 tys. (33 proc.) niż aktywnych zawodowo 35-44 latków (23 proc. wskazań) oraz mężczyzn (22 proc.). Wyraźnie częściej kwoty tej boją się mieszkańcy województwa pomorskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.

– Niepokojące jest to, że na 10 tys. zł jako sumę, która zaczyna odbierać wiarę w możliwość wyjścia z długów wskazuje też niemal jedna czwarta deklarujących, że mogą sobie pozwolić na większe wydatki, bo we własnym odczuciu dają sobie nieźle radę albo postrzegają się jako zamożni. Problemem jest jednak brak poduszki finansowej na ewentualne trudne czasy. Oszczędzanie nie jest najmocniejszą stroną Polaków, posiadanie oszczędności stanowiących równowartość trzech pensji deklaruje zwykle najwyżej co drugi ankietowany – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Z deklaracji badanych wynika, że zaległości wobec telekomów, operatorów telewizji kablowej, firm windykacyjnych, długi czynszowe, alimentacyjne, niezapłacone koszty sądowe oraz raty kredytów i pożyczek ma 2,73 mln osób, czyli niecałe 9 proc. osób pełnoletnich. Zdecydowana większość tych niesolidnych dłużników, 61 proc., czyli ponad 1,66 mln osób, ma do spłaty właśnie przeterminowane zobowiązania nieprzekraczające 10 tys. zł.

Patrząc poza próg 10 tys. zł, widać, że w sumie reputacja płatnicza niemal 90 proc. niesolidnych dłużników uzależniona jest od posiadania do 40 tys. zł zaległości.

Jak widać, jedni boją się długu 10 tys. zł, inni długów w wysokości np. pół miliona. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK wynika, że zarejestrowany rekordzista (mężczyzna z województwa pomorskiego) ma zadłużenie w wysokości ok. 75,7 mln zł. Wśród kilkunastu największych zarejestrowanych w Polsce dłużników nie ma mieszkańca województwa podlaskiego. Na początku tego roku w naszym województwie dłużnikiem-rekordzistą był 60-letni mężczyzna - miał do spłaty 9 mln zł.

– Warto kontrolować wydatki i nie podchodzić zbyt optymistycznie do zaciąganych zobowiązań, by nie spiętrzyć ich ponad swoje możliwości. Szczególnie teraz, gdy nadchodzi wyjątkowo trudny czas dla domowych budżetów. Rozpoczęły się promocje i wyprzedaże, a także okres Świąt Bożego Narodzenia. Grudzień zawsze wygrywa w naszej ankiecie na najcięższy finansowo miesiąc w roku – przestrzega Sławomir Grzelczak.

Jeśli jesteśmy w sytuacji, że jednak musimy zaciągnąć kredyt lub pożyczkę, to zwróćmy uwagę na następujące informacje i zalecenia:

  • roczną stopę oprocentowania i całkowity koszt kredytu;
  • opłaty z tytułu ubezpieczeń, zabezpieczeń, rozpatrzenia wniosku i zawarcia umowy;
  • możliwość wcześniejszej spłaty i związaną z tym ewentualną opłatę;
  • pozostałe koszty, np. wydłużenie okresu kredytowania, prolongatę w spłacie, przewalutowanie, wycenę nieruchomości, wydanie zaświadczenia o wysokości kredytu pozostałego do spłaty, opłatę za dostarczenie gotówki do domu bądź jej spłatę w domu;
  • najważniejsze warunki kredytu powinny być zawarte w umowie;
  • ustalmy dokładną kwotę, jaka jest potrzebna, aby nie płacić dodatkowych odsetek;
  • zbierzmy oferty różnych instytucji (możemy sprawdzić ich oferty w internecie);
  • zapoznajmy się z regulaminami i taryfami opłat oraz prowizji;
  • w spłacaniu rat najlepiej posłużyć się stałym zleceniem, aby to bank za nas pamiętał o płatnościach;
  • korzystajmy z usług zaufanych instytutów;
  • czytajmy umowę, nie musimy jej od razu podpisywać (jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, zawsze prośmy o ich wyjaśnienie pracownika banku, pośrednika, albo udajmy się np. do powiatowego/miejskiego rzecznika konsumentów;
  • nie ulegajmy reklamie!

Czytaj też:
Co może zająć komornik? Poznaj swoje prawa. Czy komornik może odebrać zwierzęta?

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie