Włodzimierz Cimoszewicz odpowiadał na pytania hajnowian

Spisała Krystyna Kościewicz
- Nie zdawałem sobie sprawy, że tak dużo gadam - mówił na spotkaniu Włodzimierz Cimoszewicz.  - Stenogram naszej rozmowy z Anitą Werner miał ponad tysiąc stron maszynopisu.
- Nie zdawałem sobie sprawy, że tak dużo gadam - mówił na spotkaniu Włodzimierz Cimoszewicz. - Stenogram naszej rozmowy z Anitą Werner miał ponad tysiąc stron maszynopisu. Krystyna Kościewicz
Spotkanie z senatorem. Włodzimierz Cimoszewicz to hajnowianin z wyboru

Czy wyda pan album fotograficzny?

Włodzimierz Cimoszewicz: Zdjęcia robię od zawsze, jak tylko pojawił się w domu aparat. Mój pierwszy, to był "Druh". Robiłem dużo zdjęć, m.in. swoim dzieciom. Jak się pojawiła fotografia cyfrowa, która stwarza ogromną swobodę fotografowania, zacząłem robić więcej zdjęć. Nie wiem, nigdy nie liczyłem, ale przypuszczam, że w ostatnich latach zrobiłem ze 30 tys. zdjęć. W 95 procentach przyrodniczych, przede wszystkim z tego terenu, z Puszczy Białowieskiej i najbliższej okolicy. Nie mógłbym zrobić albumu o Podlasiu, bo jest parę rewelacyjnych albumów wykonanych przez wybitnych polskich fotografików i doskonale wiem, że z moją twórczością trudno to porównywać - zawodowi fotografowie robią zdjęcia wybitne, a ja jestem po prostu amatorem. Ale czasami o takim albumie myślę. Może dla niektórych osób byłoby to interesujące, jak ja to widzę, plus jakiś komentarz związany z osobistymi zdarzeniami, czy przemyśleniami dotyczącymi tego terenu.

Co pan sądzi o kobietach?

- Zawsze lubiłem współpracować z kobietami, lubiłem, żeby w zespole były kobiety. Raz, że bardzo często spotykałem po prostu wybitne kobiety, które wielokrotnie były po prostu lepsze od innych. Wspomnę np. o pani Danucie Hubner, którą powołałem ma świeżo utworzony w okresie mojego rządu urząd integracji europejskiej. Wiele takich kobiet było. Bardzo je doceniam. Od wielu lat - i przyznaję to otwarcie - angażowałem się emocjonalnie po stronie ruchów feministycznych. Ale warto mieć do tych ruchów zdroworozsądkowy dystans.

Na terenie powiatów hajnowskiego, bielskiego, siemiatyckiego mówimy lokalną gwarą. Czy pan ją rozumie? Czy próbował pan kiedykolwiek powiedzieć "po swojomu"?

- Pani pyta, czy rozumiem po naszemu? Przytoczę anegdotę. W 1989 roku, kiedy startowałem w wyborach czerwcowych, przeczytałem w ówczesnej Gazecie Współczesnej anons, że w Bielsku Podlaskim odbywa się wiec wyborczy. Postanowiłem tam pojechać. Wiec był w amfiteatrze. Na widowni był tłum, potwornie gęsto, tysiące ludzi. Znalazłem organizatorów, powiedziałem, że jestem kandydatem i chciałbym wziąć udział w tym wiecu. Zgodzili się. Okazało się, że było jeszcze dwóch kandydatów, jeden nazywał się Mironowicz, a drugi Sokrat Janowicz. Oni byli przede mną, więc wiadomo, że zabierają głos pierwsi, a ja dopiero jako trzeci. Słucham ich wystąpień, a oni gadają po naszemu. Wtedy ni diabła nie umiałem. Natomiast przez te wszystkie kolejne lata już złapałem ten język, słuchając ludzi, piosenek. I radzę sobie nieźle.

Jakie potrawy preferuje pan z kuchni podlaskiej?

- Mówiąc szczerze, to ona jest bardzo smaczna, ale dosyć ciężka. I znów mała dygresja. Nie wiem, czy pamiętacie ten hotel, który był przed obecnym budynkiem dyrekcji BPN? Iwa. Tam w restauracji było wspaniałe jedzenie. Kiedyś przyjechałem ze znajomymi ze Stanów Zjednoczonych i powiedziałem, że będą próbowali lokalnych posiłków. Wszystko było bardzo smaczne, co nam podawano, a oni jedli i jedli - pałaszowali wszystko, co było na talerzu. Uprzedzałem ich, że to jest zła taktyka. I rzeczywiście, przy szóstym, czy siódmym daniu podlaskim oni zaczęli mieć dość, a dań było 17. Potem było z nimi kiepsko.

Kuchnia podlaska jest bogata, ale trzeba z nią ostrożnie. Mówiąc szczerze, najbardziej mi smakuje marynowana słoninka.

Nie tylko o książce

Spotkanie promocyjne dotyczące książki Włodzimierza Cimoszewicza i Anity Werner pt. "Nieoficjalnie" było także okazją, by obecny senator RP odpowiedział na kilka pytań hajnowian.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~Gość~
I dlatego kiedyś tam, w przyszłości zostaną wydane dzieła wszystkie
bajkopisarza Włodzimierza C i Włodzimierza P,a ich pomniki staną obok siebie.
Pamiętajcie ich napisane dzieła,to są jak dzieła Włodzimierza Ilicza Lenina.
Byt mieszkańców ,to sprawa samych mieszkańców,jak powódz w 1997 r,A czy pamiętacie słynne słowa Cimoszki?

Przeczytałeś że wszystko wiesz najlepiej?
g
gość
A właśnie ze nie odpowiadał bo wolał rozmawiać o swojej książce, którą czytała tylko Alla Gryc i Basia Woszczenko. Pozostali zgromadzeni pewnie chcieli zadać pytania na temat poprawy swego bytu ale Cimoszewicza to nie interesowało.

I dlatego kiedyś tam, w przyszłości zostaną wydane dzieła wszystkie
bajkopisarza Włodzimierza C i Włodzimierza P,a ich pomniki staną obok siebie.
Pamiętajcie ich napisane dzieła,to są jak dzieła Włodzimierza Ilicza Lenina.
Byt mieszkańców ,to sprawa samych mieszkańców,jak powódz w 1997 r,A czy pamiętacie słynne słowa Cimoszki?
g
gość
Hajnówka 30 lat temu 40 tys mieszkańców Hajnówka dziś 20 tys mieszkańców BOMBA EKONOMICZNA wciąż sieje spustoszenie

Tyle to w całym powiecie
G
Gość
Hajnówka 30 lat temu 40 tys mieszkańców Hajnówka dziś 20 tys mieszkańców BOMBA EKONOMICZNA wciąż sieje spustoszenie

Potwierdź te 40 tys. Bo mam wrażenie że majaczysz
p
pionierek
Hajnówka 30 lat temu 40 tys mieszkańców Hajnówka dziś 20 tys mieszkańców BOMBA EKONOMICZNA wciąż sieje spustoszenie
b
batiuszka i matuszka
Allla Gryc juz awansowała teraz kolej na Basie Woszczenko. Czytajet kniżki hałownogo pierewodnika i pojdiot w pieriod w horu.
G
Gość
cimoszewicz nie jest po to aby wam pomagać on ma swoj kabze do nabijania zrozumcie to osiołki. Wy jesteście po to tylko aby głosowac i płacic podatki. ZROZUMCIE TO W KOŃCU

Wymień który, właściwie jest aby pomagać? Wymień chociaż jednego.
g
gOSC
cimoszewicz nie jest po to aby wam pomagać on ma swoj kabze do nabijania zrozumcie to osiołki. Wy jesteście po to tylko aby głosowac i płacic podatki. ZROZUMCIE TO W KOŃCU
A
ANATOL
A właśnie ze nie odpowiadał bo wolał rozmawiać o swojej książce, którą czytała tylko Alla Gryc i Basia Woszczenko. Pozostali zgromadzeni pewnie chcieli zadać pytania na temat poprawy swego bytu ale Cimoszewicza to nie interesowało.
B
Bonawentury
Na tym forum zawsze musi być głupio?
Dlaczego głupio? To jest bardzo mądre pytanie dotyczące ideałów i poglądów bohatera artykułu.
j
jankeskicarex
Oj chyba wybory idą, że tak forsują faceta skompromitowanego nie tylko ucieczką z przesłuchania Komisji Nadzwyczajnej w Sejmie. W jego ukochanym USA za taki numer byłby spalony politycznie na zawsze i skazany.
K
Kazio
A członek PZPR - u z wyboru czy tradycje rodzinne?

Na tym forum zawsze musi być głupio?
G
Gość
A członek PZPR - u z wyboru czy tradycje rodzinne?

Co byś nie powiedział i co byś nie robił to i tak do pięt nawet jemu nie sięgasz.
B
Bonawentury
A członek PZPR - u z wyboru czy tradycje rodzinne?
Dodaj ogłoszenie