Wywiad. Trener Wigier Suwałki Dawid Szulczek: Stać nas na awans

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Trener Wigier Dawid Szulczek mówi, że jego zespół stać na awans do I ligi Wojciech Wojtkielewicz
W sobotę - 27 lutego, rundę wiosenną II ligi rozpoczną piłkarze Wigier Suwałki, którzy po rundzie jesiennej zajmują czwarte miejsce. Stać nas na awans - mówi trener Biało-Niebieskich Dawid Szulczek.

- Rozmowę wypada zacząć od aspektu pozasportowego. Wigry są aktualnie bez prezesa, po styczniowej rezygnacji z funkcji Dariusza Mazura. Czy klub stać na walkę o awans do pierwszej ligi pod względem finansowym i organizacyjnym?

DAWID SZULCZEK (trener Wigier): Nie da się ukryć, że każdy z nas odczuwa brak prezesa. Ale w klubie pracują ludzie z zarządu, którzy przejęli jego obowiązki i dokładają wszelkich starań, by wszystko właściwie funkcjonowało. Wigry długo grały w pierwszej lidze i stać je na to, by walczyć o powrót do niej.

- A jak jest pod względem sportowym. Zajmujecie czwarte miejsce, więc trzeba coś dołożyć. Czy jesteście mocniejsi niż jesienią?

Jesteśmy teraz dużo lepszym zespołem. Drużyna jest bardziej zgrana, wie, czego od niej oczekuję, piłkarze są świadomi zadań taktycznych, stawianych przed nimi. Ja też bardziej poznałem zawodników. Do tego po zimowych transferach mamy szerszą kadrę, a to oznacza, że wzrosła rywalizacja o miejsce w składzie.

- Przygotowania nie do końca przebiegały tak, jak to sobie zaplanowaliście, głównie ze względów pogodowych. Czy może to się odbić na postawie Wigier w rundzie wiosennej?

Z pewnością pogoda krzyżowała nam szyki. Śniegu było tyle, że musieliśmy trenować w hali, na niepełnowymiarowych boiskach, albo w Ełku lub Augustowie. Daleko musieliśmy też jeździć na mecze sparingowe. Bardzo brakuje nam też zajęć na naturalnej, a nie na sztucznej nawierzchni. Dlatego pojawiły się przeciążenia i mikrourazy. Liczę się z tym, że jacyś zawodnicy będą wypadać nam ze składu, szczególne w początkowej fazie rundy. Ale z takimi problemami borykają się wszyscy drugoligowcy i trzeba sobie z tym poradzić.

- Na kogo liczyć będzie Pan najbardziej w walce o awans?

Kręgosłup drużyny pozostał ten sam. Od bramki jest to Hirek Zoch, potem w obronie wiele jakości dawał Martin Dobrotka. W środku mamy serce zespołu, czyli Bartka Babiarza, a z przodu Kamila Adamka. Dopóki grał, to strzelał gole i regularnie punktowaliśmy, a gdy zabrakło jego, a także Kacpra Wełniaka, to pojawiły się problemy. Oczywiście, liczę też na wszystkich pozostałych zawodników. Przed nami przynajmniej 20 spotkań i każdy piłkarz będzie ważny.

- Jesienią Wigry były postrachem rywali na wyjazdach, ale bilans domowy - cztery zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki na kolana nie rzuca. Jak to poprawić?

Ze spotkań, w których zgubiliśmy punkty u siebie, słabo zagraliśmy tylko z Sokołem Ostróda. W pozostałych brakowało nam czasami szczęścia, czasami skuteczności, ostatniego podania i dorobek domowy powinien być większy. Liczę, że teraz utrzymamy nasz poziom gry na wyjazdach i bardziej regularnie będziemy wygrywać u nas.

- Ile punktów trzeba zdobyć, by uzyskać bezpośredni awans do pierwszej ligi?

Przed sezonem liczyłem, że około 70. Teraz jednak tabela pokazuje, że może to być większa liczba. Nie pochodzę jednak do tego w ten sposób. Najważniejsze, by dobrze zacząć rundę w Pruszkowie ze Zniczem, potem zapunktować w Elblągu z Olimpią. Liczy się każdy kolejny mecz i w każdym trzeba walczyć o zwycięstwo.

- Sytuacja w tabeli jest taka, że liderują z pięciopunktową przewagą Górnik Polkowice i GKS Katowice. Potem jest czterozespołowa grupa pościgowa z Wigrami w składzie. Czy te sześć ekip rozstrzygnie między sobą kwestię bezpośredniej promocji do pierwszej ligi? Czy też włączyć się może jeszcze ktoś inny?

- Z pewnością czołowa szóstka będzie się liczyć w walce o awans. Wiosną zwróciłbym też uwagę na Stal Rzeszów i Motor Lublin. Te drużyny grały znacznie lepiej niż wskazuje na to ich dorobek punktowy i teraz powinno to wyglądać dużo lepiej. Ciekaw też jestem postawy Kalisza i rezerw Śląska Wrocław.

Na dole w walkę o utrzymanie zaangażowanych będzie sporo drużyn. O punkty będzie trudno w każdym spotkaniu.

- Liczymy się z tym i jesteśmy na to gotowi. Wiele drużyn będzie walczyć o awans lub udział w barażach, wiele o uniknięcie degradacji. Według mnie wszystko będzie się rozstrzygać do ostatniej kolejki, a spotkań o przysłowiową pietruszkę będzie niewiele. Zapowiada się bardzo ciekawa runda.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał:
Wojciech Konończuk

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie