https://poranny.pl
reklama

Zarząd Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego odwołał przetarg na sprzedaż zajezdni przy ul. Jurowieckiej w Białymstoku

Tomasz Maleta
Zajezdnia przy Jurowieckiej to nieco ponad półtora hektara
Zajezdnia przy Jurowieckiej to nieco ponad półtora hektara fot. Wojciech Wojtkielewicz
Władze Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego odwołały zaplanowany na 7 marca przetarg na sprzedaż terenu zajezdni przy ul. Jurowieckiej. Bez podania przyczyny. I to na kilka dni przed upływem terminu wpłacenia wadium od potencjalnych kupców.

Możliwość odwołania przetargu bez podania przyczyny przewidywało głoszenie o licytacji opublikowane pod koniec 2022 roku. W styczniu i lutym potencjalni nabywcy mogli zapoznać się z oferowanym terenem. Do 3 marca mieli czas na wpłacenie wadium. Wynosiło ono 10 proc. ceny wywoławczej. Oszacowano ją na 48,5 mln.

Chodzi o nieruchomość położoną w rejonie ulic: Jurowieckiej, Nowogródzkiej i Poleskiej, na obrzeżu strefy śródmiejskiej. Sąsiedztwo stanowią tereny o dominującej zabudowie mieszkaniowej oraz mieszkaniowo-usługowej. Po drugiej stronie ul. Jurowieckiej, która kilka lat temu została przebudowana, zrealizowany został kompleks zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, tzw. Apartamenty Jagiellońskie.

To według ogłoszenia o sprzedaży miało skusić potencjalnych inwestorów. Władze spółki i miasta nie ukrywały, że liczą, że licytacja spotka się z dużym zainteresowaniem, bo to jeden z ostatnich tak atrakcyjnych terenów w centrum.

quiz

Stan Wojenny w Polsce. Co wiesz o jego dziejach? Rozwiąż historyczny test

1/15

Czas trwania stanu wojennego w Polsce to:


Jest on zabudowany dziewięcioma budynkami z 1990 roku, wykorzystywanymi jako elementy bazy komunikacji miejskiej. W tym:

  • budynek socjalny o powierzchni zabudowy 517 m2,
  • budynek biurowy o pow. zabudowy 323 m2,
  • budynek portierni o pow. zabudowy 73 m2,
  • zespół hal naprawczych wraz z magazynem o pow. zabudowy 3440 m2
  • budynek diagnostyki z magazynem o pow. zabudowy 449 m2.

Jeśli chodzi o utwardzenie terenu to składają się na niego płyty żelbetowe, trylinka, płytki betonowe. W sumie powierzchnia zajezdni ma 1,559 hektara.

Zgodnie z uchwalonym w ubiegłym roku przez radnych planem zagospodarowania przestrzennego w centralnym miejscu działki jej nabywca będzie mógł postawić wolnostojące budynki o wysokości maksymalnie 35 metrów. Wzdłuż ul. Jurowieckiej nie przekroczą 18 metrów, a od Nowogródzkiej - 21 metrów. Ponadto dopuszczono lokalizację obiektu handlowego o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2 w pierwszej (parterze) i drugiej kondygnacji nadziemnej.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Zarówno władze spółki, jak i miasta wielokrotnie podkreślały, że pieniądze ze sprzedaży zajezdni przy Jurowieckiej mają być przeznaczone na II etap budowy nowej bazy KZK, która powstaje na Zaciszu w rejonie ulicy Pomocnej. Powstaną stanowiska naprawcze, diagnostyczne, pomieszczenia biurowe, stacja paliw oraz zaplecze socjalne. Z kolei w pierwszym etapie, którego budowa trwa w tej chwili, przygotowany miał być plac parkingowy, stanowiska pod ładowanie autobusów elektrycznych i stacja trafo.

Tyle że nie wiadomo, czy w ogóle byliby chętni na teren przy Jurowieckiej. Na tydzień przed upływem terminu na wpłacenie wadium, zarząd KZK odwołał przetarg. Zadowolenia z tego faktu nie kryje Józef Racewicz. Od lat stara się o zadośćuczynienie za wywłaszczenie w latach 50. i 60. działek przejętych pod budowę zajezdni przy Jurowieckiej.

- Nie jest prawdą, że odszkodowanie zostało wypłacone. Gdy zobaczyliśmy, że została przez ówczesne władze miasta ustalone na 1/10 wartości, to odmówiliśmy jego przyjęcia - podkreśla pan Józef.

Uważa, że droga do dochodzenia praw spadkobierców nie jest zamknięta. Pokazuje pismo, które w kwietniu 2020 roku wysłał do ówczesnej minister rozwoju Jadwigi Emilewicz. Nie dostał na nie odpowiedzi. Nie zraża się tym i ponowi je jeszcze raz do kolejnego ministra.

- Jednocześnie zwrócę się zarówno do prezydenta Truskolaskiego, jak i prezesa KZK, o niepodejmowanie kolejnych działań przetargowych ze względu na roszczenia spadkobierców - mówi Józef Racewicz. - Droga do dochodzenia naszych praw nie jest zamnknięta.

Nie zgadzały się z tym już wcześniej władze miasta, które uważają, że sprawy skarbowe są dawno zamknięte, a roszczenia bezpodstawne.

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Miasto powinno kupić samo od siebie i zbudować mieszkania komunalne i dokładać do czynszów,, biednym '' lokatorom.
F
FederacjaZielonych.pl
Bezpłatna komunikacja miejska dla mieszkańców Białegostoku - bezpłatna dla mieszkańców komunikacja w 400 tysięcznej stolicy Estonii - Tallinie (autobusy, tramwaje, trolejbusy, kolej) - kosztuje rocznie ok. 50 mln zł = 2 x razy taniej niż w 300 tysięcznym Białymstoku! Wynika to m .in. braku w tak dużym mieście kolei miejskiej, tramwajów czy trolejbusów które są tańsze w eksploatacji niż autobusy marnotrawiące paliwo stanowiącego większość kosztów działalności, ze złej organizacji linii i rozkładów.

Projekt szybkiej kolei miejskiej i aglomeracyjnej w Białymstoku - Urząd Miasta Białystok już w 2007 r. zamówił opracowanie, z którego wynika zasadność uruchomienia kolei miejskiej i aglomeracyjnej a podczas eksperymentu 22 września 2014 r. skorzystało z niej ponad 1500 osób. Białystok nie ma tramwajów, nie stać nas na metro, ale mamy istniejące już tory który powinny być osiami rozwoju miasta i kręgosłupem komunikacyjnym.

Białystok nie będzie metropolią bez kolei miejskiej i aglomeracyjnej, ponieważ sieć kolejowa jest niezależna od dróg i korków, jest bezkonkurencyjna czasowo - krótkie czasy przejazdów wobec autobusów i nawet samochodu. Także tramwaje czy trolejbusy stałyby w tych samych korkach co samochody, spowalniałyby je te sam skrzyżowania. Tylko kolej korzystająca z niezależnych torów gwarantuje przemieszczanie się ze skrajnych punktów w mieście w 10-15 minut bezkonkurencyjnym dla autobusów a nawet samochodów

Sposób budowy i remontów dróg w Białymstoku powoduje nieustanne korki, co więcej w każdym mieście na świecie rozbudowa dróg zamiast zmniejszenia korków powoduje ich wzrost, wydłużenie czasu dojazdu, większą emisje hałasu i zanieczyszczeń. Przykładowo po przebudowie ul. Mazowieckiej i Legionowej czy Zielonogórskiej i Wrocławskiej przejazd tego samego odcinka zajmuje ok. 5 minut dłużej niż przed "modernizacją" ze względu na sygnalizację drogową.

Tymczasem kosztem budowy 1-5 km drogi rocznie można uruchomić kursy szynobusu na trasie kolei miejskiej np.

– Białystok Stadion (Kleosin, Politechnika itp.)

– -Nowe Miasto- Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy pętli autobusów 21, 23, 25

– -Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy „nowym” tunelu

– Dworzec PKP Białystok Główny/PKS (centrum przesiadkowe)

– skrzyżowanie ul. Poleska/Sitarska/Częstochowska

– Wiadukt przy rondzie ul. Poleska/Jurowiecka

– Węglówka/ wiadukt przy ul. Sienkiewicza/Wasilkowska/ Towarowa

– Dworzec PKP Białystok Fabryczny -ul Towarowa

– Włościańska/ Piasta (Pieczurki)

– ul. Ciołkowskiego

– ul. Baranowicka/ Szosa Baranowicka (Zaścianki)

i/lub w kierunku osiedla Białostoczek i Wasilkowa

Dla mieszkańców peryferiów jak Kleosin, Starosielce, Zaścianki mogloby to skrócić czas dojazdu do centrum autobusami o ile miejskie szynobusy kursowałyby co 15 – 30 minut.

W godzinach szczytu komunikacyjnego zatłoczone autobusy tkwią w korkach, a popularność rowerów miejskich Biker świadczy o tym, że czasem szybciej poruszać można się po mieście rowerem niż autobusem komunikacji miejskiej, którego średnia prędkość na godzinę niestety często spada do np. 13 kilometrów! Z powodu braku "zielonej fali" postoje autobusu na 20-30 skrzyżowaniach na trasie z sygnalizacją świetlną trwające 1-2 minuty wydłużają podróż o np. 30 minut, marnują czas pasażerów, zwiększają zużycie paliwa (każde zatrzymanie i ruszenie to spalenie paliwa równoważne przejechaniu 1 kilometra, stąd prawie 2 krotny wzrost zużycia paliwa: z 30 litrów na 100 kilometrów w 1997 r do 60 litrów obecnie). Autobusy zamiast wozić pasażerów stoją na światłach, gdyby jeździły szybciej mogłyby przewieźć dwa razy więcej pasażerów lub można by ich używać 2 razy mniej, opłacać 2 x mniej kierowców, zużyć 2 razy mniej paliwa, zmniejszyć 2 razy wydatki na komunikację itp.
w
www.i.Bialystok.pl
Komunikacja Miejska w Białymstoku straciła dla pasażerów zalety szybkości, wygody, taniości.

Rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie istniejącej sieci torów kolejowych do uruchomienia kursów kolei miejskiej w Białymstoku, która ze względu na niezależność od dróg, korków zapewnia bezkonkurencyjnie szybki wobec autobusów czy nawet samochodów czas jazdy pomiędzy np. skrajnymi miejscami na terenie miasta - 10 - 15 minut, ponieważ pociągi jak autobusy, samochody czy ewentualnie tramwaje nie musza stać w korkach, nie zatrzymują się na każdym skrzyżowaniu regulowanym sygnalizacją świetlną itp.

W pierwszym etapie proponujemy uruchomienie dodatkowych przejazdów kolei miejskiej z wykorzystaniem szynobusów w godzinach szczytu komunikacyjnego i największego zatłoczenia autobusów na trasie Dworzec PKP Białystok Starosielce - Dworzec PKP Białystok Główny (przyszłe centrum przesiadkowe na inne linie komunikacji miejskiej, autobusy komunikacji regionalnej, pociągi) - Dworzec PKP Białystok Fabryczny.
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny