Zamiast pediatry lekarz rodzinny. Takie są plany

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Najważniejsze jest to, żeby lekarz, który bada mego syna, specjalizował się w chorobach wieku dziecięcego - mówi Wojciech Emiljańczyk. - Poza tym pediatra ma przecież inne podejście do dzieci.
Najważniejsze jest to, żeby lekarz, który bada mego syna, specjalizował się w chorobach wieku dziecięcego - mówi Wojciech Emiljańczyk. - Poza tym pediatra ma przecież inne podejście do dzieci. Wojciech Wojtkielewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej będą leczyć i dorosłych, i dzieci - planuje zmiany ministerstwo zdrowia. - Poradzimy sobie - mówią lekarze rodzinni. A pediatrzy odpowiadają: - Poszkodowane będą dzieci

Gdy mój syn Mateusz choruje, zawsze idziemy z nim do pediatry - mówi Wojciech Emiljańczyk. - Bardziej ufam specjaliście, który zna się dobrze na chorobach wieku dziecięcego. Wtedy szybciej i lepiej postawi diagnozę - nie ma wątpliwości.

W poliklinice przy szpitalu MSW, gdzie leczy się rodzina Emiljańczyków, pracuje dwóch lekarzy ze specjalizacją z pediatrii. - Bo nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby lekarze interniści czy lekarze rodzinni byli na tyle odważni, żeby ryzykowali leczenie małych dzieci - mówi Marek Chojnowski, dyrektor szpitala MSW. - Dzieci powinny być leczone przez specjalistów, którzy mają odpowiednie wykształcenie. Na dzisiejszym etapie rozwoju medycyny, diagnostyki, liczby schorzeń nie da się połączyć leczenia dzieci z leczeniem dorosłych - tłumaczy.

Tak zresztą - według przepisów powinno być w każdej przychodni: dzieci mają leczyć pediatrzy. Jednak wkrótce ma się to zmienić. Bo według projektu nowej ustawy o medycynie rodzinnej, podstawowa opieka zdrowotna będzie oparta na medycynie rodzinnej. Czyli z przychodni będą mogły zniknąć gabinety lekarzy pediatrów. Ich obowiązki przejęliby wtedy lekarze rodzinni - czyli ci, którzy dziś leczą przede wszystkim dorosłych. A ci nie kryją - to rozwiązanie opłaca im się ekonomicznie. - Pediatrzy w gabinetach POZ to dodatkowe etaty, za które trzeba przecież płacić - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, specjalista medycyny rodzinnej, członek Porozumienia Zielonogórskiego.

- W przypadku dzieci to pediatra powinien być lekarzem pierwszego kontaktu - nie ma z kolei wątpliwości prof. Anna Wasilewska, konsultant wojewódzki ds. pediatrii, a zarazem p.o. dyrektora Dziecięcego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. - Choroby dzieci różnią się od tych w wieku dorosłym. Inne są objawy, inny przebieg. A część chorób wieku dziecięcego nie występuje już u dorosłych. Wydaje mi się, że nie ma takiej możliwości, by lekarz medycyny rodzinnej był na tyle dobry, żeby leczyć dzieci.

Co dalej z propozycjami zmian przeczytasz na kolejnej stronie

Według prof. Wasilewskiej proponowane rozwiązanie skutkowałyby jednym - jeszcze więcej dzieci trafiałoby na SOR do UDSK. A ten i tak już jest przepełniony - zwłaszcza gdy chore dzieci trafiają do gabinetów nocnej i świątecznej pomocy medycznej. Bo tam przyjmują właśnie interniści lub młodzi lekarze jeszcze bez specjalizacji. - A oni boją się brać odpowiedzialność za leczenie dzieci. I przekierowują je - często tylko z katarem czy bólem gardła, na SOR. To podwójna robota i podwójne koszty dla systemu - opowiada prof. Wasilewska.

Planowanymi zmianami w lekarskiej opiece nad dziećmi zainteresował się już rzecznik praw dziecka - Marek Michalak, który nie ma wątpliwości, że lekarz pediatra powinien zawsze być dla dziecka lekarzem pierwszego kontaktu. Według niego planowane zmiany mogą przyczynić się do pogorszenia poziomu zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych dzieci.

- Rzecznik praw dziecka w ten sposób podważa kompetencje i kwalifikacje lekarzy rodzinnych - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch. Według niej lekarze rodzinni doskonale sobie radzą z diagnozowaniem i leczeniem dzieci. - Wszystkim się już w głowach poprzewracało, że do dzieci powinni być pediatrzy! To tak jakby do lewego oka był jeden okulista, a do prawego - inny - mówi. I przywołuje wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia: - Według nich tam, gdzie brakuje pieniędzy, trzeba inwestować w podstawową opiekę zdrowotną - przekonuje.

- Oczywiście, lekarz rodzinny jest w stanie zbadać dziecko. Tak jak pediatra jest w stanie zbadać osobę dorosłą - mówi dr Bożena Mikołuć, pediatra, konsultant wojewódzki w dziedzinie immunologii klinicznej. - Według niej wszystkie rozwiązania powinny jednak zależeć od zadań, jakie stawiamy przed podstawową opieką zdrowotną: - Jeśli mamy po prostu stwierdzić, czy dziecko ma kaszel czy katar, to może to zrobić każdy lekarz. No ale jeśli mamy odpowiedzialnie zająć się problemem, to potrzebny jest pediatra - dodaje.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A Bolka z bialaczką, to którzy specjaliści leczyli?
E
Ewa

Szanowna Pani Agato, czemu ma służyć Pani artykuł? Skłóceniu środowiska medycznego? Pisząc rzeczy nieprawdziwe, nie naraża Pani, co prawda,  nikogo na śmierć. Ale czy dziennikarz jest zwolniony z oceny etycznej? Czy aż tak trzeba się poniżyć, żeby zabłysnąć w dziennikarstwie. Straszny zawód. Współczuje Pani i Pani szefowi.

Polka

c
cryo
W dniu 16.01.2017 o 15:42, jola napisał:

i Tak lekarze rodzinni są tępakami,którzy nie leczą,tylko wzywają na pomoc lekarzy z Pogotowia-ha,ha,ha...lekarz wzywa lekarza do pomocy.Czy to napewno jest lekarz??????????

ha ha ha ... a jola to homo sapiens czy zwykły erectus ? jola tyle może powiedzieć ....wróć ... tyle ma wiedzy by oceniać lekarzy , ile sera zje ... ha ha ha ...

j
jola

i Tak lekarze rodzinni są tępakami,którzy nie leczą,tylko wzywają na pomoc lekarzy z Pogotowia-ha,ha,ha...lekarz wzywa lekarza do pomocy.Czy to napewno jest lekarz??????????

M
MJ
W dniu 16.01.2017 o 10:48, Joanna napisał:

Czyli teraz będziemy kształcić jedynie lekarzy rodzinnych. Bo po co specjaliści skoro wszystko załatwi rodzinny? I już widzę te kolejki. Teraz nie można dostać się dzieckiem do lekarza. Już sobie wyobrażam małe dzieci czekające na wizytę razem z dorosłymi. Oszczędności kosztem dzieci by domknąć budżet - ot dobra zmiana. 

Tak,... ma Pani rację, kosztem dzieci domykać budżet. 
Kolejki z dzieckiem jak się idzie i tak są czasem astronomiczne choć staram unikać się tych miejsc niestety czasem trzeba, teraz nie trudno sobie wyobrazić, jak będzie gdy lekarz rodzinny poświęca ci 5 minut na odpier.... ol i jeszcze do tego będą nam dzieci leczyć,.
Jak zwykle pomysł przedni tylko bardzo mocno nie przemyślany. 

M
MJ

mówi Joanna Zabielska-Cieciuch.
 

 

Wie Pani co... w głowie to się Pani poprzewracało,. 

 

Co za głupota do Lewego oka inny do prawego inny, Co ma Piernik do wiatraka. 

Dziecko zawsze szło do Pediatry, a dorosły do rodzinnego, 

Powiedzmy sobie jasno WAM wszystkim chodzi o jedno o KASĘ i najlepiej jeszcze by iść prywatnie. 

J
Joanna

Czyli teraz będziemy kształcić jedynie lekarzy rodzinnych. Bo po co specjaliści skoro wszystko załatwi rodzinny? I już widzę te kolejki. Teraz nie można dostać się dzieckiem do lekarza. Już sobie wyobrażam małe dzieci czekające na wizytę razem z dorosłymi. Oszczędności kosztem dzieci by domknąć budżet - ot dobra zmiana. 

g
gość

Reasumując; kształcenie specjalistów to kasa wyrzucona w błoto. Lekarz rodzinny będzie leczył dzieci,chorych na serce - zamiast kardiologa,połamanych - zamiast ortopedy, chorych psychicznie,onkologicznie itp. To może i zamiast chirurga zbieg wykona w zaciszu gabinetu....Chory kraj....

Dodaj ogłoszenie