To ja byłam inna

Rozmawiała: Janka Werpachowska
Trudno sobie wytłumaczyć zjawisko rasizmu i ksenofobii w polskim wydaniu - uważa Winiarska
Trudno sobie wytłumaczyć zjawisko rasizmu i ksenofobii w polskim wydaniu - uważa Winiarska fot. Archiwum
Udostępnij:
W Ugandzie - podobnie jak w innych państwach afrykańskich i w Peru - człowiek biały nie może czuć się do końca bezpiecznie - mówi Winiarska

Kurier Poranny: Jako wolontariuszka, pracowała Pani w Peru, w Ugandzie. Była tam Pani tą "inną", "obcą". Czy przechadzając się ulicami Limy i Kampali, spotykała się Pani z niechęcią ludzi?

Monika Winiarska, wolontariuszka Międzynarodowego Wolontariatu im. bł. Bosko: Niechęć to mało powiedziane. W Ugandzie - podobnie jak w innych państwach afrykańskich i w Peru - człowiek biały nie może czuć się do końca bezpiecznie. Wolontariusze wiedzą, że należy unikać poruszania się samotnie po ulicach tamtych miast. W przypadku Ugandy i Peru wrogie, wręcz agresywne zachowania mieszkańców w stosunku do białych można wytłumaczyć ich pamięcią historyczną. Kolonizacja (czy konkwista) nie przebiegała pokojowo i bezkrwawo. Te wspomnienia są wciąż żywe, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jako Polka, w Ugandzie mogłam się cieszyć, że moja angielszczyzna brzmi inaczej niż język Brytyjczyka. Afrykańczycy słyszeli tę różnicę, nie byłam więc w ich oczach przedstawicielką kolonizatorów.

Mieszkańcy dawnych kolonii mogą mieć zadawnione urazy, jak np. my do zaborców, mimo upływu czasu. Ale skąd w nas, Polakach, nienawiść do ludzi o innym kolorze skóry?

- Kiedy patrzy się na to zagadnienie trzeźwo, racjonalnie, trudno sobie wytłumaczyć zjawisko rasizmu i ksenofobii w polskim wydaniu. Myślę, że u podstaw takich zachowań leży lęk. A lęk jest zawsze irracjonalny. Po prostu: boimy się obcego, innego, nieznanego. A najlepszą formą obrony jest atak.

Dziękuję za rozmowę.

O blaskach i cieniach pracy wolontariuszaw Ameryce Południowej i Afryce piszemy w najbliższym Magazynie "Kuriera Porannego".

Jak ludzie mnie poznają, najpierw rzuca im się w oczy, że jestem wysoki. Dopiero potem, że czarny - mówi Brahima Konare, koszykarz. Cały wywiad jutro w "Porannym"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie