https://poranny.pl
reklama

Zabójstwo na Jaroszówce w Białymstoku. Prokuratura zakończyła śledztwo. Przed sądem staną dwie osoby

Izabela Krzewska
Proces toczyć się będzie przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. Na koniec lipca wyznaczono termin pierwszej rozprawy. Temida zdecyduje, czy oskarżeni pozostaną w tymczasowym areszcie
Proces toczyć się będzie przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. Na koniec lipca wyznaczono termin pierwszej rozprawy. Temida zdecyduje, czy oskarżeni pozostaną w tymczasowym areszcie fot. Izabela Krzewska/ Polska Press
41-latek zginął od ciosów nożem we własnym domu. Zwłoki ujawniono dopiero po dwóch dniach. Za zabójstwo w warunkach multirecydywy odpowie przed sądem jego 43-letni znajomy. 31-letnia kobieta - za nieudzielenie pomocy i "milczenie" o zbrodni. Na proces czekają w areszcie.

Zabójstwo w Białymstoku. Zwłoki 41-latka znalazł sąsiad

Akt oskarżenia trafił do sądu po blisko półrocznym śledztwie. Zwłoki białostoczanina znaleziono bowiem 26 listopada 2022 r., w domu jednorodzinnym na osiedlu Jaroszówka w stolicy woj. podlaskiego.

- Pokrzywdzony został dwukrotnie ugodzony nożem. Doznał rany kłutej w okolicy zausznej, a także rany kłutej nadbrzusza - ujawnił we wtorek (6.06) ustalenia śledztwa prokurator Michał Toruński, Prokurator Rejonowy Białystok-Północ.

Ciosy okazały się śmiertelne w skutkach. O zgonie mężczyzny służby powiadomił jeden z sąsiadów ofiary. Zebrane dowody świadczyły o tym, że 41-letni gospodarz nie żyje od dwóch dni.

Podejrzany o zabójstwo na Jaroszówce był wielokrotnie karany

Ślady na ciele denata od początku wskazywały na udział osób trzecich w jego śmierci. Kilka godzin po otrzymaniu zgłoszenia policjanci zatrzymali podejrzanego. To białostoczanin, (dziś) w wieku 43 lat. Jak informuje prokuratura, w przeszłości mężczyzna był wielokrotnie karany i siedział "za kratami", także za przestępstwa z użyciem przemocy.

quiz

Amerykanie ponownie witają się z Donaldem Trumpem. Co pamiętasz z poprzedniej prezydentury? QUIZ

1/12

Zacznijmy od czegoś prostego: główną obietnicą Trumpa podczas wyborów w 2016 r. było wybudowanie...


- Podejrzanemu mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa w warunkach multirecydywy - podaje prokurator Michał Toruński.

"Recydywa" to okoliczność, która może wpłynąć na zaostrzenie kary w przypadku stwierdzenia winy przez sąd. Generalnie za zabójstwo grozi od 8 do 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

Czytaj też:

Śledczy potwierdzają, że podejrzany i pokrzywdzony znali się. 24 listopada ub. roku miało między nimi dojść do awantury, podczas której napastnik sięgnął po nóż.

Podejrzany przyznał się do winy. Kobieta - tylko częściowo

Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W związku z tą sprawą w areszcie przebywa także 31-letnia kobieta. Jej śledczy postawili dwa zarzuty: nieudzielania pomocy pokrzywdzonemu i niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwie zabójstwa. Za przestępstwa te grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Jak wynika z aktu oskarżenia, w toku śledztwa podejrzani byli przesłuchiwani kilkukrotnie. W tym czasie zmieniali swoje wyjaśnienia. Ostatecznie mężczyzna przyznał się do zabójstwa, a kobieta do jednego z dwóch zarzucanych jej czynów - mianowicie do niezawiadomienia organów ścigania.

Zobacz także:

Proces toczyć się będzie przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. Na koniec lipca wyznaczono termin pierwszej rozprawy. Temida zdecyduje, czy oskarżeni pozostaną w areszcie.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny