W Nordhusie boją się o swoje wypłaty

Andrzej Zdanowicz andrzej.zdanowicz@mediaregionalne.pl
Nordhus
Jedna z największych firm budowlanych nie może wyjść z kryzysu. Brakuje zamówień, są przestoje w pracy

Wynagrodzenie za wrzesień dostaliśmy dopiero niedawno, a już powinniśmy dostać pieniądze za październik - skarży się załoga firmy Nordhus w Bielsku.

Już kilka miesięcy temu pracownicy skarżyli się, że nie mają pracy, a pracodawca zmusza ich do podpisania tzw. umów przestojowych. Oznaczało to, że nie musieli przychodzić do pracy i dostawali niższe pensje za gotowość do pracy. - Ale ile można siedzieć w domu na głodowych stawkach - oburzali się ludzie.

Już wcześniej Aleksander Kuna, dyrektor firmy, przyznawał, że nie zazębiły się kontrakty i faktycznie w firmie jest przestój. Dodatkowo realizacja jednego kontraktu się opóźniła, bo pojawiły się problemy z pozwoleniem na budowę. Władze firmy zapewniały jednak, że mają już podpisane kolejne umowy, których realizacja przyniesie zyski firmie i pracę osobom w niej zatrudnionym. Ale, jak mówią pracownicy, nowe kontrakty obiecują już od miesięcy. A załoga nie tylko ciągle nie ma co robić, ale jeszcze opóźniają się wypłata wynagrodzeń.

- Nordhus realizuje jedynie drobne zamówienia, ale jak na firmę o tak wielkim potencjale to praktycznie nic - mówi jeden z pracowników.

Na problemy firmy nałożył się konflikt w samych władzach spółki.
- Kiedyś Nordhusem zarządzał Eugeniusz Wasilewski, który zakładał tę firmę  - wspominają pracownicy. -  Wielu z nas to właśnie ze względu na niego przeszło do tej firmy. I na początku spółce wiodło się całkiem dobrze. Miała kilka intratnych kontraktów, które zapewniały jej zyski. Później jednak doszło do konfliktu we władzach i Wasilewski został zwolniony. Jak sam mówi - niesłusznie. Wasilewski pozwał swojego dawnego pracodawcę. Jako świadków w sprawie powołał kilku pracowników.
- Wszyscy mieli później nieprzyjemności w pracy, wielu z nich zostało zwolnionych - opowiada jeden z  zeznających przed sądem.

Obecnie sytuacja w firmie nie wygląda najlepiej. Jej władze ciągle obiecują, że będzie lepiej, ale pracownicy tracą już  nadzieję. Ich sytuację pogarsza też fakt, że sezon budowlany już się kończy. W przypadku zwolnienia bardzo trudno będzie im znaleźć zatrudnienie w innych firmach.

Obecnie nie mogliśmy porozmawiać z Aleksandrem Kuną, bo dyrektor trafił do szpitala.
 

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość123

ooooo widze ze ktos poprawil byki typu Henryk Kuna badz Northus
czy ten ktos bedzie tak mily i skoryguje rowniez byki w wydaniu papierowym gazety?

Dodaj ogłoszenie